ODCHUDZANIE [03] Siadaj, jedz i nie gadaj!

dzień 03, środa, 20 stycznia 2016

Codzienne regularne raporty bywają trudniejsze niż sama dieta.

♦ WAGA:    nie wiem, zważę się za jakiś czas.
♦ ILOŚĆ WYPITYCH PŁYNÓW:    tak, będę pić wodę. od jutra!
♦ SUPLEMENTY:   ziemia okrzemkowa, witaminy. gdzieś mi się zapodział proszek zasadowy…
♦ POSIŁKI:   bardzo smaczne, przygotowane przez Syd

śniadanie:    omlet z pieczarkami, oliwkami i pomidorem

obiad:   gotowany indyk z cukinią

kolacja:   smażone na oleju kokosowym boczniaki i cykoria

pizza

♦ AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA:   jeszcze nie. dopiero zaczęłam dietę, nie ogarnę wszystkiego naraz!
♦ SAMOPOCZUCIE:   jestem.kurva.głodna.
♦ GRZECHY i WYSTĘPKI:   w myśli i mowie jedynie.
♦ MOTYWACJA:   zaciskam zęby.
♦ PIOSENKA DNIA:    brak piosenki. piosenki mnie wnerwiają.
♦ KOMENTARZ:   daj spokój.

 

yummy

 

♦ PSYCHOLOGICZNY PROGRAM ODCHUDZANIA wg dr Judith S. Beck – dzień 003

zadanie 3:   Jedz na siedząco

 

  • cytaty pochodzą z książki Judith S. Beck “Myślenie wyszczuplające. Dieta Dr Beck”, wyd. WAB 2009

“Jeśli masz problemy z nadwagą i od wielu lat próbujesz różnych diet, domyślam się, że część posiłków zjadasz na stojąco”

eat

Bingo, Sherlocku!

ooopseeeaat

Nie tylko na stojąco, ale i w biegu: w drodze do pracy drożdżówka i latte na tłustym mleku, w biurze – batonik obok klawiatury, makaron na lunch pochłaniany w locie i coca-cola na popołudniową senność, a! no i jeszcze koleżanka z sąsiedniego działu częstująca imieninowym ciastem, no przecież nie odmówisz, tylko mały kawałeczek;

mr_bean popcorn

Potem obiad gotowany w domu i jeszcze wieczorem dodatkowa porcja dojedzona mimochodem “nad garami”; oraz paczka popcornu w kinie, coś słodkiego na dobranoc..

Brzmi znajomo? No raczej.
Zawsze jadłam byle jak i byle gdzie. Niestety nie wyniosłam z domu nawyku celebrowania posiłków i rozsmakowywania się w niuansach organoleptycznych tego czy innego dzieła sztuki kulinarnej. Przyzwyczajona do jedzenia w szkolnych stołówkach – szybko, żeby zdążyć w czasie przerwy obiadowej – pochłaniałam większość posiłków, paplając wesoło z koleżankami, wygłupiając się i próbując uniknąć ciosu jajkiem na twardo w sosie chrzanowym, fruwającym beztrosko ponad stolikami z rozwrzeszczaną dzieciarnią. Potem wcale nie było lepiej. Tony drożdżówek w przerwach między wykładami i hektolitry podłej kawy z automatu – to menu moich 5-letnich studiów. Od czasu do czasu „chińczyk” w przejściu podziemnym pod UW lub cienki obiadek w barze mlecznym potocznie zwanym „Karaluchem”. Generalnie chodziło o to, by jak najszybciej zapchać się czymś i biec dalej. Niestety tak mi już zostało i dopiero na diecie – prośbą i groźbą – Syd uczyła mnie szlachetnego spożywania obiadów przy stole.

Kiedy teraz się nad tym zastanawiasz, na pewno rozumiesz, że wszystkie kalorie się liczą. Ale kiedy jesz, prawdopodobnie usprawiedliwiasz się przed sobą, myśląc:  Nawet nie poczuję, jak to zjem!
Od dzisiaj postanowisz, że za każdym razem, gdy będziesz coś jeść – nawet jeden kęs – usiądziesz. Może myślisz: Po co mam to robić? O co chodzi z tym jedzeniem na stojąco?Oto dlaczego musisz przyjąć zasadę jedzenia na siedząco:
Musisz mieć większą świadomość tego, co wkładasz do ust. Musisz uważać na to, co jesz, żeby nie mówić sobie po skończeniu posiłku: Jeszcze jestem głodna… chcę więcej.

 

fast_eating

Większość tego, co ludzie zjadają na stojąco, to produkty spożywane pod wpływem impulsu, anie te, które zaplanowali. Kiedy siadasz do jedzenia, zwłaszcza przy stole, podejmujesz świadoma decyzję. Wiesz, że te kalorie się liczą, i łatwiej ci kontrolować, co jesz – a tym samym unikać podjadania między posiłkami.
Właściwie mówisz sobie: Jem to, co powinnam. Kiedy jesz na stojąco, podświadomie mówisz sobie, że takie drobne odstępstwo od zasad nie ma znaczenia i nie wywoła żadnych konsekwencji. Ale konsekwencje będą, ponieważ każdy kęs wkładany do ust ma kalorie. Kiedy jesz na stojąco, możesz fizycznie odczuwać zaspokojenie głodu, tak samo jak wtedy, kiedy siedzisz przy stole, ale nie poczujesz pełnego komfortu psychicznego. Ponieważ będziesz jeść mniej, istotne jest, abyś widziała całe jedzenie w porze posiłku, byś mogła nasycić nim także wzrok.

 

 

No więc: SIADAJ, nie gadaj! I jedz.
Naprawdę tak smakuje lepiej! :)

 

 

 

 

 

 

więcej na:

http://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

5 komentarzy

  1. Pingback: ODCHUDZANIE [03]: Kryzysy. Rozczarowania. Zwątpienia. | Oraz: koniec tego pierdolenia. | Zazie

  2. od miesiąca szukam książki dr Beck i nie mogę dostać – więc pomogę Ci za opublikowanie części jej „Myślenia..”
    Kradzież czasu podczas posiłków to dla mnie również jedzenie podczas pracy przy komputerze, podczas oglądania tv – wówczas ta sama ilość twarożku jakby jest mniejsza. To samo z wkładaniem do ust większych kęsów – jedzenie szybko się kończy; za szybko. I niby wszystko to wiem, ale nie raz, nie dwa usprawiedliwiam się, brakiem czasu. Trudne to…

  3. Pingback: Dieta Beck Myślenie wyszczuplające Kognitywny program odchudzania

  4. zaz, jak patrze na Twoje zdjecia, to nie wygladasz na grubaske. ani ani.
    zdrowe jedzenie i tryb zycia, to jest wazne, of course, Syd i Pani Doktor maja racje, ale upewnij sie najpierw, czy to aby nie normy spoleczne powoduja, ze czujesz sie gruba. kisses i powodzenia. Twoja stara schroni.

    1. Schronku, no właśnie według norm społecznych jestem już zupełnie normalna, bez konieczności jakiegoś szczególnego odchudzania się. Ubranka na mnie pasują, wpisuję się w standardowe rozmiary i wyobrażenia, ale sama ze sobą nadal nie czuję się najlepiej. Chcę wrócić do mojej dawnej „normalnej” wagi – czyli tak ok. 55-60 kg. Wtedy czułam się zdrowa, aktywna i wygląd nie był moim problemem…
      Całuję Cię, moja Stara :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.