Archive | Wrzesień, 2010

gdy za oknem szaroburo, kup alkohol i zrób URO.

2010-09-17 jak dotąd – nie mam problemu z przyznawaniem sie do swojego wieku. trzydzieści dwa, miło mi. urodzinowy tort od Pe. maestria. śmiem twierdzić, że jak dotąd – dzieło najlepsze. w smaku i wizualu ;) dzieło sztuki genetycznej samo w sobie. oto Quentin. przyszły minister świata. a oto i Pe. w otoczeniu Mroku. w kuchni [...]

czytaj dalej

Rozważna i Romantyczna – czyli Portret Rodzinny we Wnętrzu

2010-09-15                                       świętować swoje 32. urodziny

czytaj dalej

s jak serial

2010-09-10 chciałyśmy wczoraj obejrzeć serial. jesteśmy na lekkim głodzie wobec braku nowych sezonów dr house’a, nurse jackie, lie to me, misfits i damages. lekko nas ssie. jest to nieco problematyczne, zważywszy na fakt, że fanką seriali nigdy nie byłam i naprawdę trudno mi się wciągnąć. powyższe tytuły jako jedyne przeszły moją próbę ognia w postaci [...]

czytaj dalej

5771

2010-09-09 trochę mnie nie było. a jak byłam, to tak zajęta, że przestań. aż oczy bolały. teraz już jestem. nadal zajęta, ale wypoczęta. soczysta walijska zieleń dobrze robi oczom. cudowni ludzie dobrze robią duszy. słodycze i czipsy robią źle. a więc niniejszym zaniechałam. pozbyłam się włosów, to już pewnie wiecie. pozbędę się jeszcze nadmiaru dupy [...]

czytaj dalej

Miłość na czterech krótkich łapkach

2010-09-07 wyobraźcie sobie to. i poczujcie. jest luty. trzaskający mróz i śnieg po kolana. chowamy się w ciepłych kokonach własnych mieszkań, pijemy gorącą herbatę i czekamy na wiosnę. tymczasem w jednym z internetowych serwisów ofertowych pojawia się ogłoszenie – "sprzedam psa". niby nic takiego. a jednak… tym razem "przedmiotem" transakcji nie jest słodki szczeniaczek na [...]

czytaj dalej

murmurs of our friendly machine

2010-09-05 otwórzcie na karcie w tle – słuchajac TEGO zamknijcie oczy… albo nie. lepiej patrzcie: armoured cars sail the sky they’re pink at dawn If I lived forever you just wouldn’t be so beautiful as the sun when it shines all over the world we’re pilots watching stars the world pre-occupied we’re pilots watching stars who do we [...]

czytaj dalej

ognia!

2010-09-04 schyłek lata. rozgrzewamy się żywym ogniem. ogniem dzikim i udomowionym. oraz kiełbasą. wulkany gorącej lepiej lawy dykta, sklejka, fornir, paździerz, deski z gwoździami, sosna, gazeta i meble z ikei a ponad ogniskiem – pełen bukiet tablicy mendelejewa okadza nas jadowitym dymem kiszone ogórki smakują lepiej.

czytaj dalej

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools