Brunet wieczorową porą oraz inne strachy na lachy…

Nasze tegoroczne Halloween nie należało do najbardziej udanych – Kumok zafundowała nam noc pełną strachu oraz rajd na ostry dyżur weterynaryjny (o czym w następnej notce). Tymczasem moje lalki bawiły się w najlepsze… Po ryzykownych próbach ekwilibrystyki z nożem kuchennym i żywą dynią, ukróciłam im wszelkie próby zamordowania Wielkiej Głowy z …