DARK WATER czyli japoński horror hydrauliczny

  Jak nam się mieszka? Oczywiście, że odpowiem: „genialnie! cudownie! bosko!”. Jak w tym dowcipie o wakacjach: zapytać Anglika, jak udał mu się urlop – odpowie: „That was good”. O to samo zapytać Amerykanina – wykrzyknie: „AWESOME!!!” i dalej posypie się już pełen bukiet przymiotników afirmujących świat i okolice. No więc …

foto-diecezja toruńska

obcych miast nie zwiedzam. lubię po nich łazić. szwendać się, włóczyć i snuć. dla niepoznaki leniwie, od niechcenia incognito, z lekką blazą ukrywającą moją obcość tutaj. są miasta, w których czuję się pewnie. to te na południu. im bliżej czech, tym bardziej. na północy wieje dla mnie chłodem. nigdy nie …

projektujemy za bułkę, gramy do kotleta

w połowie drogi między Gdańskiem a Toruniem stajemy na kotleta – Ej, kobieta! Dawaj kotleta! dla naszych szanownych klijentów, kliętów, klientuf… poetyka kart dań rozwala mnie wszędzie – jak Polska długa i szeroka ale jeść trzeba! w oczekiwaniu na kuchnię polską – A pierogi ruskie som? – Jestem gruba…. Jestem …

gdańskie pocztówki

dama galionowa na Czarnej Perle – przelewa z pustego w próżne „Gdańsk – morze możliwości” & „Żegluj z żeglugą” – czyli: gdańska szkoła copywriterska Danuta, Elżbieta i Małgorzata – czyli: 90% pań z Gdańska nie widzi różnicy… – więc po co przepłacać? tymczasem pani Mariola dogląda bigosu a reszta towarzystwa …

mopsów nigdy dość

* własne dzieci zawsze wydają się człowiekowi najcudowniejsze na świecie. * traktowanie psów jak dzieci jest chore i nienormalne! * ile wy kasy wydajecie na te psy?!! * siczki-kupki, papki-srapki, dupki-łapki… weź się ogarnij!  * czemu ciągle jeździcie z nimi do weta? jesteście przewrażliwone! ——————————————————— a ja po prostu… dostałam …

dzika plaża po sezonie

ej, no nie wierzę. jeszcze wczoraj staliśmy bezradnie na zasranym podwórku stajni dorado, a dzisiaj boso na białym piasku… jesteśmy nad morzem!!! oto niezbity dowód. – Cekajcie, sama musem to fprawdzić! – Ja nie fprawdzam, wierzem mamie na suowo! – Mnie psekonajom tyrko dowody rzeczowe… Moze to byc kanapka na …

zieloność nadmorska

jak tradycja nasza świecka Wyspy Sobieszewskiej nakazuje – śniadanie mistrzów na trawie mali mistrzowie – zjadłszy uprzednio swoje porcje – cierpią na nagły atak głodu i rozpaczy – Chies cuje chrapke na tfojom kanapke… – A ja jusz leżem z guodu i osłabienia… I napuchłam. jednak na widok piłeczki muflony doznają …

przybieżeli do stajenki i opadły im szczENki…

acha, zapomniałam Wam napisać, że jakiś czas temu – w połowie sierpnia – zupełnym przypadkiem wylądowalismy nad morzem. a było to tak: z okazji wizyty SuperBadiego zamarzył nam się weekend na łonie przyrody, trawa do kolan, szum drzew i obłoczki sunące po niebie niczym stado puchatych baranków. acha, no i …

poranna kawa na północnym balkonie

  nasze mieszkanie łączy północ z południem – zaciszne wilgotne podwórko ze słoneczną i ruchliwą ulicą. balkon południowy jest idealnie skrojonym prostokątem wiszącym nad wielkomiejskim zgiełkiem. balkon północny to fantazyjne półkole z widokiem na wiekowy ksztanowiec. na południu wisi pranie. na północy jemy śniadanie. dwa muflony balkonowe i mój piękny …