any which way you can

rzadko narzekam na samopoczucie fizyczne, gdyż z definicji jestem zdrowa jak kuń. albo przynajmniej nie zwracam uwagi, kiedy coś we mnie telepie, skrzypi czy furkocze. ale dzisiaj – powiem wam szczerze – czuję się wyjątkowo chujowo, słabo i bezwładnie. oczywiście, że to wina ciśnienia. dziury ozonowej. albo jakiejś nerwicy epizodycznej. …

siódma pieczęć.

znajoma psycholożka raczyła mnie kiedyś teoriami o czystych piaskownicach dobrze odżywionych lalusiów z dwojgiem szanowanych rodziców i brudnych piaskownicach dzieci samotnych matek wyrzuconych poza nawias. och, jakiż świat byłby prosty, jasny i cudowny, gdyby o szczęściu rodzinnym, zdrowiu psychicznym i moralności opiekunów świadczyła ilość odżywek, antybiotyków i kuracji homeopatycznych wpakowanych …

prawo serii.

nieszczęścia chodzą parami – jak ślepy z głuchym i kulawy z garbatym. stracić pracę to za mało. do pełni szczęścia potrzeba jeszcze spektakularnej awarii hardware’u. niniejszym dysk Sydowego iMaca 24” wraz z zasilaczem poszły się gonić. ot, narzędzie pracy. podczas gdy Syd usiłowała reanimować pacjenta, ja zadałam na fejsbuczku dyskretne …

nie wiem, co napisać…

nie mam czasu. nie nadążam. miotam się. frustruję. zdjęcia czekają na obróbkę. setki zdjęć, notki, zabawki. wszystko czeka. w zawieszeniu. na lepsze czasy. Syd straciła pracę. tak ot, po prostu. z dnia na dzień. wraz z wypłatą, rzecz jasna. tymczasem mamy kredyt na 30 lat z ratą wysoką fchuj, mieszkamy …

sprzedam Blythe Very Vicky

No więc – jak w tytule: sprzedam lalkę Blythe Very Vicky. Moja lalka- identyczny model –  przyjdzie do mnie lada chwila. Tymczasem ten egzemplarz jest na sprzedaż – nowy, zapakowany, never removed from box (NRFB). Kilka słów o samej lalce:  Model lalki Neo Blythe Very Vicky (VV) pochodzi z sierpnia …

o’lśnienie

wychodzę z cienia i spaceruję słoneczną stroną ulicy. na przekór wszystkiemu. nie boję się. czuję, że będzie dobrze. wiem. że wszystko. będzie dobrze. jesteś. jesteś. jesteś. nawet bez pracy jesteś dla mnie najbardziej cacy :*   dąb. brzoza. lipa.    

W jak: Wielki Weekend. Wypoczyn. Wiechlice. Wróciłyśmy.

tak na szybko melduję, że jesteśmy, żyjemy i mamy się świetnie. było cudownie, bosko i rodzinnie, zdjęć mam pierdyliard i ciut ciut ale nieustający sajgon warszawskiej rzeczywistości porwał nas z miejsca i kręci młynkiem niczym powietrzna trąba. więc na fotorelację i opisy wszelkich wiechlickich przygód mopsich oraz  radości międzyludzkich trzeba jeszcze chwilę …