DZIENNIK ODCHUDZANIA – dzień 10 – niedziela, 13.10.2013: umiarkowanie, asceza i emigracja wewnętrzna

eating

 

odkąd zaczęłam być na diecie, a przez to bacznie zwracać uwagę na jedzenie,
czyli istotny element towarzyszący moim kontaktom międzyludzkim w Posłańcu Uczuć,
zauważyłam w sobie pewną zmianę. otóż:  jestem emocjonalnie odłączona.
nie tylko od jedzenia. od ludzi także. nienaturalnie wycofana z kontaktu.
pilnuję się, powstrzymuję, przemawiam sobie w myślach do rozsądku, negocjuję,
karcę, nagradzam i wykonuję brazylion innych operacji w pamięci podręcznej,
aby tylko utrzymać się w pionie. nie mówię, że to źle. bynajmniej.
nie chciałabym jednak, by myślenie o niejedzeniu pochłonęło mnie kompletnie i nieodwracalnie.

 

 

going_home

 

 

 

 

 

 

 

Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

http://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

3 komentarze

  1. A czy w Posłańcu nie ma niczego do jedzenia, co nie dostarcza 5 tysięcy kalorii w jednym kawałku? Czegoś, co po prostu mogłoby stanowić jeden z Twoich posiłków? I byłoby smaczne, a wręcz pyszne? Trzymam kciuki nieustająco, tak poza tym :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.