rolowanie blanta na bekstejdżu

wturlałam się dziś rano na wagę i…
80kg jak w pysk strzelił!

crying

fakinszit-kurwa, pierogi, makowiec, wiśniówka, pigwówka, whisky, japierdolę.
aktualnie moje odchudzanie to jest śmiech na sali i rolowanie blanta na bekstejdżu.
dlatego w naszym porządnym mieszczańskim domu pojawił się orbitrek,
na którym zamierzam bić wszelkie rekordy świata celem zostania miss fitness.

odchudzanie_zazie

ścieżkę dźwiękową macie TUTAJ 
ps. pamiętajcie, że nie musicie lizać umywalki!

tymczasem ja wracam na maszynę.
mój poranny „urobek” wyglądał tak:

orbitrek

druga sesja planowana jest na wieczór ;)

 

 

 






 

 

Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

http://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

5 komentarzy

  1. Ola, ja bym sobie dała rękę uciąć, że ten tekst przy boskiej focie z orbi napisałaś Ty, w przerwie między podskokami w wenie kopirajterskiej :D
    a to jest piosenka! i ma teledysk! i w ogóle ja pierdolę… :O
    pozdro, pat

  2. ja pierdole, tez chyba niedlugo dobije do 80, ostatnio w sklepie, w mega jasnej przebieralni z lustrami naookolo doznalam wstrzasu psychicznego, kolejnej konfrontacji z rzeczywistoscia moge juz nie przezyc; chce zeby ktos mnie wprowadzil na miesiac w stan spiaczki i podawal tylko niezbedne elektrolity- jestem w stanie dobrze zaplacic!

  3. święta, święta i po figurze :)
    Ja nie mam baterii w wadze więc szczęśliwie przeżyłam niu jer.
    Ale w święta to też pojadłam, kur.wa jakby mial nadejśc koniec świata, na zapas, na zaś, na boki :(
    powodzenia!
    ps. wery najs pic w butkach hello :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.