Mops w czasie upałów (1) || SIERŚĆ: strzyc, golić, skracać? czy cierpliwie wyczesywać?

Odwieczny spór “golono czy strzyżono” tego lata zyskuje zupełnie nowe nowe oblicze za sprawą lawinowo rosnącej grupy osób, które – wziąwszy sprawy (oraz golarki) w swoje ręce – postanowiły wyjść naprzeciw szalejącym upałom i pozbawić swoje psy wierzchniej okrywy włosowej celem ulżenia im w dyszeniu, cierpieniu i ogólnej nieszczęśliwości. Hmm…

mops_ogolony_do_podszerstka_golenie_siersci_mopsa05
[kolaż na bazie obrazka z wikihow.com]

 

Każdego dnia na Facebooku widzę coraz więcej fotek ogolonych, wystrzyżonych i wy-groom’owanych mopsów – których właściciele w euforii podpisują je: Już nie dyszy! Koniec zmęczenia na spacerach! Upały nam niestraszne! Gotowi na plażowanie! , itp, itd. Wtórują im ci, którzy jeszcze nie poddali swych mopsów goleniu/strzyżeniu, pytając:  gdzie? co? jak? i za ile?

mops_ogolony_do_podszerstka_golenie_siersci_mopsa03

Nie komentuję tych zdjęć, powstrzymuję się od uwag, gryzę się w język – nawet jeśli uważam, że ktoś ma mniejsze doświadczenie w kwestii mopsów i przydałoby mu się kilka dobrych rad nie tylko w temacie psiej termoregulacji. Dlaczego się nie mieszam? Bo każdy właściciel mopsa robi to, co uważa za słuszne i najlepsze w przypadku swojego pupila – tak sądzę.

Jednak warto, aby decyzja o pozbawieniu mopsa pokaźnej warstwy sierści była wynikiem przemyślanej decyzji, a nie dziwnej mody, która nagle w tym sezonie szturmem podbija internet i psie salony fryzjerskie.

mops_ogolony_do_podszerstka_golenie_siersci_mopsa02
[foto z puglove.com.au]

 

Ważna jest także odpowiedź na pytania: Czy decyzja o goleniu/strzyżeniu jest podyktowana troską o komfort i bezpieczeństwo psa? Czy może naszą wygodą w kwestii konieczności nieustannego monitorowania mopsa w czasie upału i dostosowywania naszych planów urlopowych do jego uwarunkowań zdrowotnych.?

pug_summer_heat
[foto z cnn.com]

♦ No więc jak to jest z tą mopsią sierścią?
♦ Czy naprawdę przysparza mopsom tyle cierpień i jest powodem przegrzewania się?
♦ Czy lepiej ją golić, strzyc i skracać czy może nieustannie wyczesywać furminatorem?

Niestety każdy, kto chce się cieszyć obecnością mopsa w domu, powinien raz na zawsze zapomnieć o nieskazitelnie “czystych” ubraniach, kanapach i podłogach bez najmniejszego pyłku, czy gładkiej tafli herbaty, w której nie pływa żaden mopsi włos. Mimo wyczesywania delikwenta, odkurzania podłóg, dywanów i kanap, rolkowania ubrań i trzepania wszystkiego, co się tylko da – mopsia sierść w mikrokosmosie naszego mieszkania była, jest i będzie, pleniąc się gęsto na powierzchniach płaskich, wypukłych, twardych i miękkich. Nie ma bata.

gemma_correll_pug

Mops teoretycznie linieje dwa razy w roku – wiosną i jesienią, ale w praktyce sierść większości egzemplarzy sypie się przez cały rok. Dlaczego? Sygnałem dla organizmu do rozpoczęcia procesu linienia są zmiany temperatury oraz długości dnia i natężenia światła dziennego. Im więcej światła i wyższa temperatura otoczenia, tym linienie silniejsze. Jednak problem w tym, że w dzisiejszych czasach większość psów – a już na pewno 100% mopsów – mieszka wyłącznie w domu i dlatego przez kilka lub kilkanaście godzin dziennie przebywa w sztucznym świetle oraz stałej temperaturze. Skutkiem tego jest wydłużenie okresu linienia. Proste. Ponadto rasy o dwuwartswowej strukturze sierści mają tendencję do znacznie intensywniejszego linienia niż rasy bez podszerstka.

humphrey_pug

Możemy próbować ograniczać linienie, wzbogacając mopsią dietę w tłuszcze omega3 i omega6 oraz suplementować preparatami zawierającymi biotynę, witaminy lub algi. Jednak doświadczenie pokazuje, że rzadko kiedy udaje się “wyleczyć” mopsa z permanentnego zostawiania włosków, kłaczków i “igiełek” gdzie popadnie.

 

siersc_mopsa_mops

 

Mopsy należą do rasy psów krótkowłosych i podszerstkowych, co znaczy, że maja podwójną okrywę włosową, którą dzielimy na:

1. Podszerstek – warstwa delikatnych i bardzo gęstych włosków rosnących tuż przy skórze; podszerstek jest nieprzemakalny (nie dopuszcza wody do skóry) oraz przede wszystkim spełnia rolę termoizolacyjną – zimą grzeje, latem chłodzi. Podszerstek pełni także funkcję swoistego rusztowania dla dłuższej i nieco rzadszej sierści okrywowej, przy czym każdy z włosów warstwy okrywowej jest otoczony przez sześć do dwunastu włosów podszerstka.

2. Włos okrywowy – sierść okrywowa tworzy okrywę wierzchnią, która składa się z bardziej sztywnych, grubszych i dłuższych włosów. Wyrastają one ponad podszerstek i chronią skórę zwierzęcia przed zranieniem, zapewniają dodatkową izolację termiczną oraz odpowiadają za umaszczenie psa.
Już sama analiza “morfologii” mopsiej okrywy włosowej wskazuje na to, iż zarówno dłuższe włosy sierści okrywowej, jak i krótkie włoski podszerstka, pełnią określoną funkcję w złożonym procesie termoregulacji mopsiego ciała, która nie polega wyłącznie na ogrzewaniu psa. To niestety powszechny błąd w myśleniu, któremu ulegają orędownicy skracania mopsiej sierści.

 

Dlaczego sierść mopsa nie powinna być strzyżona, skracana ani golona?

 

1. TERMOREGULACJA – dwie warstwy sierści chronią mopsa przed zarówno przed zimnem, jak i ciepłem

Jasne, że w czasie upałów mopsom jest gorąco, dyszą, szybko się męczą i narażone są na groźne problemy oddechowo-krążeniowe. Jednak pozbawianie ich warstwy sierści wcale nie rozwiąże problemu (o tym, jak uchronić mopsa przed przegrzaniem i udarem cieplnym napiszę w następnej notce).

Zacznijmy najpierw od obalenia koronnego argumentu typu: “Mops to rasa pochodząca z Chin, tam jest dużo chłodniej. Lato w Polsce jest o wiele cieplejsze, a już w USA, gdzie jest mnóstwo mopsów, to masakra”. Serio?

No to trochę geografii. Faktycznie rasa mops pochodzi z Chin, gdzie rozpiętość klimatyczna zaczyna się od zwrotnikowej na południu, podzwrotnikowej w środkowym pasie kraju i umiarkowanej na północy. Jedna część Chin znajduje się pod wpływem monsunowych wiatrów, a druga zmaga się z klimatem subpolarnym. Co więcej – wielu kynologów-historyków podkreśla, że kolebką rasy jest pogranicze Chin i Mongolii, a więc bardzo suchy obszar, gdzie lato jest wyjątkowo gorące (powyżej +30 °C), natomiast zima bardzo mroźna (poniżej -30 °C).

mops_zima_lato

W tym kontekście podwójna sierść mopsa z podszerstkiem ogrzewającym zimą i chłodzącym (tj. izolującym przed gorącem) latem wydaje się być, w przypadku tej rasy, logicznym wyborem ewolucyjnym Matki Natury, który chroni mopsy przed gwałtownymi zmianami temperatury, a na które ta rasa jest skrajnie wrażliwa.

 

Skąd więc ta przedziwna moda na pozbawianie mopsa lwiej części termoizolacyjnej okrywy włosowej?

Czy Beduini na pustyni latają w samych majtkach? Nie. Nigdy, na boga! Poruszają się całe życie pod palącym słońcem, szczelnie okryci szatami, które izolują ich ciała od piekielnej temperatury. To europejscy turyści wyskakują niemal nago – z klimatyzowanych samolotów i pokoi hotelowych – wprost pod bezlitosne słońce Afryki czy Azji, dziwiąc się potem udarom cieplnym, poparzeniom czy nowotworom skóry. Bo przecież – “Skoro jest upał, to trzeba się rozbierać, żeby było chłodniej. Logiczne, nie?…”
No właśnie, że nie.

Idąc dalej, nawet jeśli założymy, że żyjący 3 tysiące lat temu chiński protoplasta dzisiejszego mopsa nie jest dokładnie tym samym “zjawiskiem kynologicznym”, co współczesna populacja mopsów na świecie, to spieszę donieść, że w XVI wieku mopsy przybyły do Europy jedwabnym szlakiem – prawdopodobnie na portugalskim lub hiszpańskim statku – osiedlając się najpierw na – znacznie cieplejszym niż słowiańskie wertepy – zachodzie naszego kontynentu. Współcześnie mopsy żyją praktycznie w każdym regionie świata – od południowej Afryki, przez Australię i Tajlandię, aż po Skandynawię i Alaskę. I wyobraźcie sobie, że – nie, strzyżenie ich sierści nie jest powszechnym zabiegiem. Co chyba jednak o czymś świadczy.

wyczesywanie_mopsa

WYCZESYWAĆ – TAK    STRZYC I GOLIĆ – NIE

 

 

Kathy Salzberg, amerykańska ekspertka groomingu, która strzyże i dba o psią sierść i skórę od 1976 roku, w swoich licznych wypowiedziach z całą stanowczością podkreśla, że mopsów nie należy strzyc/golić, pozbawiając ich ciała (ekstremalnie wrażliwe na wszelkie zmiany temperatur) naturalnej warstwy izolacyjnej. Owszem, mopsa należy regularnie wyczesywać, używając furminatora lub szczotki i usuwając w ten sposób obumarłe (po fazie wzrostu) lub uszkodzone włosy, by na ich miejscu mogły wyrosnąć nowe, silne i zdrowe, które jeszcze lepiej będą go chronić przed czynnikami zewnętrznymi.

mops_furminator
[foto z pbs.twimg.com]

 

 

2. Mops należy do IX grupy FCI (Psy ozdobne i do towarzystwa) – najlepiej czuje się w stałej, umiarkowanej i pokojowej temperaturze.

mopsy_cesarza

Trzeba pamiętać, że mops – tak jak tysiące lat temu towarzyszył chińskim cesarzom w komnatach, na poduszkach, w otoczeniu własnej (!) służby – do dziś pozostał psem pokojowym, któremu należy się specjalna uwaga i wyjątkowe traktowanie. Dlatego robienie na siłę z mopsa “psa outdoorowego”, któremu niestraszny wielogodzinny piknik w słoneczny dzień, rodzinna wycieczka w góry, spływ kajakowy w samo południe, całodniowe garden party z mnóstwem emocjonujących atrakcji czy leniwe plażowanie na złotych piaskach – jest czystym absurdem. Nie, nie, po prostu nie. Tak się nie robi.

Louis-Michel_van_Loo_Princess_Ekaterina_Dmitrievna_Golitsyna
[Portrait of Princess Ekaterina Dmitrievna Golitsyna – Louis-Michel van Loo, XVIII w.]

Jeśli naprawdę kochamy swoje mopsy, to super – niech nam towarzyszą przez całe lato, ale żeby były bezpieczne, to my musimy się dostosować do ich potrzeb i możliwości, a nie one do naszych oczekiwań. Jeśli nie jesteśmy w stanie zaakceptować faktu, że mops – mimo swojej wrodzonej energii, radości życia i chęci uczestniczenia we wszystkich naszych aktywnościach – ewolucyjnie i genetycznie jest małym ultradelikatnym “śmierdzącym jajem” z drogocennej kolekcji Faberge, to może lepiej kupmy sobie wesołego kundelka lub przedstawiciela rasy sportowej, wyczynowej lub pracującej. Zero ofiar, wszyscy zadowoleni!

be_cool_pug
[foto z pugsandkisses.com]

 

 

3. Im krótsza sierść, tym u mopsa większe ryzyko:

 przegrzania
 udaru cieplnego
 poparzenia słonecznego
 przeziębienia
 problemów skórnych
 ataku insektów

mops_ogolony_do_podszerstka_golenie_siersci_mopsa
[foto z pugslife.org]
[kliknijcie w powyższe zdjęcie, aby je powiększyć: oto mops „ostrzyżony” aż do podszerstka, który teraz zaledwie cieniutką warstewką oddziela wrażliwą mopsią skórę od czynników zewnętrznych  – zwróćcie uwagę na niebieskie zaznaczenia: widać tam placki gołej skóry pozbawionej zupełnie sierści, a tym samym jakiejkolwiek ochrony przed słońcem]

 

Nie da się ukryć, że podczas zwykłego spaceru w słoneczny dzień można zaobserwować, że ogolony/ostrzyżony mops mniej dyszy i na pierwszy rzut oka lepiej znosi wyższą temperaturę. Nie zapominajmy jednak, że – znacznie skracając mopsu sierść – właśnie pozbawiliśmy go warstwy ochronnej, która w dalszej perspektywie wydłuża czas bezpiecznego przebywania mopsa na słońcu. Co to znaczy?

mops_ogolony_do_podszerstka_golenie_siersci_mopsa04
[foto z ljcfyi.com]

PRZEGRZANIE i UDAR CIEPLNY
Jeśli mopsa pozbawionego naturalnej termoizolacji, zechcemy wziąć na dłuższy spacer w samo południe lub na kilka godzin na plażę czy weekend na działce – spokojni, że przecież “teraz jest mu o wiele chłodniej niż wcześniej, przy grubej warstwie sierści” – to nagle może się okazać, że mopsia skóra pozbawiona ochrony o wiele szybciej ulegnie poparzeniu słonecznemu, zaś organy wewnętrzne nie będą wystarczająco chronione przed działaniem wysokiej temperatury, która latem w pełnym słońcu może dochodzić nawet do 50*C. Jasne, że nikt nie będzie trzymał mopsa “na patelni”, ale weźmy pod uwagę odczuwalną temperaturę powietrza oraz stopień wilgotności.

przegrzanie_mopsa_udar_cieplny
[grafika z carrington.edu/blog]

Niestety przegrzanie organizmu ostrzyżonego mopsa będzie miało o wiele bardziej piorunujący przebieg i o wiele poważniejsze konsekwencje. Czasami od pierwszych objawów przegrzania u mopsa do pełnoobjawowego udaru cieplnego z utratą przytomności i zatrzymaniem krążenia dochodzi w kilka minut. Nie dajmy się zwieść pozorom – mops w jednej chwili może biegać, skakać i cieszyć się jak wariat, latając w kółko z wywalonym jęzorem, a w następnej już zwymiotować, stracić przytomność i walczyć o oddech.

Zdaję sobie sprawę, że ten, kto nie przeżył takiej sytuacji, może mieć mylne wyobrażenie na temat „możliwości wyczynowych” przeciętnego mopsa, ale uwierzcie mi na słowo – zgodnie z maksymą „multum in parvo” mops zrobi absolutnie wszystko, aby dotrzymać Wam kroku, nawet kosztem własnego zdrowia. Mopsy mają bardzo słaby instynkt samozachowawczy – rozbawione i rozbiegane do granic własnej wytrzymałości oddechowo-krążeniowej, nie są w stanie same sobie powiedzieć: „Stop, odpocznij!”. Wy musicie to zrobić za nie. A im starszy mops, tym musicie robić to coraz częściej i coraz bardziej stanowczo. To od Was zależy ich życie, zdrowie i bezpieczeństwo.

Mops nie jest „normalnym psem”. Mops jest mopsem.
I nie zapominajcie o tym ani przez chwilę, bo konsekwencje mogą być dramatyczne.

 

POPARZENIA SŁONECZNE
Jeśli chodzi o ewentualność poparzenia skóry, to przekonanie o tym, że cienka warstwa pozostałej na skórze sierści ochroni mopsa przed niszczycielskim działaniem promieni słonecznych, jest pobożnym życzeniem. Wszyscy wiemy, że 95% promieniowania UV docierającego do powierzchni Ziemi to szkodliwe promienie UVA, które bez problemu przechodzi przez szyby oraz chmury, wnikając głęboko w skórę i uszkadzając DNA jej komórek. Niestety natężenie promieni UVA jest zawsze takie samo, niezależnie od pory roku lub pory dnia. Z kolei – odpowiedzialne za „opalanie” – promienie UVB stanowią zaledwie 5% dochodzącego do Ziemi promieniowania, wywołując przy okazji  oparzenia, fotoalergie i uszkodzenia skóry.

mops_na_plazy
[spokojnie, ten na fotce nie jest ostrzyżony]

Wystawiając ostrzyżonego do podszerstka mopsa, na działanie promieni UV, narażamy go nie tylko na przegrzanie i poparzenie słoneczne, ale także drastycznie zwiększamy ryzyko wystąpienia u niego nowotworów skóry, które u psów bardzo szybko dają przerzuty.
W USA nie tylko unika się strzyżenia/golenia mopsów, ale wręcz zaleca stosowanie filtrów anty UVA/UVB na obszary pokryte cieńszą warstwą sierści lub zupełnie jej pozbawione – nos, fałdy kufy, uszy i brzuch.

 

WILGOĆ, PROBLEMY SKÓRNE I PRZEZIĘBIENIA
Mopsy nie tylko słabo znoszą ciepło, ale także źle reagują dużą wilgotność powietrza, nie mówiąc już o padającym deszczu. Owszem, są wyjątki, które może i pląsają radośnie podczas ulewy i gradobicia, ale ja takich nie spotkałam. Ponieważ wrażliwa mopsia skóra, gęsto porośnięta sierścią, jest idealnym miejscem dla rozwoju wszelkiego rodzaju grzybów, pozbawianie mopsa zewnętrznej okrywy włosowej tylko pogłębi tę skłonność.

mops_deszcz_wilgoc

W normalnej sytuacji dwie warstwy sierści – gruby i sztywny włos okrywowy oraz gęsty delikatny podszerstek – chronią skórę mopsa przed działaniem wilgoci, działając jak naturalny “płaszczyk przeciwdeszczowy”. Bez tej ochrony – w czasie deszczu jest im po prostu zimno i mogą się przeziębić, nie mówiąc już o wilgoci, która przedostaje się bezpośrednio do skóry, a potem ma problem z odparowaniem, tworząc odparzenia, “hot spoty” i infekcje grzybicze.

 

UKĄSZENIA OWADÓW
Ponadto skóra pozbawiona grubej warstwy ochronnej jest o wiele bardziej narażona na atak insektów – nie tylko kleszczy i pcheł, ale także komarów, pająków, gzów czy meszek.

mops_insekty_owady

Wszyscy wiemy, że obroże, tabletki czy krople spot-on nie dają 100% zabezpieczenia przez ugryzieniami nieproszonych gości. Natomiast faktem jest, że gęsta, zbita i gruba mopsia sierść o wiele bardziej chroni przed ukąszeniem niż przerzedzone, skrócone czy zgolone aż do podszerstka włosy.

 

Niestety w każdym z powyższych przypadków konsekwencje pozbawienia mopsa zewnętrznej okrywy włosowej są o wiele groźniejsze niż ewentualne korzyści zeń płynące.

 

a na koniec:

4. Ostrzyżenie mopsa nie zlikwiduje problemu linienia

Doświadczeni groomerzy podkreślają, że skrócenie mopsiej sierści (czy zgolenie jej do długości podszerstka) nie zahamuje wypadania włosów. Mops nadal będzie się sypał, tyle że krótszymi włoskami. Co więcej – zawsze istnieje pewne ryzyko, że u niektórych osobników po zabiegu groomerskim sierść nie wróci do swojej dawnej dwuwarstwowej struktury i zimą możemy mieć prawdziwy problem z termoizolacją u naszego mopsa.

siersc_mopsa

 

I co najważniejsze:

Ani mops, ani żaden inny pies, NIE CHŁODZI SIĘ PRZEZ SKÓRĘ.
Pies schładza się tylko poprzez dyszenie i pocenie się poduszkami łap, co niestety przy bardzo wysokich temperaturach może być niewystarczające.
Dlatego jeśli naprawdę chcemy pomóc psu w upalne dni, musimy wykorzystać zupełnie inny arsenał środków, a psią sierść zostawić w spokoju.

O tym, jak skutecznie schłodzić mopsa podczas letnich upałów i nie dopuścić do przegrzania, omdlenia czy udaru cieplnego – przeczytacie w kolejnej notce.

 


 

 

Dlatego radzę, abyście dobrze się zastanowili, zanim pobiegniecie do najbliższego salonu groomerskiego czy innego psiego fryzjera & spa, gdzie możecie trafić na niedouczonego, niekompetentnego lub po prostu nieuczciwego groomera, który z czystej chęci zysku spełni Waszą prośbę i ogoli Wam mopsa zgodnie z najnowszą modą z Facebooka, nie informując przy tym, na jakie zagrożenia wystawiacie swojego psa. Decyzja należy do Was :)

 

 

Polub nas na Facebooku ♥


 

 

 

 

 

 

 

Przepraszam. Wybacz mi. Kocham Cię. Dziękuję.

skomentuj przez Disqus ↑    lub    zjedź na sam dół strony ↓ i skomentuj ‚normalnie’ ;)

12

31 myśli na temat “Mops w czasie upałów (1) || SIERŚĆ: strzyc, golić, skracać? czy cierpliwie wyczesywać?

  1. Jestem zdania że każdy pies nie zważając na rasę, ma na tyle przystosowany organizm do zewnętrzengo środowiska, że nasza ingerencja w zbyt dużym zaangażowaniu może tylko zaszkodzić naszemu pupilowi. Tak samo jest z innymi ssakami, nawet ludźmi. Jeżeli będziemy zbyt intensywnie zapobiegać chorobom w sposób ograniczania wyjść, faszerowania organizmu witaminami lub innymi środkami/lekami, układ obronny zacznie się robić „leniwy”, może nawet ogłupieć a organizm może stać się podatny na schorzenia. Nie ma co panikować, niech posapie sobie psiak. Cień i dostateczna ilość wody wystarczy. Można zrobić prysznic w letniej wodzie.

  2. też jestem za tym, żeby pieska czesać i kąpać, ostrzyć lekko (ale nie za 0 jak na niektórych zdjęciach) można w szczególnych przypadkach, kiedy faktycznie wszystko zawiodło, za oknem leje się żar z nieba, a piesek nie może oddychać. Czasem lekkie przycięcie futerka wiele daje zwierzakom, jeśli ma trudności z oddychaniem i latwo się przegrzewa to trzeba go trzymać w chłodniejszym pomieszczniu, dać mu się ochłodzić w wodzie, a nie golić na łyso :/

  3. aż mi szkoda tych piesków, nigdy nie pomyślałabym nawet o tym, by go ostrzyc. gdy jest upał, my zakładamy coś na głowę, okrywamy również ciało, by uniknąć poparzenia i jak tu pieska pozbawić tej naturalnej ochrony, jedynej, jaką ma..

  4. Mądrze napisane, brawo. Szkoda, że nie wszystkim właścicielom mopsów chce się zdobywać informacje na temat tej wymagającej rasy. Dziękuję OlgaZazieGromek!

  5. Bardzo dobry wpis. Cieszę się że w końcu ktoś o tym napisał, a co najważniejsze poparł rzetelnymi argumentami

  6. Hey
    Świetny wpis, sama mam dwa mopsy, działamy na instagramie. I właśnie wśród mopsowej społeczności na insta pojawiło się mnóstwo zdjęć z golenia sierści na lato. Zastanawiałam się po co to robić, więc pisałam do tych osób, argumenty takie jak podajesz wyżej czyli „z dupki”. Nie mam pojęcia po co to robić, moje MM uwielbiają czesanie, do tego potrafimy się nimi zająć na tyle, że nie są przemęczone i przepocone. Dla mnie branie psa bo jest modny i dostosowywanie do pod siebie to chory żart. „Weźmy mopsa na plażę, gorąco ale wszyscy zobaczą, że mamy modnego pieska” – „ojej ale piesek sapie” -„ogolmy go! czytałam że to pomaga”. OMG tylko się denerwuję słysząc i czytając takie durne rzeczy na internecie. Brawo za wpis (też chyba muszę poruszyć ten temat na swoim blogu, może jeszcze więcej osób to przeczyta) oby to tylko dotarło do niektórych.
    Pozdrawiamy
    Madness, Margot plus reszta.

    1. mój Tofik też uwielbia czesanie :) z resztą drugi pies (kundelek) również. przychodzą na zmianę, wręcz pchają się. i tak na zmianę je wyczesuję, nawet gdy już nie ma z czego :) a niech mają masaż :)

  7. Jestem groomerem i od 6 lat walczę o to by nie golić psów krótko w upały ale to jak walka z wiatrakami…. mam mopsa co przychodzi do mnie pan co 2-3tyg na kąpiel i wyczesanie , doszliśmy do tego że praktycznie w domu nie pozostawia sierści więc się da tylko trzeba systematyczności jak nie samemu to zlecić to groomerowi. To niebezpieczna moda ,która przenosi się na wiele ras czy kundelków niestety….

    1. W takim razie powoływanie się na Matkę Naturę w kontekście każdej rasy psów jest żartem. Dlaczego? Bo każda rasa z katalogu FCI od zarania swych dziejów była modyfikowana pod określony wzorzec. Idźmy dalej – powoływanie się na Matkę Naturę także w przypadku naszych udomowionych kundelków – także brzmi jak żart. Zgodnie z prawem selekcji naturalnej chore czy niedomagające osobniki powinny umrzeć – tymczasem chodzimy z nimi do weta, leczymy, operujemy, podajemy antybiotyki i sterydy. Matka Natura w odniesieniu do ludzi? Jeszcze większy żart. Cała medycyna jest orężem walki z Matką Naturą. Chcesz dyskutować dalej? ;) Bo ja mogę.

      1. Wychowałem się z psami. Kundlami. Psami które weterynarza widywały raz do roku – podczas szczepienia. Psami które nie wymagały korekty podniebienia, nie „zapowietrzaly się”, psami których gałki oczne nie miały tendencji do wypadania (sic!).
        Wyliczać dalej niedomagania rasy o której mówimy :)?

        Stąd też nadal uważam ze matka natura, skądinąd niedoskonała, nigdy nie dopuściłaby do powstania rasy której byt uzależniony jest od procedur medycznych i ciągłej opieki weterynaryjnej (gwoli sprawiedliwości należy dodać że ras takich jest pewnie więcej, ale to o mopsach dziś mówimy).

        Pozdrawiam,

        Ptak

  8. Zgadzam się ze wszystkimi argumentami. Dodatkowo-zdarzyło mi się zajrzeć na początku swojego posiadania mopsa do salonu groomerskiego i MĄDRE panie odradziły strzyżenie, wręcz ODMÓWIŁY strzyżenia, bo mops ma sierść twardą, która jak mikroigiełki potrafi wbijać się w psią skórę i powodować poważne zapalenia. Jednocześnie sama mopsa na lato podstrzygłam…ale nie na „zero”, maszynką, tylko podcięłam mu kłaczki tu i ówdzie, a i tak był tego worek. Na podłodze mniej sierści, a (mam nadzieję) nie zaburzam mu naturalnej ochrony. Przy okazji, kto miał styczność z wieloma przedstawicielami tej rasy, ten się zgodzi, że jedne mopsy mają dwa razy więcej i dłuższą sierść niż inne…. i mówię tu o 100% rasowych mopsach, z papierami FCI. Chyba da się znaleźć złoty środek, tylko trzeba chcieć.

    1. ABI, ja też swego czasu zastanawiałam się, czy gruba warstwa mopsiej sierści bardziej pomaga czy przeszkadza. Ale zanim zdecydowałam się na jakąkolwiek ingerencję, zrobiłam dokładny research. I sierści nie tknęłam.
      Natomiast prawdą jest, że niektóre mopsy (szczególnie te o jasnym umaszczeniu) swoim futrem przypominają puchate niedźwiedzie polarne, inne zaś – szczególnie czarne mopsy – mają naturalnie o wiele cieńszą i niemal zupełnie gładką okrywę włosową, której nie sposób już bardziej skrócić.

      1. Nasz beżowy sierściuch mógłby w tej dziedzinie stawać w szranki z niejednym dorodnym przedstawicielem alaskan malamute ;) Generalnie wszystkie psy się strzyże, w większym lub mniejszym stopniu, chociażby przed wystawami, choć nie mówi się o tym głośno. Mowa oczywiście o drobnych poprawkach, u mopsa to na przykład kształtowanie kuperka. I u nas takie podrównanie nożyczkami plus furminator daje worek kłaków. Golenie do żywego to polecam tym, co za mocno im słoneczko poświeciło na główkę i by chcieli łysego mopsa.

  9. Weź ty jakąś ciężką książkę i pierdolnij się nią w łeb.
    Psy się strzyżenie. Nie można ich tylko ogolic na „0”
    Pozdrawiam.

    1. Są rasy psów, których sierść się strzyże oraz te, których sierści się nie strzyże.
      W kwestii „pierdolnięcia się książką w łeb” – potraktuję to jako Twój koronny argument w tej dyskusji, na zasadzie „a ty jesteś głupia i masz wszy”.
      Pozdrawiam.

  10. Bdb artykul, ale pozwole sobie oprotestowac zdanie:
    „to może lepiej kupmy sobie wesołego kundelka lub przedstawiciela rasy sportowej, wyczynowej lub pracującej. Zero ofiar, wszyscy zadowoleni”
    Z obserwacji szlachetnej, brytyjskiej rasy cundel boory wynika ze one tez kiepsko znosza upaly – dysza, wola chowac sie w cieniu, zimne kafelki i lazienka wygrywaly, spacer tak, ale niezbyt dlugi, najlepiej w cieniu.

    Na pewno kiepskim pomyslem jest zmuszanie psa do biegu w tych temperaturach – nawet rasy pracujace (co jest zreszta szeroko pojetym terminem, bo portugalski pies dowodny pracowal w wodzie) czesto przyplacaja pomysly „sportowych” wlascicieli zyciem, ale nawet zbyt dlugie chodzenie zwlaszcza ze starszym zwierzakiem moze sie skonczyc jego smiercia.

    1. Shigello, fakt – masz rację :) Zarówno kundelki, psy pracujące, jak i wszystkie inne rasy psów – nie najlepiej znoszą wysokie temperatury. To prawda.
      Chodziło mi jednak o to, że mopsy są rasą najbardziej nieodporną na upał i zajmują pierwsze miejsce w rankingu psów podatnych na udar cieplny. Dlatego zastosowałam to – w sumie niezręczne – porównanie z kundelkami czy rasami pracującymi.

  11. Jakże się cieszę, iż ktoś napisał o tym problemie tak szeroko i dokładnie! Dziękuję!
    Kiedy ostatnio odmówiłam ostrzyzenia mopsa w moim salonie z wyżej wymienionych powodów, używając tej samej argumentacji usłyszałam: ” to pani nie chce zarobić?”
    Owszem, chcę. Ale nie kosztem zdrowia psa!
    Mój zawód to moja pasja a psy są mi bliższe niż niejeden człowiek, a zasady się ma a nie miewa kiedy wygodnie…

    1. Paulina, Twoja postawa jest super! <3
      Właśnie od groomerów ludzie powinni dowiadywać się takich rzeczy, ale niestety za mało jest na rynku profesjonalistów, którzy dobro i bezpieczeństwo psów stawiają ponad własne interesy. Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

  12. W końcu ktoś kto podziela moje zdanie :)
    Niestety zauważyłam, że psi fryzjerzy są w większości nastawieni na zysk kosztem zdrowia klienta.
    A opiekunowie mopsów zapominają, że włos może odrosnąć silniejszy i grubszy. Więc i problem lnienia się może nasilić.
    Także albo mops albo czyste mieszkanie.
    Dla mnie wybór prosty ;)

    1. Psi fryzjerzy, groomerzy, petsitterzy, sprzedawcy sklepów zoologicznych i wszyscy inni świadczący usługi na „psim” rynku powinni – oprócz robienia złotego interesu – również edukować ludzi, doradzać im, mając na myśli zdrowie i bezpieczeństwo zwierzaka, a nie tylko włąsny zarobek :(

  13. Zamiast milionów monet od mopsa mamy miliony kłaków ☺️ale nie strzyżemy za to jesteśmy tymi z nielicznych posiadaczy pląsającego radośnie w deszczu i gradobiciu sierściucha nie lubi tylko silnego wiatru ,ze względu na wciąganie nosem .woda po sierści spływa jak po kaczce ,co mnie irytuje w kąpieli zanim sięgnę po szampon,dziadoszek sie otrzepie i już suchy

Dodaj komentarz