Mops w czasie wakacji i letnich upałów. Po co w ogóle o tym piszę?

Mimo że poprzednia notka o kontrowersyjnej kwestii strzyżenia mopsa (klik!) – wywołała w niektórych zakamarkach internetu osobliwą gównoburzę – zamierzam kontynuować swoje radosne wywody na temat zdrowia, szczęścia i bezpieczeństwa mopsów. Nie wszystkim muszą się one podobać – jakoś przeboleję fakt, że nie jestem miss publiczności i nie będę ulubienicą mopsich stronnictw na fejsbuniu.

Interesują mnie tylko mopsy, rzetelne informacje na ich temat oraz tworzenie przydatnej bazy wiedzy dla wszystkich, którym leży na sercu dobro naszych płaskomordziatych istot.

Ja wiem, że każdy właściciel mopsa chce dla niego jak najlepiej i wszystkie decyzje związane z jego zdrowiem i dobrostanem podejmuje na podstawie własnego rozsądku, doświadczenia i dostępnej sobie wiedzy, ale śmiem nadmienić, że “człowiek uczy się przez całe życie” oraz że warto być otwartym na dyskusję z poglądami innymi od naszych.

Nie chcę nikomu niczego narzucać. Nie jestem ekspertem, weterynarzem ani hodowcą. Jestem dociekliwym kretem, który bez przerwy ryje w poszukiwaniu faktów i odpowiedzi na niewygodne pytania. Cały czas się uczę, dowiaduję nowych rzeczy i jestem otwarta na konfrontację z odmiennym zdaniem innych mopsiarzy. Interesuje mnie jednak rzeczowa dyskusja i wymiana informacji, a nie pyskówki, inwektywy i histeryczne napierdalanki słowne, które prowadzą wpizdu, donikąd i z powrotem.

Po co to piszę?
Ano po to, że jeśli w kolejnej notce przedstawię Wam podstawowe zasady psiej termoregulacji oraz sposoby na obniżenie temperatury mopsiego ciała podczas letnich upałów, wykorzystując w tym celu mniej lub bardziej dostępne akcesoria czy dodatki – to NIE ZNACZY:
– że każę Wam postępować w ten lub inny sposób;
– że namawiam do zaopatrzenia się w te czy inne produkty;
– że oczekuję odejścia od dotychczas stosowanych przez Was rozwiązań;
– że oskarżam wszystkich, którzy stosują inne patenty;
– że wzbudzam poczucie winy u tych, którzy reprezentują “inną szkołę” dbania o zdrowie i bezpieczeństwo mopsa.

(jak mi niektórzy zarzucali w facebookowych dyskusjach)

NIE.

Ja po prostu podaję jakieś konkretne informacje; przedstawiam Wam przykłady; sugeruję możliwe rozwiązania i poddaję do dyskusji takie lub owakie podejścia do tematu. A przy okazji chcę się dowiedzieć, co o tym wszystkim sądzicie i czy znacie jeszcze inne skuteczne sposoby poradzenia sobie z tym lub innym mopsim problemem.

Robię to, bo mi zależy. Bo uważam, że warto. Bo chodzi tu o mopsy, a nie o nas i nasze infantylne obrażanie się na siebie.

Tyle tytułem przydługiego wstępu.

 


 

Mamy lipiec, lato w pełni, sezon wakacyjny w rozkwicie.

Jak się czują Wasze mopsy?
Jak sobie radzą podczas upałów?
Jak reagują na gwałtowne zmiany ciśnienia i pogody (czasem słońce, czasem deszcz, czasem gradobicie)?
Jak znoszą długie podróże lub zmianę klimatu?
Jak się odnajdują w nowym otoczeniu? (hotel, pensjonat, gospodarstwo agroturystyczne, biwak w środku lasu albo samochodowe tournee przez pół Europy).

funny-cute-animated-pug-gif-44

 

Pisałam ostatnio, że mopsy najlepiej czują się w “pięknych wnętrzach” i “temperaturze pokojowej”, bo do tego zostały stworzone jako rasa.

mopsy_valentino[foto: harpersbazaar.com]

Trochę w tym prawdy, a trochę czerstwego żartu. Bo absurdem byłoby oczekiwanie, że spędzimy mopsie lato w pałacowych warunkach, wachlowani przez sześciu lokajów i obsługiwani przez dziewięć pokojówek. Nasz narwany mops na bank rozniósłby ów pałacyk w drobny mak, doprowadzając przy tym zgromadzonych do rozstroju nerwowego.

mopsy_valentino_2[foto: harpersbazaar.com]

 

Także spoko, bierzmy naszego grubego kurdupelka na wakacje, pozwalając, by cieszył się latem razem z nami, a i my cieszmy się razem z nim.

kumok_i_miszur-Mopsy_pugs_nad_morzem_09

 

mopsy_kumok_i_miszur_ognisko01

 

natrawie19

 

[foto: gardenbetty.com][foto: gardenbetty.com]

 

Pamiętajmy jednak, że zawsze i wszędzie – w każdej sytuacji (na wodzie, na lądzie i w powietrzu) – powinniśmy być w stanie stworzyć mu bezpieczną przestrzeń i warunki do ochłody i odpoczynku, a także być przygotowanym na sytuacje awaryjne.

vincy_cheung_pug_panting vincy_cheung_pug_eyeball vincy_cheung_pug_wheelchair vincy_cheung_pug_fainting

[animowane ilustracje autorstwa Vincy Cheung  www.vincycheung.com]

 

Oczywiście – tak jak każdemu innemu psu, który towarzyszy nam w czasie wakacji i za którego jesteśmy odpowiedzialni. Tyle że mops potrzebuje tego wszystkiego: więcej, bardziej i częściej. Sami wiecie, mops. Jedna z najbardziej „zniszczonych” przez człowieka ras na świecie. Więc w sumie jesteśmy im teraz winni szczególną opiekę i ostrożność.

[foto: ayoye.com][foto: ayoye.com]

 

 

Od 7 lat spędzam wakacje z mopsem/mopsami – w różnych miejscach, w różnych warunkach, w różnych sytuacjach. Przeżyłam kilka „mrożących krew w żyłach” mopsich momentów, nieprzewidzianych zdarzeń z mopsem w roli głównej oraz “zdrowotnych awarii” płaskomordziatego, które wymagały natychmiastowej reakcji, zmiany planów czy akcji ratunkowej, podczas gdy najbliższy weterynarz znajdował się dopiero “-esiąt” kilometrów dalej.

 

[foto: dogsbitedecatural.com][foto: dogsbitedecatural.com]

 

 

injured_pug2[foto: safeanimalrescue.com]

 

Reasumując:  moim zdaniem – jadąc na wakacje z mopsem – powinniśmy być przygotowani na wszystko i umieć poradzić sobie z każdą ewentualnością, jaka może się nam i mopsowi przydarzyć.

Bo z mopsem jak z dzieckiem – you’ll never know…

1   4 5 35  8  10  12   16       23  25 26   29  31      37  39   42

 

Wygląda znajomo?
Takie rzeczy tylko z mopsem. 


 

 

 

Dlatego kolejne mopsie notki zamierzam poświęcić następującym tematom i problemom:

1. Mops w czasie upału – jak uchronić go przed przegrzaniem i udarem cieplnym; jak skutecznie obniżać temperaturę jego ciała
2. Mops w podróży – bezpieczne przewożenie mopsa samochodem, autobusem, pociągiem, samolotem, itp.
3. Mops w lesie i nad wodą – biwakowanie na łonie przyrody i wypoczynek z mopsem na plaży, w kajaku, łódce, nad basenem czy jeziorem.
4. Mops w hotelu, pensjonacie i „na kwaterze” oraz mops w obcym mieście
5. Pierwsza pomoc w nagłych przypadkach oraz wyposażenie mopsiego niezbędnika/apteczki.

Jeśli jest jakiś temat, o którym chcielibyście przeczytać na moim blogu i podyskutować o swoich doświadczeniach – dajcie proszę znać w komentarzach.

 

 

 

Przepraszam. Wybacz mi. Kocham Cię. Dziękuję.

skomentuj przez Disqus ↑    lub    zjedź na sam dół strony ↓ i skomentuj ‚normalnie’ ;)

10

13 myśli na temat “Mops w czasie wakacji i letnich upałów. Po co w ogóle o tym piszę?

  1. Część i czołem, zdaje mi się ze ludzie odnajdują ten blog dopiero po fakcie zaposiadania mopsika, szukając info i wskazówek, a powinno być odwrotnie, najpierw info i świadomość minusów posiadania mopsika a potem świadome zaposiadanie. Żaden pies to nie zabawka a mopsik to próba charakteru, gdy sąsiadka właścicielką mopsia zobaczyła nas, z wtedy malenstwem, powiedziała, ojej ale mopsy są takie trudne w życiu. Zdziwilismy się, ja i Pancio, a potem życie pokazało. Ona, Księżniczka, Chrapulenka, Smrodeczek, czasem Zygowinka, Dupeczka, Grubalinka, Pierdziuszka, jest naszym światem, coreczka, skarbeczkiem, ale musieliśmy dostosować warunki bytu do jej potrzeb i możliwości, kuzwa jak w szkole, hahaha, chodniki na śliskiej podłodze, brak ostrych kantów i narzędzi w zasięgu dosiegu, wentylatory na lato, no dobra, przyznam ze na lato wyjezdzamy do wsiowego domku pod lasem gdzie jest chłodno nawet w upały, bo Pancia ma wakacje, a Pancio tez tam siedzi w upały przed i po wakacyjne dla dobra psów, żeby się nie meczyly w upale w bloku. Oczka ropieja, zadyszki, wolny to pies, nie spacerowy, na deszcz nie, na upał nie, wacha kwiatki zamiast sikac i kupac, tyje w zimie, trzeba ubierać w mrozie i chronić od upału, ale cóż, wiedzieliśmy o tym wczesniej, a teraz to nasze CALe ZYCie.
    I wiecie co, nawet nie mogę dla Jej dobra przyszpanowac w mieście, bo nie wychodzimy daleko, bo na osiedlu nas znają, a dalej to nie je bajka. Ale jest nasza najukochansza.
    Tylko dla nas, w zaciszu domu, Przyjaciel Mopsica.
    Gdy przygarnelismy na wsi blakajaca się mieszankę posokowca, nasza Mopsia nauczyła się być psem terytorialnym i do plota nie podchodzi! Ale pilnować ja trzeba przed upałem i zbytnim bieganiem by się nie przegrała.
    I taki ci los.
    Zazie, bardzo wspolczuje z powodu choroby Kumoczka, my stolujemy się u doktora J.J na sggw, czytalam ze do niego trafilyscie w ferworze walki, to nasz Wujaszek i służy dobra rada dla mopsow, wyleczył sąsiada mopsa z nuzycy bo w naszym malogrodzie nie potrafili, sledze bloga i pozdrawiam, pozdrawiam tez wszystkich rozsadnych posiadaczy Plaskomordkow

  2. Przepis na mopsa w upale, siedzimy w domu, zmaczamy łapki i brzuszek i główkę chłodna woda, nastawiamy na mopsika wentylator i dajemy mu spokojnie spac, żaluzje zasłonięte, można mopsa ulokować w łazience, tam jest zazwyczaj chlodniej, gdy leże nago w upale przed wentylatorem to jest nawet zimno, sprobujcie,

  3. Hej zwolennicy strzyżenia! Czy wam się mopsy z shitzu nie popier….olily? Laleczki zatipsowane podążają za moda, proponuje jeszcze zima przedłużanie mopsiej grzywku do kokardek i spinek. Wy macie mopsy do popisu, dlaczego by nie golic owczarków collie? Wam powinno się zabronić posiadania mopsow. Pies to nie zabawka!!!!!!

  4. Moja Mama hoduje mopsy od blisko dwudziestu lat i NIGDY nie tylko nie strzygła/goliła żadnego ze swoich psów, ale nawet nie przyszłoby jej to było do głowy… Mój czarny mops ma tak gęstą sierść, jak rzadko się zdarza nawet u mopsów, a przeżył z nami rok temu podróż samochodem i wakacje we Włoszech – trzydzieści dni w upale czterdziestostopniowym. Jak go schładzaliśmy? Lądował w brodziku w letniej wodzie i wystarczało mu to na wiele godzin. Naprawdę nie ziajał i był spokojny. Brudził tylko podłogę, bo sierść zostawiał i sporo piachu, ale akurat to jest żaden problem. Przynajmniej dla mnie… Golenie mopsa? Sami sobie ogólcie głowy! Mops nie jest dla robotników, chłopów i niskich warstw społecznych, a tylko takim ludziom przychodzi traktowanie mopsa jak przysłowiowego kibola z ogolonym łbem.
    I nie piszcie mi teraz ile tytułów naukowych mają wasi rodzice i jakie pochodzenie, bo tylko prostak goli mopsa.

  5. Ja strzygę i strzyc będę, człowiek tak namieszał w rasie, że mopsy przez to mają kłopoty wszelakie. Nie chodzę z Bezą po pełnym słońcu gdy jest koszmarny upał ale i tak potwornie się męczyła, ze aż ciężko było na to patrzeć, ona ma sierść jak niedźwiedź syberyjski. Po ostrzyżeniu od razu było widać różnicę w komforcie życia.

    1. Każdy właściciel mopsa zna najlepiej swojego pugusia i wie, co będzie dla niego najlepsze. To oczywiste. Dlatego nie oceniam tych, którzy świadomie golą mopsy – natomiast staram się przestrzec tych, którzy nie mają wyrobionego zdania, by nie podejmowali pochopnej decyzji, oglądając się na innych.

  6. Każdy podejmuje decyzje sam. Zanim jednak ją podejmie musi zawsze rozważyć, czy warto.Żeby podjąć decyzję n.p. w sprawie strzyżenia mopsa naczytałam się sporo. Chętnie zaglądam na różne fora i strony internetowe. Blog Zazie o mopsikach jest moim ulubionym. Mopsika mam dopiero 2 lata, więc muszę sporo czytać i czerpać wiedzę na temat płaskiej mordki od doświadczonych osób. W tym roku mój Pedro nie będzie obcięty.

  7. Nie jestem zwolenniczką strzyżenia mopsów, jednak tym razem przed urlopem (wyjazd nad morze) postanowiliśmy przystrzyc jednego z naszych chłopaków. Nasz urodziwy Matrix ma nieco dłuższą niż przeciętny mops sierść, do tego – jak na mężczyznę przystało jego kark, szyję i barki zdobi bardzo obfita, gęsta grzywa, która predysponuje do powstawania hot spotów, bo chłopak często brodzi w wodzie i praktycznie stale jest mokry.
    Zobaczymy czy skrócenie sierści coś da.
    Po urlopie podzielimy się spostrzeżeniami :)

  8. nie ma co przejmować się ludźmi, którzy z barku zainteresowan i emocji w życiu kręcą dymy po forach. Przyznam, że przy nawale fot ostrzyżonych mopsów sama się zastanawiałam, czy to faktycznie pomaga. Rozmowa z groomerką i notka o strzyżeniu rozwiała moje wątpliwości i przekonała bardziej niż pozbawione argumentów „a ja strzygę i będę strzygła i jestem z tego dumna”. czekam na ciąg dalszy poradnika jak ogarnąć mopsa w upale :)

Dodaj komentarz