sound of silence

jest 15 stycznia 2019 roku. wczoraj skończyła się Polska, jaką jeszcze byłam w stanie udźwignąć.
Adamowicz umarł, Owsiak zrezygnował, a Zło zwyciężyło.
i pomyśleć, że są tacy, którzy jeszcze się cieszą i śmieszkują.

jak można być tak głupim, okrutnym i niedojrzałym – nawet w obliczu cudzej śmierci.
chce mi się płakać nad tym wszystkim. przestałam już rozumieć cokolwiek.

 

 

tym bardziej nie będę o tym pisać. niech piszą mądrzejsi ode mnie. ci bardziej i ci mniej.
wszyscy na facebooku wygłaszają już swoje expose, blogi zaroiły się od zaangażowanych tekstów,
a każdy wydaje się być w posiadaniu jedynie słusznej recepty na Polskę.

 

 

mam dosyć. jasne, że pójdę postać sobie na tym lub innym placu,
pokrzyczeć w tłumie na ulicy i pokazać, jak bardzo mi się to wszystko nie podoba.

oprócz tego mogę jeszcze żyć i zajmować się swoim własnym poletkiem najlepiej jak potrafię.
chcesz zmiany? zacznij od swojego wnętrza.

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.