wsteczny bieg.
mam kilka dni urlopu. inni bruszą, a ja sobie poczywam w najlepsze odludkuję już trzeci dzień na moim końcu świata, jestem aspołeczna i dobrze mi z tym. odpoczywam od bodźców, kontaktów, słów, gestów, uśmiechów i biegania po ulicach. całymi dniami słucham red hot chili peppers i tańczę, odbijając się od sprzętów. leżę na podłodze z [...]














