proszę państwa, oto… MISZUR

o tym, że życie bez mopsa zasadniczo jest możliwe, ale praktycznie pozbawione większego sensu – przekonałam się już na własnej skórze. o tym, że na jednym mopsie nigdy się nie kończy – w ciągu ostatniego roku słyszałam od zaprzyjaźnionych mopsiarzy po wielokroć – bo kto raz pokochał mopsa, poczuł jego …

sail away, sweet sister

2010-10-19 na pytanie, dlaczego z takim uporem maniaka zamieszczam nieostre fotki robione z okna samolotu odpowiem krótko i rozbrajająco szczerze. sprawa ma się tak: przez 30 lat mojego życia byłam święcie przekonana, że cierpię na skrajny przypadek aerodromofobii. że nigdy nie wsiądę na pokład czegokolwiek, co wzbija się wyżej niż …

poznań.

2010-10-19 jesień. trzy lata później. coraz bardziej. to samo miejsce. jajecznica. przecież widzisz… mamy całkiem niezłe perspektywy ;) – Misiobeeeer…? No elo… stoję na czerwonym dywanie i czekam na drinki z palemką! z Poznania wyruszamy jako Miszku i Króliczku ;)

w słońcu.

2010-10-17 przechodzą w słońcu i znikają bezpowrotnie. Moment w słońcu, gdy patrzę na Ciebie z okna autobusu. Masz inną twarz niż w chwilach kiedy wiesz, że patrzę. A teraz patrzysz w nic. W błyszczącą szybę. Za którą niby jestem.. [Ķ.Świetlicki, Perarolo]

mopsy szukają jesieni

2010-10-14 udział biorą: nieco zaspany Kumok [ – co Ty mama nie wiesz, że ja od 10.00 do 13.00 PSIEEEM??!!!  Dżemke maaam na podusi!!! A nie jakieś bieganie po trawie! ] wiecznie strapiona Bułeczka, która nawet nie przeczuwa, co ją dzisiaj czeka… posągowy Gucci – mops do zadań specjalnych ;) …

trzy mopsy o poranku w naprawdę niedużym mieszkanku

2010-10-14 Pucia łasuje pod stołem. Kumok oburzona faktem zajęcia przez Pucię jej osobistego posterunku łakomczucha… – To moje miejsce!!! – Aaaaaaaaaaaaa!!! Jestem tygrys! – Ke??!! – No dobra, buziaczek może być… Ale mały! tymczasem Szejkuś zalicza poranną depresję… – Maaa-maaa…. Maaa-maaa…. Ooooobuuuudź sieeeem… Jeeesteeem taaaakiii saaamoootnyyy… tymczasem Pucia i Kumok …

życie bez mopsa jest możliwe, ale kompletnie pozbawione sensu

2010-10-14 mops to rasa, w którą wpada się po uszy. traci się zdrowy rozsądek, którego miejsce zajmuje odtąd serce. mops nie jest psem, którego się "ma". z mopsem się żyje. w idealnej symbiozie. blisko. w objęciach. twoje życie cudownie zwalnia i nabiera kolorów, ciepła, radości. coraz częściej łapiesz się na …

Dżery is hir…

2010-10-04 zbespańszczył mi się blog i zbezkrólewił. samopas zostawion w ruinę popadł. w szwach się rozłazi i trzeszczy. z boleści. halo, jest tu kto? tymczasem ja. chciałam powiedzieć tylko, że październik miesiącem oszczędzania. siebie. niniejszym wróciłam. spocznij.