droga na południe.

dziś w nocy śniły mi się tunele kolejowe i uciekanie po torach przed nadjeżdżającymi pociągami. jutro po południu pekape. znów zabiera mnie. do wrocławia. może tym razem dane mi będzie poklęczeć sobie w skupieniu przed panoramą racławicką. o co uprasza się. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

sexy, catchy, fuckin’ brilliant! ;-D

czyli SaltPeter!!! (w skrócie: butch, femme i miły wujek z przedmieścia)   http://myspace.com/wearesaltpeter a to z wtorkowego koncertu w warszawskiej Hard Rock Cafe (serdeczne pozdrowienia dla Pani, która dzielnie filmowała całe show) rzadko kiedy stoję pod samą sceną i szczerzę się do wokalistki. ale tym razem naprawdę mnie wzięło. komentarze …

cukier krzepi.

ponieważ ostatnimi czasy NIE JADAM słodyczy, a wraz z nimi ciasteczek, wafelków, batonów i draży – a jak jadam, to się z tego spowiadam. sama przed sobą. i pokuty okrutne zadaję sobie – przeto w Tłusty Czwartek postanowiłam przechytrzyć los i poniekąd samą siebie. obliczywszy, ile kalorii znajduje się w …

cheeky funky monkey

skuszona wczorajszym słońcem i zwiedziona brakiem termometru zaokiennego, który w ostatniej chwili mógłby jeszcze powstrzymać moje galopujące myślenie życzeniowe – wyskoczyłam do pracy w kolekcji haute couture wiosna/lato 2008. no bo wiecie, globalne ocieplenie, ptaki prawie-że ćwierkają, więc luuz. szok termiczny przeżyłam już pod blokiem, ale ponieważ należę do tych …

I like rice. Rice is great if you’re hungry and want 2000 of something.

nie, nie biorę udziału w konkursie na najbardziej blogusiowego blogusia. nie ścigam się na zajefajne noteczki, poetyckie frazy czy osobiste dramaty. nie walczę o smsowe uznanie dla siebie, swojego życia i swoich bzdur.ale mogę wam – zupełnie gratis – powiedzieć, co lubię. lubię zapach gazu, benzyny i roztopionej smoły. lubię …

piekło-niebo-piekło-niebo.

przyśnił mi się mój brat. jako śmiertelnie chory i zbolały człowiek, któremu nocą podaję leki. i pies, który sra dywan i gryzie mnie po rękach, kiedy próbuję wyprowadzić go na spacer. na szczęście przyszedł poranek pełen wiosennego słońca i sms na śniadanie. i po raz kolejny okazało się, że jedynym …

proste radości sadomasochistki.

środek nocy. od kilku dni śpię przy zapalonym świetle. rzuca mną i krzyczy przez sen. jakby nie potrafiło przyjąć, że w końcu może być dobrze. po prostu. najprościej.ale ono – nie. sabotuje mnie. niepokoi. stuka mi w głowie. sabotami. staje za plecami i szarpie za ramiona. kiedy się wyrywam, puszcza. …