Archive | *ZABAWKI. PRECJOZA. KURIOZA. RSS feed for this section

mała pogańska choinka, kamienica von Burkhardtów i sztuka ambalażu

cud! stał się prawdziwy cud! w piątek wieczorem, w przeddzień wigilii, panowie robotnicy  stwierdzili, że przed świętami dadzą nam już spokój i ogłosili tymczasowe zawieszenie broni. czyli że jak bardzo chcemy, to se możemy posprzątać dla niepoznaki, zanim oni znowu przyjdą i nabałaganią. i powiem Wam, że nigdy nie byłam tak szczęśliwa mogąc umyć podłogę. [...]

czytaj dalej

wieczorynka

w wieczór zaćmienia Księżyca sama sobie opowiadam bajki.      

czytaj dalej

jestem sobie samej Świętym Mikołajem

niniejszym przedstawiam mój wymarzony PREZENT GWIAZDKOWY, który przyszedł do mnie dzisiaj – jestem zachwycona, wzruszona, podekscytowana i sama sobie wdzięczna za ten prezent: Odbiornik „Szmaragd” był produkowany przez Warszawskie Zakłady Telewizyjne pod koniec lat 50.XX wieku. Jest to 12-kanałowa superheterodyna z różnicową metodą odbioru fonii, do pracy w kanałach 1-12 wg OIRT. Zastosowano następujace lampy: PCC84- [...]

czytaj dalej

modelowa rodzina ze szlachetnej turyndzkiej gutaperki

kocham zabawki. i nie chodzi mi o wydizajnowane elektroniczne gadżety dla przeterminowanych wielkomiejskich dzieci.  ja po prostu kocham zabawki. takie z ordynarnego plastiku, o kuriozalnym wzornictwie i lichym wykonaniu. peerelowskie laleczki, gumowe ludziki, odpustowe cacuszka, toporne precjoza, zezowate piękności. szukam ich na pchlich targach, kupuję na allegro, żebrzę po znajomych. oto najnowsi mieszkańcy moje bestiarium [...]

czytaj dalej

Rarka Orka na Grzyborkach – czyli: Grzybobranie 2011 [Fundacja Form i Kształtów]

pytacie mnie w listach, skąd się biorą dzieci. chętnie odpowiem na to pytanie.  otóż – biorą się one z kapusty. tak jak ta oto – widoczna na zdjęciu – Rarka Orka (tłum. lalka Olka). Rarce Orce nudziło się w kapuście – iście przeraźliwie! ileż bowiem można dręczyć stonkę ziemniaczaną, szykanować bielinki kapustniki i podgryzać dupy [...]

czytaj dalej

POSZUKUJĘ – ŁAKNĘ – PRZYJMĘ:

czasem proszę ludzkość. o coś. na przykład o codzienne gazety z różnych krajów. albo stare i niepotrzebne lalki barbie. albo coś tam, nie wiem – pinezki i pudełka od zapałek. i wy – ludzkość – mi to dajecie. i to jest super. bo mi się przydaje. i ja się cieszę. i robię z nich różne [...]

czytaj dalej

Wydawnictwo Instytutu Antropozofii w Budapeszcie prezentuje: AUTENTYK

któż z nas nie trafił kiedyś na ojcowski Autentyk,  zazdrośnie skrywany przed światem w najgłębszej czeluści szafy,  w mrocznej otchłani pachnącej tytoniem szuflady czy szacownych połach urzędniczej aktówki? czyż nie przeglądaliśmy tych woluminów drżącymi z podniecenia dłońmi, z wypiekami na twarzy,  chłonąc całym ciałem zakazane obrazy? czyż w tych lichych rudymentach podłej prasy codziennej  nie [...]

czytaj dalej

The Dolls House Emporium

południowa Walia wita nas iście angielską pogodą:  deszcz, wilgoć i pleśń wpełzająca pod letnie sukienki… oh, lusty month of june! Montypridd leży 12 km od Cardiff. jest piątek. charity shops otwierają swe przyjazne podwoje. w jedym z nich grono lokalnych starszych pań miauczy sobie walijska angielszczyzną miejscowe ploteczki, a my grzebiemy w koszu z przeterminowanymi [...]

czytaj dalej

alle-urwał!

niewiarygodne! założyłam sobie w końcu własne konto na allegro! no i co? no i kupuję, nabywam, gromadzę.  z całego kraju rwącą i wezbraną rzeką spływają do mnie śmieci, rupiecie, kadłubki,  pierdoły i reszta cudownego barachła: Barbie, Fleur, Steffi… oraz wszystkie inne laski, które rżną lasy deszczowe. ooo, zemsta będzie sroga! siedzę sobie na ławce pod blokiem, [...]

czytaj dalej

Daruma: wola mocy czyli jednooki policjant

Styczeń dobiega końca i założę się, że połowa waszych noworocznych postanowień  wypowiadanych w pijanym widzie po hucznym sylwestrze poszła się pieprzyć w siną dal.  Nikt już się nie odchudza – ani metodą dukana ani dietą montignaca, wszyscy jaracie szlugi jak smoki,  przepuszczacie kasę, nadużywacie facebooka, uciech cielesnych i korektora maskującego cienie pod oczami. Oraz prokrastynujecie [...]

czytaj dalej

zima zima zima pada pada śnieg

2010-12-11 a oto ostatni wytwór Przetworów – oddolna inicjatywa pana Wiesie z budki okołoszlabanowej przy Mińskiej 25 śnieg w kościołach, śnieg w bramach, śnieg na starych fabrykach… idę i chrzęszczę stopami biały rower bardzo chciałbym mieć cały biały, i opony też a bez roweru – niestety popierdalamy świńskim truchcikiem i odmarzają nam dolne i górne [...]

czytaj dalej

PRZETWORY 2010 – REZYDENCJA TWÓRCZEGO RECYKLINGU

2010-12-11 tegoroczna – 5 już edycja Przetworów – tym razem miała zasięg międzynarodowy. na zaproszenie organizatorek – Moniki Brzywczy, Anny Czarnoty i Marty Wójcickiej -  do Warszawy zjechali designerzy i projektanci z Holandii (art team Refunc www.refunc.nl),  hiszpańska Basurama, El Ultimo GRITO/EUG Studio z UK (www.eugstudio.com),  Mantas Lesauskas z Litwy (www.lesauskas.lt), Tom Price z UK (www.tom-price.com)  [...]

czytaj dalej

z siatką na motyle. na głowie.

jestem zmęczona, głodna i zła. zjadłam nieświeżą sałatkę, bo nie chciałam zrobić przykrości firmowemu Panu Kanapce. chcę spać. chcę pić. chcę do mamy. albo na spacer. z lizakiem i balonikiem na sznurku. niech mnie ktoś zaprowadzi do parku, a potem zrobi leguminę na deser. czy widział ktoś ostatnio Mary Poppins?      

czytaj dalej

banzai !!!

pikaczu nie zamieszkał jednak w łazience. stwierdziliśmy, że będzie mu smutno i może się poczuć odrzucony. więc póki co – rzucamy nim w siebie nawzajem z okrzykiem „Banzai !!!” K. twierdzi, że „Banzai !!!” w bardzo wolnym tłumaczeniu oznacza: „wpadam z bombą miłości !!!”      

czytaj dalej

nadmuchaj sobie przyjaciela.

do wyboru, do koloru. po 8 zeta. rok temu zakolegowałam się z Dipsym. mieszka u I. jest kochany :)

czytaj dalej

mój nowy kumpel z lumpeksu

kosztował 6,20 pln. zamieszka w łazience obok nadmuchiwanego kwiatka, maryjki mrugającej czerwonymi lampeczkami, motyli ze skrzydłami na sprężynach i swego gumowego brata bliźniaka.      

czytaj dalej

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools