an eye for optical theory

co mnie ostatnio zajmuje? robię zaocznie specjalizację z lalczanej okulistyki i irydologii malowanej: oto świeżutka porcja ręcznie malowanych eye chipów dla moich lalek Blythe   zaś pozostając w temacie zaocznej okulistyki – przedstawiam mój dzisiejszy zakup: wybrałyśmy się dzisiaj na zakupy warzywne i okazały się oneż bardzo owocne. pomarudziłam i …

oh zazie, fatty boom boom!

odkąd, wraz z tegoroczną wiosną i dużą dawką paroksetyny, wyszłam z trwającej niemal rok depresji – znów zaczęłam malować oczy i rozpuszczać włosy, a kupiwszy sobie pół tuzina czarnych spodni (zdolnych pomieścić parostatek, orkiestrę dętą oraz mnie samą) oraz tyleż samo czarnych bluzek o powierzchni co najmniej spadochronu – zaczęłam …

o miłości, wolności i zwykłej codzienności || Parada Równości 2013

w marszach, manifach i paradach równości biorę udział od 2003 roku. relacje i fotoreportaże z tych wydarzeń pojawiają się na moim blogu od kilku lat Parada Równości 2012 [klik!]  Parada Równości 2011 [klik!]  EuroPride Warsaw 2010  Parada Równości 2008 [klik!]  o wolności, równości i związkach partnerskich też zdarzyło mi się …

chaos.zip

wszystko robię jednocześnie. sprzątam. piszę. piorę. maluję blajtowe eye-chipy. chcę wyjść. zapominam po co. wróciłam do normy. 40 mg paroksetyny trzyma mnie w pionie. mogę nawet rzec: jestem radosna. seroxatowo beztroska. nie mogę jednak pojąć czemu od zawsze uderzam w życiu albo tylko w niskie – albo wyłącznie w wysokie …

she’s up all night for good fun, hell yeah!!!

dzisiejszej nocy spałam zaledwie 2 godziny. [suspens] położyłyśmy się o jakiejś drugiej w nocy. z rozkoszą rozciągnęłam się na łóżku i nagle… moja stopa natrafiła na coś mokrego i zimnego. jęknęłam, bynajmniej już nie z rozkoszy. będąc matką mopsów, nabywa się niestety gorzkiej świadomości. traci się złudzenia. otóż ktoś się …

o bozie, o bozie… sterylizacja mopsa w pełnej narkozie…

moje zdanie na temat niekontrolowanego rozrodu psów oraz plusów sterylizacji i kastracji znajdziecie TUTAJ {klik!} – nie będę się więc powtarzać. nigdy nie planowałam, by Kumok i Miszur były suniami hodowlanymi: – Kumoka dyskwalifikuje brak rodowodu oraz naprawdę słabe geny z pseudohodowli – Miszura zaś, mimo dobrego rodowodu, dyskwalifikuje przebyta w szczenięctwie …

niedziela, niedziela, z mopsami karuzela || oj dana dana, jestem niewyspana

w niedzielny poranek tradycyjnie mkniemy (no dobra, toczymy się) do Posłańca na śniadanie dzień dobry, ja poproszę 6 litrów kawy, bo inaczej zasnę i wpadnę za sofę… dzień jest zawieszony na sznurku, pod burzowym niebem, mam oczy na zapałki i bardzo nie chce mi się trwać w pionie sympatyczny pojazd …

II Piknik Ochocian w Parku Wielkopolskim

odkąd mieszkamy na Ochocie – spełniło się jedno z moich marzeń:   znam swoich sąsiadów. marzenie to raczej banalne, ale po 8 latach życia w betonowej dżungli Białołęki, gdzie mieszkańcy strzeżonych osiedli przemykali chyłkiem z podziemnych garaży wprost do swoich mikroskopijnych apartamencików – zwykłe sąsiedzkie: „dzień dobry, co słychać? ale …