anatomia miłości || fizjologia przywiązania
ubóstwiam swoje psy. od czubków płaskich niby-nosków po końce świńsko zakręconych ogonków. uwielbiam je nie tylko podczas popołudniowej drzemki, pełnej słodkiego mruczenia i tulenia. jeśli mam być szczera i dosadna – kocham także ich mniej malownicze wcielenia. bo nie da się inaczej. mając psa – obcujesz z jego fizjologią bez żadnych tabu. jesli brzydzisz się czegokolwiek – [...]





























