hello, world ;)
Wygląda na to, że wróciłyśmy. Cóż więcej rzec… Po dziewięciu dniach bez maila i fejsbuczka, zrobiłam szybki skan internetu i… nic. Nuda, panie. Nic się nie wydarzyło, nic mnie nie ominęło, świat nie posunął się ani o krok naprzód. To rozczarowuje. I cieszy zarazem. Bo swego czasu zaczynałam podejrzewać, że może jestem uzależniona od codziennej [...]


























