walking on rusty nails

Ostatnio usłyszałam, iż wierzyć się nie chce, że tak bezsensownie zaprzepaściłam swoją dietę, treningi i całe to wielomiesięczne odchudzanie, a zgubione 20kg zamieniłam na galopującą depresję i 15kg na plusie. No cóż, kurwa. Stało się. Kondolencje przyjęte. I co teraz? Mam sobie strzelić w łeb? Usiąść i gorzko zapłakać? A …

równoumagicznienie

to cudownie niepojęte i zadziwiająco niedorzeczne jak bardzo mnie nie znasz, nie czujesz i nie rozumiesz; jak mocno bronisz się przed spojrzeniem poza własny widnokrąg; jak głęboko cię to nie interesuje; jak usilnie udajesz, że jest inaczej i jak bardzo to wszystko nie ma sensu. cóż mogę rzec.     …

be ready to get confused

Jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę do niczego. Jeśli ktoś jest dla wszystkich, to w rzeczywistości dla nikogo. Jedną tabletką nie uleczysz równocześnie ciała i duszy. No chyba, że jest to koenzym Q10 czy inny suplement z krainy fantazji. Pamiętam z czasów zamierzchłego dzieciństwa, jak rodzice mojej koleżanki …

gra w skojarzenia

[Edward Hopper, Automat, 1927]     Granice da się zawęzić jeszcze bardziej, mury obronne wzmocni się i uszczelni, bramy domknie na głucho, a zwodzone mosty podniesie do odwołania. Na rogatkach ustawi się straże i podwyższy myto na tyle, by żadnemu z przejeżdżających podróżnych nie opłacał się ten przypadkowy i pospieszny …

Pierwsza Zasada Zachowania Energii

A może już wystarczy? Może już dosyć tego ciągłego oglądania się na innych; tego nieustannego nasłuchiwania, czuwania i rejestrowania niczym sejsmograf najdrobniejszych nawet wahnięć cudzych nastrojów? Może już koniec z tym chowaniem pod bluzkę, upychaniem po kieszeniach i ukrywaniem własnych problemów tylko po to, by ze spokojnym oddechem i miłym …

brak sygnału na częstotliwości 136.10 Hz

Depresja cofa mnie do stanu, kiedy nawet zamówienie taksówki wydaje się być wyzwaniem ponad siły i możliwości. A jednak. Wsiadam. Za kierownicą wielki misiek w bluzie od dresu, otoczony zapachem kiści kolorowych wunderbaumów zwisających z lusterka oraz specyficzną mieszanką wody toaletowej i fajek. Dokładnie tak pachniał Piotrek, kiedy go poznałam …

elementarne braki w wykształceniu

Mimo ukończonych szkół, dyplomów, magistrów, certyfikatów i zaświadczeń – tak naprawdę wiem i umiem bardzo niewiele. Jeśli miałabym się zastanowić, co dokładnie, to po dłuższym namyśle, powiedziałabym, że… ee… eee… Czekajcie, myślę… Umiem zbudować laboratorium cybernetyczne ze szpargałów w skali 1:12; zwinąć język w rurkę; łowić ryby na spinning i …

Symulakry, fraktale oraz mniej szlachetne formy bullshitu

Bardzo Cię, kurwa, szanuję, ale dosyć już tego śmieszkowania i pajacowania na fejsbuniu. Naprawdę. Koniec z tym, atencyjna pipo. Robisz wokół siebie duży szum, sztuczny tłok, kolorowe jarmarki i niewidzialne fajerwerki. Fakt. Facebook sprawił, że jeszcze bardziej zamknęłam się w sobie, otoczyłam kredowym kołem, zamurowałam w wysokiej wieży, przez okienko …

don’t NASK me

Pamiętam internety sprzed Facebooka, sprzed Naszej Klasy, a nawet sprzed Grona i szybkich łączy Neostrady. Pamiętam modem telefoniczny próbujący dodzwonić się do kosmosu, pamiętam horrendalnie wysokie rachunki z Tepsy, pamiętam blogi na Blog.pl i Net.art, pamiętam usenet, a nawet irc’e. Pamiętam Gadu-Gadu i komunikator Tlen, skrzynkę mailową na polboxie i …

Nieznani mi mieszkańcy odosobnionej konstelacji

[Italo Calvino, Wszystkie opowieści kosmikomiczne] Lata świetlne „Im bardziej jakaś galaktyka jest odległa, tym szybciej się od nas oddala. Galaktyka, która by się znajdowała o 10 miliardów lat świetlnych od nas, uciekałaby z prędkością równą prędkości światła – 300 tysięcy kilometrów na sekundę. Niedawno odkryte quasi-gwiazdy są zapewne bliskie tego progu. Pewnej nocy …