tytułem refleksji…

czasem myślę sobie, że nadaję się tylko do zbierania mopsiego gówna. no dobra, przeważnie myślę sobie, że nadaję się tylko do zbierania mopsiego gówna. czasem wydaje mi się, że jest inaczej, ale to wrażenie dosyć szybko mija. poczucie bycia totalnie nieważną i nic nie wartą towarzyszy mi permanentnie, co jednak …

crash test dummy

ostro się ostatnio przejechałam w kwestii przyjaźni i kilku pokrewnych tematów międzyludzkich. nie wyrobiłam na cudzych wertepach i ostrych zakrętach, wpadłam w koleiny i wyjebało mnie do rowu na poboczu drogi. więc dziękuję, ja wysiadam, dalej pójdę już pieszo. może niekoniecznie boso, ale ważne, że powoli i bezpiecznie. to nie …

sexy little liar czyli: dlaczego nienawidzę Roda Stewarta

ponieważ w kuluarach bloga czai się trudny i niefajny dla mnie temat, którego wolałabym nie tykać, nawet na odległość oraz kijem, to może w ramach ogólnego wiosennego rozluźnienia napiszę coś bez znaczenia – o muzyce na przykład. i o tym, że jako mała dziewczynka miałam na ścianie – oprócz Beatlesów [czytaj TU …

domowy chów prosiąt: dużo fotek, dużo filmików, dużo MOPSIKÓW!

Przyłazi rano Takie Coś do łóżka, wpiernicza się na człowieka i… … wszystko wokół człowieka musi pachnieć mopsikiem. sam człowiek też.   Dalej poranek wygląda mniej więcej tak:   Niektórzy są jeszcze nieprzytomni, bo przez pół nocy demolowali mieszkanie:   Miszur na autopilocie pochłania swoje śniadanko…   i nagle okazuje się, …

Przygody Dziewczyny Bez Paroksetyny

Niestety nie będzie to malownicza i rzewna historyjka – w stylu “Przerwanej lekcji muzyki” – o tym, jakaż to ja jestem skomplikowana, wyjątkowa i ekscentryczna. Przepraszam, nie jestem już nastolatką, nie kupuję takich bredni. Nie będę też ich sprzedawać. Zadowalam się stwierdzeniem, że mój mózg funkcjonuje źle. Po prostu źle. …

4 minuty 33 sekundy

kto ma uszy, niechaj słucha. oto bowiem trwa festiwal. oto gra na wielu bębenkach. „Posiąść tłum – oto jego namiętność i powołanie. Wielka rozkosz dla prawdziwego flâneur’a i rozmiłowanego obserwatora: zamieszkać w mnogości, falowaniu, ruchu, w tym, co umyka, co jest nieskończone. […] Człowiek zakochany w życiu wchodzi w tłum …

Nie mam już cierpliwości ani siły do pewnych rzeczy…

mam w sobie wieczny chaos i permanentny rozpierdol. czy to dziwne, że łaknę spokoju? od lat, dzień w dzień, szukam go w sobie, wokół siebie, wszędzie. na nowo uczę się poczucia własnej wartości, poczucia sensu. rozpaczliwie próbuję odzyskać choć cząstkę tej siły do życia, którą miałam kiedyś. zapierdalam więc na terapię, biorę …

enough is enough

powiem tak: czuję się emocjonalnie rozjechana czołgiem. emocjonalnie rozjechana czołgiem tak się nie robi. tak się po prostu nie robi. mimo własnych problemów i ograniczeń staram się dawać z siebie wszystko. i naprawdę wiele zniosę oraz jeszcze więcej wytrzymam, ale nawet ja mam swoje granice, po przekroczeniu których moja zielona ośla łączka …