rok z małym hakiem

cały problem polega na tym, że się boję.
po prostu boję się, że pisząc tego bloga, nie wytrzymam i popłynę,
wylewając z siebie cały ten żal, ból i resztę badziewia, które w sobie noszę.
nie mam z kim o tym pogadać, bo przecież oficjalnie już sobie ze wszystkim poradziłam,
jest dobrze, jestem w związku, jestem szczęśliwa. bo jestem, naprawdę.
ale tę część serca, która kiedyś należała do Syd, wciąż mam złamaną.
i nie wiem, czy kiedykolwiek się to zmieni.

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

8 komentarzy

  1. Kochana, ja przez to przeszłam. Rozstałam się z mężem i 2 lata byłam sama. A mimo to, przez kolejne 2 lata Wymarzonej Relacji nachodziły mnie fale takiego cierpienia i tęsknoty za tym, co nigdy się już nie wydarzy, rozpaczy z powodu niespełnionego marzenia, czyli życia razem, że serce mi pękało i chodziłam płakać pod prysznic. Mimo, że wiedziałam, że tamto nie jest dla mnie, a to teraz to najlepsza rzecz, jaka mi się przytrafiła. Mija trzeci rok wspaniałej miłości, od roku nie czuję już bólu, tylko czasem, bardzo rzadko – gdy o tym myślę, słodki sentyment i wzruszenie. I wdzięczność. Myślałam, że jestem jedynym dziwadłem, które nie potrafi odpuścić. Przecież inni zmieniają partnerów, mają związki, są szczęśliwi, tylko mnie się nie udaje. Cóż… nie jesteś sama. To musiał być potężny związek karmiczny (jeśli w to wierzysz) i teraz jesteś w trakcie rozpuszczania tych więzów i uwalniania siebie i jej. Obiecuję Ci, że to minie. Nie będzie trwać wiecznie. Jeśli chcesz, napisz do mnie. Ściskam!

  2. No i dotarłam do teledysku :) Kurczę, widziałam go kilka razy i ni uja nie zorientowałm się, że to Ty tam występujesz. sorry!! nie gniewaj się, ja się po prostu zbyt mocno skupiłam na genialnej fryzurze afro Kasi, marzy mi się taka od dawna. Widziałm kompanki, podoabaly mi się mega, ale nie spodziewałam się tam Ciebie . i ta groźna mina ;)
    Piosenkę kocham, teraz podwójnie :)

  3. Pisz Zazie, pisz o czymkolwiek , na około, lub wprost, tak jak chcesz
    Pieknie piszesz, więc tym sposobem sobie ulżyj.
    Ta cząstka zawsze w Tobie będzie, bo szmat czasu byłyście razem, ale skup się na tym co było dobre, to jest możliwe, wiem , co mówię. Brakuje Twojego spojrzenia na świat, tęsknię za tym :) No i parady bez Twojej relacji , ech… Pisz

  4. Tak pomyślałam, że to przecież spory kawał Twojego życia, kawał Twojego serca. Pisz… Jesteśmy tu z Tobą, starzy czytelnicy, którzy czytali dobre historie o Tobie i Syd. Nie da się tego wymazać tak po prostu, nawet my tego nie możemy, co dopiero Ty.

  5. zazie :) sie przestaje myśleć, sie przestaje siedzieć w przeszłości, bo przeszłości nie ma po prostu, więc po co myśleć, sie jest całym, świadomym w tu i teraz, ommmmmmm, wyyyyyyydech, automatyczny wdech . . . . i biegaj sobie czy cóś :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.