Archive | Maj, 2011

nie święci garnki lepią. czyli: mam dwie ręce, więc po-tworzę.

ostatnio moja terapeutka uświadomiła mi, że… nie umiem odpoczywać. ciągle mam coś do zrobienia, napisania, dokończenia, poprawienia, rozpoczęcia lub skończenia.  adhd mi w tym zdecydowanie nie pomaga. nie mogę usiedzieć, nie mogę uleżeć, bez przerwy myślę,  nieustannie coś na mnie czeka. nie potrafię nawet obejrzeć filmu, nie robiąc przy okazji czegoś innego. nienormowany czas pracy [...]

czytaj dalej

o mopsach bez lukru

czyli: zdjęcia na zielonej trawce są słodkie, ale spróbujcie z takimi bydlaczkami spędzić choć jeden dzień. Wiecie co mam na myśli? Chyba nie do końca. A kawał o bacy znacie? Przyjechał turysta pięknym nowym mercedesem w góry. Wszędzie wolne kwatery.  Zajeżdża do pierwszej i pyta: – Baco, macie dzieci? – Mom – odpowiada baca, a [...]

czytaj dalej

rodzina na swoim

naczytawszy się ogłoszeń – już wiem, jak mieszkają Polacy:   [oryginalne cytaty, pisownia także] * Sprzedam pilnie! Prawie penthaus – na 13 piętrze 22 m2 z aneksem kuchennym na Grochowie! Sąsiedzi mili, normalni. * Niestety nie możemy wziąć kredytu w banku. Jesteśmy spokojną katolicką rodziną z trójką dzieci. * Zdjęcia nie oddaja w pełni uroku [...]

czytaj dalej

zespół niespokojnych nóg i latających rąk

nosi mnie odśrodkowo. jak zwykle. nakładam sobie cugle i powożę. w galopie. może powinnam sobie kupić skakankę. albo trampolinę. lub smycz. kaganiec. budę.

czytaj dalej

leci w kulki!

sfotografowana przez Stanisława, a zmontowana przez Syd: Historyja jak to Mały Olg kulkami się cieszył jestem miłym grubaskiem i dążę do samoakceptacji ;P

czytaj dalej

such a timeless flight

Mars ain’t the kind of place to raise your kids. In fact it’s cold as hell… And I think it’s gonna be a long long time Till touch down brings me round again to find I’m not the man they think I am at home Oh, no… no… no… I’m a rocket man Rocket man burning [...]

czytaj dalej

przerwa na reklamę.

no właśnie. co sądzicie o reklamach na blogach? właśnie rozważam tę kwestię w teorii i – jak widać na górnym pasku strony głównej – w praktyce. po prawej stronie prywatnie zamieszczam akcje charytatywne:  Psią Miskę i Pajacyka - za kliknięcie psiaki i dzieciaki dostają grosiki. po lewej stronie w ramach AdTaily – są reklamy płatne oraz [...]

czytaj dalej

wyjątkowo zimny maj

zimny kraj, zimny maj. koty śpią, miasto śpi, czarodziejskie śnią się sny. dzień po dniu majówkowe plany idą się gonić. czwórkami do nieba pełnego stalowoszarych chmur.  na południu spadł śnieg. słuchamy trójki, pijemy kawę, bolą nas głowy. szukamy idealnego mieszkania.  średnio co kwadrans doznaję eksplozji entuzjazmu, piszczę, tupię i ogólnie się jaram.  chcę już dzwonić, [...]

czytaj dalej

bzzzzzzzzzzzzz!!!

siadam do pracy. rzecz jasna robię sobie kawę o poranku. ale jestem tak pobudzona,  że oczywiście o niej zapominam. kawa stygnie. płoną mi policzki i trzęsą się ręce.  powinnam raczej napić się melisy, żeby okiełznać ten kociokwik w głowie.  robię wszystko jednocześnie, bojąc się, że umkną mi pomysły, słowa i skojarzenia.  nie lubię tego. kilka projektów [...]

czytaj dalej

płonie ognisko w lesie, mops w ryju kiełbasę niesie

czyli:  gdzie iskry się sypią, tam mopsy strugają wariata – Suhaj, jak ciotka siem odwróci, to idzies po tom kieubase! – Chybaty!!! – Myslis, ze te ziemniacki to guemboko siedzom…? – Racej ryjmy od spodu… Psekopem, no wies… – Cemu ona tak napizdza tym kijem w ognisko? – Matka powiedzieli, że nam sie spodoba… – [...]

czytaj dalej

wiosenne fosforescencje krajobrazu

jak długo można dawać się fotografować w parterze?! jak być celebrytką  w pozycji kucznej i pełzającej?! koniec z fotografowaniem nas na tle butów, krawężników i kałuż!  na tle pięknego drzewostanu nawet mops bez nosa wygląda jak – nie przymierzając – Calineczka! w ramach fototapety mamy jeszcze falujące łany zbóż czy innej trzciny bagiennej, ale mopsy [...]

czytaj dalej

śniadanie mistrzów na trawie

przez cały poranek mali mistrzowie nie mogli oderwać wzroku od bezkonkurencyjnej sikawki ogrodowej, która nie miała sobie równych w osikiwaniu terenu w promieniu 10 metrów.  mali mistrzowie byli pod wrażeniem. szczególnie Miszur, którego sik – choć obfity i częsty -  nie mógł konkurować z tą arcyperfekcyjną miotaczką cieczy w czasoprzestrzeni… sikawkę zdetronizowało jednak kolejne show, które [...]

czytaj dalej

nie całkiem bezludna wyspa sobieszewska

kiedyś w końcu nauczę się odpoczywać. nie biegać, nie myśleć, nie pstrykać zdjęć,  nie kombinować bez przerwy w głowie. tylko stać albo leżeć. chłonąć krajobraz. jakieś miłe okoliczności przyrody. nie wiem, obłoczki. słońce. co tam będzie pod ręką. tu i teraz. hell yeah! tymczasem – proszę, oto Wyspa Sobieszewska. wyspa jak wyspa, no prawie.  chociaż [...]

czytaj dalej

świnki morskie czyli mopsy nad Bałtykiem

bez względu na porę roku nie mamy czasu na siedzenie przy stole i celebrowanie świąt. nie udziela nam się nastrój, nie imają się nas porządki z myciem okien, wycieczki do hipermarketów  czy pieczenie ciast w noc przed godziną zero. oto święto wolnego czasu i nieograniczonej przestrzeni. morza szum, ptaków śpiew, tupot mopsów pośród drzew… zgodnie [...]

czytaj dalej

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools