bez-kurva-kukardki.

poszłam do sklepu. sukienki już nie było. jakaś lafirynda tuż przede mną zdarła ją z plastikowej pani, urywając jej przy tym rączki. te kobiety są niemożliwe. jakaś tekstylna dzicz i swołocz. no doprawdy! pffff.                                 …

skukardkom.

chcę sukienkę. może być czarna. chcę sukienkę, ale nie umiem jej opisać. nie znam tych wszystkich dziwnych słów: karczek, stan, kontrafałda, plisa, falbanka, zaszewka. to znaczy niby znam, ale nie potrafię się nimi posługiwać. nie wiem, gdzie je umieścić. ale chcę sukienkę. taką żeby miała dekolt taki w łódeczkę, tak …

dzisiaj jest mi właśnie tak.

Groove is in the heart Ah-ah-ah-aha w nocy zatelefonowały do mnie Pi i Sigma z kosmosu.spałam. i nagle obudził mnie hałas. takie rytmiczne „szur, szur, szur” jakby ktoś miotłą zamiatał chodnik. chodzę z uchem po pokoju i patrzę na dźwięki. okazało się, że to był telefon. stacjonarny. z głośnika, którym …

i ty możesz zrobić sobie golemika.

ejno, normalnie rządzę w internecie! co drugie odwołanie do mojego bloga to hasło z wyszukiwarek: „jak zrobić ludziki z kasztanów” albo „ludziki z kasztanów zdjęcia”. oeza, czy wy naprawdę nie wiecie jak sie robi ludziki z kasztanów??? przecież to dziecinnie proste. zbiera się kasztany w pierwszą bezksiężycową noc po przesileniu …

liścia pół.

halo, kochana. to dopiero początek jesieni, a tobie już spadają parametry życiowe? czy to aby przystoi młodej-zdolnej-energicznej wyszarpywać nad ranem każdą minutę snu? halo, kochana. świat na ciebie czeka. burz, niszcz, pal, gwałć i używaj. czy jakoś tak. póki co zastanawiam się nad wyborem pomiędzy magnezem, żeń-szeniem a lecytyną. chociaż …

pierwszy dzień jesieni.

Jest jesień – nie mogę rano wstać Jest jesień – cały dzień mógłbym spać Czy wiesz jak nieprzyjemnie jest po ciemku musieć wstać? Pewnie nie wiesz? [Kazik, Jesień] * * * Mam znowu doła Znów pragnę śmierci Wracają stare lęki I nie mogę w nocy spać Ból przemijania Choroby, wojny, rozpacz. …

traktat o manekinach

przeszłość układa się we mnie w równe szeregi figur woskowych. american psycho, misery, heathcliff, panna łęcka, hela bertz oraz kilka innych uosobionych osobliwości psychicznych. każdej z nich mogę przyczepić karteczkę z rodowodem – metryczkę moich płonnych nadziei, popełnionych grzechów, zawiedzionych oczekiwań, opacznie zrozumianych słów i gestów. mniejsza o to. baczność! …

syndrom zamarzającej wódki.

idę wytracić energię odśrodkową. idę wytrącić się z równowagi. idę tany-tany. apdejt dnia następnego: dlaczego tracę głowę zawsze wtedy, gdy jest mi najbardziej potrzebna? dlaczego nie mogę pozbyć się jej wtedy, gdy rozsądek jest zupełnie-nie-na-miejscu? próbowałam sie upić, ale o dziwo – nie wyszło mi. dostałam za to gwałtownego ataku …

forever more.

my need is deep wide endless oceans feel it furious the fire burns on endless tears forever joy to feel most every feeling forever more     komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl