Archive | *GRAFIKA ILUSTRACJA MALARSTWO RSS feed for this section

mopsie wypieki: czyli Bułka, Kromka i Pajda pysznego chleba Szymona.

muszę się do tego w końcu przyznać:    nigdy nie byłam w Charlotte. no wiecie, nie mam się w co ubrać, jestem gruba, spodnie źle leżą, minus 10 do lansu ;) ale w Planie Be okruchy bagiety z Charlotte też smakują jako tako. albo nawet w domu, kiedy od Czmudy przelotem zawieje wielkomiejskim szykiem i na [...]

czytaj dalej

magic position

  [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SFI9s6INJPQ[/youtube]   ej, przyznaję. kpiłam sobie swego czasu z patricka wolfa, bo z ‘tristanem’ utożsamiały się namiętnie wszystkie „skomplikowane dziewczęta z borderline, i galopująco-pełzającym ChAD”. ale w końcu – pomimo własnego zdrowia psychicznego i totalnie czystej karty chorób oraz wewnętrznych traum – sama sobie patricka polubiłam. może dlatego, że przypomina mi trochę wczesnego marca almonda. [...]

czytaj dalej

(z)byt określa świadomość.

2010-12-05 czasem zastanawiam się, po co ludziom ja – takie byleco, taki copywriter, skoro sami potrafią wymyślać takie  precjoza językowe, takie stylistyczne cacuszka i semantyczne urwidupki, takie niedojebki paraegzystencjalne i quasifenomelologiczne objawienia semimetaforyczne. i co? i chuj. są zadowoleni. bynajmniej. ———————– komentarze na facebooku

czytaj dalej

księga blasku.

dziś mija 115 rocznica urodzin człowieka, bez którego byłoby mi zupełnie pusto i nijako. Bruno Schulz (1892-1942) PS. cholera, strasznie trudno być wyznawczynią Schulza i nie umieć o tym pisać. [chociaż jako prawdziwa fanka popełniłam o Nim nawet pracę magisterską] wczoraj kupiłam sobie „Sklepy cynamonowe” w formacie mp3. mam zamiar nauczyć się ich na pamięć. [...]

czytaj dalej

eviva l’arte, czyli pimp your face!

jako że dyżur w fabryce dobiega końca, wyłączam niniejszym maszynerię i spieprzam stąd w podskokach, hopsasa! w ramach akcji ‘last minute’ idziemy zaraz gromadnie na billa violę, bo cały ten artystyczny majdan zwija się już jutro i tyle będzie, musztarda po obiedzie. no więc idziemy. zahaczam Bubu na gmailu i się pytam grzecznie, czy reflektuje. [...]

czytaj dalej

to jest chyba… babaryba!

Jak to jest mieszkać w mieście, którego symbolem jestpół-baba/pół-ryba  oraz koszmarne gmaszysko będące „darem naroduradzieckiego dla narodu polskiego”?Odpowiem, że tak sobie. A już zupełnie niefajnie jest być warszawiekiemnp. w pociągu relacji Opole-Suwałki  albo krakowskiej knajpie naKazimierzu. Skąd wiem? Ano z doświadczenia.  I nie będę się rozpisywać, bo to co dzieje się w tym mieście  najlepiejoddaje [...]

czytaj dalej

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools