MOPSOPEDIA

tekst o mopsopedii

Archive | *MOPSOPEDIA RSS feed for this section

Piękna Nieśmiertelna Magiczna Królewna Syrenka Nindża

czyli:  jak oddałam swój „rodowy przydomek”przecudnej mopsiczce w potrzebie, która pewnej kwietniowej nocy pojawiła się w naszym Salonie Ochockim. jest godzina 03.40 oto Czmuda i Quentin z trasy Warszawa-Katowice-Warszawa oraz nowa siostrzyczka dla Bułeczki: Syrenka urodziłą się z przepukliną mózgowo-rdzeniową, ma niezbyt sprawne tylne nóżki, widzi tylko na jedno oczko – ale jest najsłodszym i [...]

czytaj dalej

kto pokocha mopsią Syrenkę?

                                Syrenka jest mopsim szczeniakiem – ma dopiero 5 i pół miesiąca.  Jest bardzo towarzyska i aktywna. Nadaje się do domu, gdzie ktoś będzie obecny przez większą część dnia, bo nie jest przyzwyczajona do samotności i bardzo potrzebuje ludzkiego ciepła i [...]

czytaj dalej

jak miło być mopsikiem [filmik!]

jak miło być mopsikiem i wszystko ciepłym sikiem olewać permanentnie, hej! nawet siedząc w pracy, tęsknię za tymi parufkami. chcę już biec do domu, pod kocyk, wtulić się w te ciepłe niegrzeczne ciałka, które z gracją małego słoniątka będą sobie po mnie stąpały, nie dając mi spać.            

czytaj dalej

mo-PSO-pedia: zamiast wstępu

jak zwykle – się nie znam, ale chętnie się wypowiem. bo ani ze mnie kynolog, ani hodowca, ani behawiorysta. mopsów mam sztuk dwie, a nie piętnaście i od lat zaledwie trzech, a nie dwudziestu. ale co tam. wypowiem się, tak jak ostrzegałam. będzie o psach i o mopsach – oraz po bandzie! ;) zamiast wstępu [...]

czytaj dalej

już niebawem rusza MOPSOPEDIA – Kieszonkowa Encyklopedia Ufoludków Mylnie Nazywanych Psami

zawsze powtarzam, że nie może być zbyt różowo. i nie jest. otóż mopsy mamy śliczne, ale problematyczne. słodziutkie, lecz chorutkie. i jeśli ktoś sądzi, że posiadanie mopsa to jest permanentna ekstaza, radość i grupowe hasanie po zielonej trawie, to się myli grubo. oj grubo. i jeśli ktoś się łudzi, że mopsom wystarczy dużo buziaczków i [...]

czytaj dalej

(mo)psie pole mokotowskie i przybysze z innych planet

  – Dzień dobly państfu, na imię mam Kumecek, na nazwisko nie powiem, bo zapomniałam… Witam państwa na tlawie w ten jakże skocny wiosenny dzień… Ja siem zawodowo zajmuje skakaniem oras piłkom mordo-noznom oras frizbi!   – A to jes moja siostra psysywana, bo nie rodzona, gdysz brzytka – Misurek. Misurek jest chsem bojoncym i [...]

czytaj dalej

mopsy szukają wiosny na polu mokotowskim

niektórzy wiosnę już znaleźli: nie czekając na zieloną trawę i poranna rosę – praktykują popierdalanie świńskim truchtem po klepisku     tymczasem mopsy dokonują grupowo rytualnego wejścia i wyjścia z błotnistej kałuży – uznając tym samym wiosnę za rozpoczętą ;)     i w związku z tym radośnie poddały się sydowemu szczuciu patyczkiem     [...]

czytaj dalej

kiedy mówimy, że chodzi o mopsy, tak naprawdę chodzi nam tylko o żarcie…

wiadomo, że z mopsem dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach w internecie. w realu jest nieco gorzej. począwszy od kupy, siku i gruczołów okołoodbytowych, przez alergie, arytmie i przerosty podniebienia miękkiego, po kłopoty z nerkami, oczami i dysfunkcjami natury emocjonalnej. żebyście sobie nie myśleli, że jest tak ślicznie ;P tymczasem jest impreza – bawmy się! [...]

czytaj dalej

monotonne ujęcia, nudni bohaterowie i słaba akcja

czyli:   filmiki mopsorodzinne :)   uwaga! tylko i wyłącznie dla amatorów mopsich parówek. reszta Szanownych Czytelników niech lepiej nie ogląda – a jak obejrzy, to niech potem nie pisze w komentarzach, że nuda. ostrzegałam! ;)   poniżej:  dowód filmowy ilustrujący obiegowe powiedzenia „nudzić sie jak mops” oraz  „leniwy jak mops”    po godzinie meczu [...]

czytaj dalej

Kumok i Miszur on the sofa [+filmik]

tydzień chorowania w domu dobiegł końca. nie znaczy to bynajmniej, że jestem już zdrowa. jestem tak samo chora. co prawda już bez gorączki, ale za to z bólem uszu. poszłam dziś do pracy w spodniach narciarskich. nienawidzę zimy. now it’s official.   a oto Kumok – na słonecznym tarasie zimowego ochockiego uzdrowiska:   mój mały [...]

czytaj dalej

paw królowej

po tygodniu przykładnego – jak nigdy! – leżenia w domu, łykania tabletek, wygrzewania się pod kołdrą i innych cudownych zabiegów mających przywrócić mi pełnię sił witalnych bez kaszlu, gorączki, smarków do pasa i strumieni potu – wiem jedno: mam dosyć. oraz: znowu boli mnie gardło. a żeby było bardziej emocjonująco – zaraziłam Kumoka. a jak [...]

czytaj dalej

się.

  najpierw trzeba się ponapierniczać piąsteczkami: potem coś przekąśić…   o poranku wpiernicza się także biały ser. mordą rzecz jasna.       z mordą upapraną białym serem sępi się o resztę. o cokolwiek. nawet o czarną kawę bez cukru.       a potem się leży z zagrypioną matką i jest się bardzo, ale [...]

czytaj dalej

sobotni poranek

oto rozpoczął się dzień, w którym kawa na stole stygnie mi zbyt szybko – a urlop wzięty na dopilnowanie kilku spraw okazał się pełnoobjawowym okresem chorobowym z bólem gardła i gorączką. czy ja się ostatnio nie chwaliłam, że jestem taka zdrowa i odporna? tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. no więc – akuku! [...]

czytaj dalej

duże zwierzę

Baks pojechał do swojej nowej rodziny, a ja mam złamane serduszko. przeglądam jego zdjęcia, których jeszcze nie wrzuciłam na bloga. mój pierwszy wielki mops, grubiutki synek mamusi. kładłam się obok niego na podłodze i obejmowałam go mocno. jest co przytulić. potężna bryła mopsiej miłości. boże, kocham mopsy. nie tylko swoje, wypieszczone i wycałowane. już wiem, [...]

czytaj dalej

Baks podbija świat i jego okolice

uwierzcie mi, że mopsów znam trochę i ciut-ciut, ale takiego przytulaka jak Baks, to jeszcze nie widziałam! :D wystarczy go dotknąć, a już przewraca się na plecki i wystawia do głaskania i masowania swój mięciutki pękaty brzuszek…   noc minęła nam spokojnie – Baksiu spał na swoim posłanku, a potem przeniósł się na kanapę. w [...]

czytaj dalej

Mały Puchaty Smok szuka domu

dziś wieczorem Kumok i Miszur dają gościnne występu u Quentina, Czmudy i Bułki, a tymczasem  do naszego Ochockiego Mopsiego Salonu zawitał mały puchaty smok… mały puchaty smok ma na imię Baks i w styczniu skończył 5 lat :) jest zadbany, grubiutki i baaardzo mięciutki. uwielbia przytulanki, tarmoszenie i czułe przepychanki :)     Rozpieszczony jedynak, [...]

czytaj dalej

trzy mopsie serduszka do pokochania!

jako Czytelnicy i Oglądacze mojego bloga już pewnie wiecie, jak kochane, cudowne, zabawne i radosne potrafią być mopsy ;) nie będę więc po raz kolejny pisała, jakim szczęściem jest posiadanie w domu mopsa. to widać gołym okiem – wystarczy przejrzeć parę notek. w tym miejscu dodam tylko, że mopsy jako niewielkie psy do towarzystwa idealnie [...]

czytaj dalej

KINDERBAL czyli: mopsia kolonia karna

są ludzie, z którymi od razu coś „klika”. tak po prostu. bez zbędnych proszę, dziękuję, bardzo mi miło. takich ludzi często poznajemy po… mopsie ;) mops jest znakiem szansy na wzajemne zrozumienie, sygnaturą emocjonalnego ciepła,  objawem specyficznego poczucia humoru i dowodem na niekonwencjonalny światopogląd – taki bardziej miękki, łagodny, pozytywny i otwarty. ciekawy inności, pełen [...]

czytaj dalej

Kumok

Uwierzycie, że nigdy nie chciałam mieć psa? :D Wychowana w sterylnych warunkach, karmiona odżywkami, faszerowana antybiotykami, zabezpieczana szczepionkami – wyrosłam na alergiczkę-astmatyczkę, która na widok futrzaka dostawała ataku duszności i galopujących suchot. Siłą rzeczy od czworonożnych istot trzymałam się z daleka. Miły piesek, słodki kotek – ale dziękuję, postoję w bezpiecznej odległości. Aż pewnego razu [...]

czytaj dalej

nie dla mopsów jemioła. a dla weta – szkoła.

nie wiem, co nas w tym roku podkusiło, by kupić jemiołę. oczywiście pocałunków nigdy dość, ale-ale. gdzieś już kiedyś czytałam, że jednoczesne posiadanie w domu psów oraz jemioły to niezbyt fortunne połączenie. z przyczyn ogólnotrujących. ale kto by tam psa karmił jemiołą, prawdaż? dlatego zawisła dumnie na resztkach żyrandola, co to mam go artystycznie i [...]

czytaj dalej

jestem przeciwna rewolucji seksualnej na trawnikach

Jeszczenie ucichły echa blogowej dyskusji na temat trendów i osobliwych mód  na prowadzanie się po trotuarze w towarzystwie “takiego-a-nie-innego” okazu kynologicznego designu,  a już wypływa z tego kolejny dylemat. I z pewnością nie jest to kwestia wyższości bądź niższości kundelków-mieszańców nad psami rasowymi.  Ten problem kwituję krótko i nieodwołalnie, bo sprawa jest bezsporna i oczywista.  Tak [...]

czytaj dalej

jakiej marki jest Twój pies?

Pokaż mi swojego psa, a powiem ci, kim jesteś. Szlachetny truizm, w którym nie byłoby nic dziwnego,  gdyby dotyczył usposobienia czy zdrowia naszego pupila, poziomu jego ewentualnej agresji  czy wewnętrznego lęku albo zachowań “społecznych” i relacji z innymi przedstawicielami psiego gatunku.  Fakt, że natura naszego psa bardzo wiele mówi o naszym charakterze – nasz czworonożny [...]

czytaj dalej

Mopsy i Mopsiki: Kieszonkowa Encyklopedia Ufoludków Mylnie Nazywanych Psami – wstęp do wstępu

To, że kocham mopsy – już pewnie wiecie.  O tym, że uwielbiam o nich mówić, pisać, rozmawiać i fotografować – też już chyba zdążyliście się przekonać.  O tym, że udzielam się na mopsich forach dyskusyjnych i w stowarzyszeniach wiedzieli niektórzy.  O tym zaś, że jednak wolę mopsy niż międzyludzkie układy,  układziki i nieustające konflikty - sama [...]

czytaj dalej

Bułeczka i Emeryt Sistars

Chuda i Gruba w jednym stały domu. a raczej w szopie, komórce czy innej rozwalającej się ruderze.  mopsie siostry-emerytki, nierozłączne od dnia narodzin. w doli i niedoli wiodły typowo pieski życie w typowej polskiej pseudohodowli – gdzie o głodzie i chłodzie – pełniły rolę  intensywnie eksploatowanych maszynek do produkcji wysokoopłacalnych szczeniaków rasy mops, sprzedawanych potem bez [...]

czytaj dalej

szukamy zaginionej mopsiczki

pamiętacie Chudą z jesiennego zlotu mopsiarzy? wczoraj wieczorem Chuda zerwała się swojemu panu ze smyczy  na warszawskiej Sadybie. pomóżcie jej szukać!!! Chuda jest mopsiczką po przejściach, prawie niewidomą -  nie poradzi sobie sama na ulicy! wklejajcie na Facebooka, blogi i portale internetowe – może ktoś widział przerażoną błąkającą się bezpańsko mopsiczkę… wszelkie informacje ślijdcie na adres: [...]

czytaj dalej

nawet ninja miewa czasem gorszy dzień…

dopiero teraz mogę napisać o tym na spokojnie. choć gdy patrzę na zdjęcia zrobione komórką “już po wszystkim”, to nadal chce mi się płakać.  zwyczajna wizyta u zaufanego weta. jedna z wielu, do których – mając mopsy – zdążyłyśmy już przywyknąć,  a nawet je polubić. grunt to trafić na właściwego człowieka. ale nie o naszym [...]

czytaj dalej

baloniki i confetti

2010-12-31 dla ciebie – kilka chwil radochy w pijanym widzie. dla nich – cała noc paraliżującego lęku. bo każdy ma prawo do zabawy: nawet mali i brzydcy ;)

czytaj dalej

fajnie mieć rodzinę nie tylko na zdjęciu – powiedział Miszur

  2010-11-10 swego czasu bezskutecznie poszukiwałam Kumokowiego rodzeństwa na psich forach. teraz, kiedy mamy Miszura i poznałyśmy jej mopsie siostrzyczki, marzy mi się, by znalazły ciepłe domy  i kochające ręce, gdzieś niedaleko. albo nawet daleko, byleby tylko wiedzieć gdzie. bo fajnie jest się spotkać, zobaczyć jak rosną, jak bardzo są do siebie podobne i jak bardzo od [...]

czytaj dalej

mopsy szukają jesieni

2010-10-14 udział biorą: nieco zaspany Kumok [ - co Ty mama nie wiesz, że ja od 10.00 do 13.00 PSIEEEM??!!!  Dżemke maaam na podusi!!! A nie jakieś bieganie po trawie! ] wiecznie strapiona Bułeczka, która nawet nie przeczuwa, co ją dzisiaj czeka… posągowy Gucci – mops do zadań specjalnych ;) uduchowiony, lecz zawsze gotowy do [...]

czytaj dalej

życie bez mopsa jest możliwe, ale kompletnie pozbawione sensu

2010-10-14 mops to rasa, w którą wpada się po uszy. traci się zdrowy rozsądek, którego miejsce zajmuje odtąd serce. mops nie jest psem, którego się "ma". z mopsem się żyje. w idealnej symbiozie. blisko. w objęciach. twoje życie cudownie zwalnia i nabiera kolorów, ciepła, radości. coraz częściej łapiesz się na tym, że oglądasz świat z [...]

czytaj dalej

Miłość na czterech krótkich łapkach

2010-09-07 wyobraźcie sobie to. i poczujcie. jest luty. trzaskający mróz i śnieg po kolana. chowamy się w ciepłych kokonach własnych mieszkań, pijemy gorącą herbatę i czekamy na wiosnę. tymczasem w jednym z internetowych serwisów ofertowych pojawia się ogłoszenie – "sprzedam psa". niby nic takiego. a jednak… tym razem "przedmiotem" transakcji nie jest słodki szczeniaczek na [...]

czytaj dalej

jak Kumoka pokroili, naprawili i mamusi zwrócili…

2010-08-12 o czekającej Kumoka operacji wiedziałyśmy od dawna – nasze Maue BiaueBoa jako typowy mops miało problemy z oddychaniem. zbyt długie podniebienie miękkie sprawiało, że Glon się zapowietrzał,szybko męczył, a parę razy nawet zemdlał. takie niedomaganie to prawdziwy problem dla Nindży szybkiej jakstrzała, która w jednym momencie chce zbawić świat lubwysadzić go w powietrze, wystukać [...]

czytaj dalej

Międzynarodowy Dzień Psa

2010-07-05 nigdy wcześniej nie miałam psa. i o dziwo nigdy za nim nie tęskniłam. jako dziecko nie męczyłam rodziców o wymarzonego azorka czy dżekusia. było mi to obojętne. miałam chyba inne sprawy na głowie. oraz alergię na sierść. poza tym w moim ego-świecie nie było już wolnych miejsc. do czasu. w czerwcu 2006 roku pstryknęłam [...]

czytaj dalej

czerwcowy wypas mini-świnek ;)

2010-06-14 niedziela w samo południe. tupot kilkudziesięciu grubawych szkitek na świeżej zielonej trawie. chrumkanie. postękiwania. szaleństwo merdających ogonków. wspaniała okazja, by zaprezentować szlachetny stęp rodem z Wielkiej Pardubickiej – raz, dwa, trzy, prawa! cztery, pięć, sześć, bęc! popisać się koloraturowym mopsim sopranem, który kruszy najtwardsze mury poocierać się w tłumie sobie podobnych stworzeń bez narażania [...]

czytaj dalej

daj chrupka!

jedliście już drugie sniadanie? lunch? obiad? one nie. http://szerlok.pl/nakarm_psa/ 1. Wybierzpieska, któremu chcesz pomóci kliknij w przycisk na jego stronie. 2. Kiedy otrzyma odpowiednią ilość kliknięćSzerlok.pl wyśle mu wielką paczkę karmy! 3. Liczymy jedno kliknięcie dziennie, więc odwiedzaj stronę każdego dnia aby nakarmić swojego psiaka! Akcja pod patronatem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, miesięcznika Pies i [...]

czytaj dalej

niedzielny podwieczorek na balkonie ;)

nasz pies jest very emo. tutaj – po sczepieniu przeciwko wściekliźnie i obcinaniu pazurów. każdemu mina by zrzedła. ale z pomocą Kumciowi pospieszyła najulubieńsza z ciotek – i dalejże! – głaskanie, masaże, tulenie… pełen relaks zwieńczony donośnym chrapaniem ;) reszta ciotek na balkonie – fajki i alko. niezłe towarzystwo dla młodocianego Kumoka ;> ziomy z [...]

czytaj dalej

mała biała kiełbasa.

„mlask mlask extra smaczny gryzaczek, mówię ci…” nasz roll-mops jest małą słodka dziefczynką o imieniu Kumok. w skrócie Kieubasa.     mina pt. „to nie ja pogryzłam krzesło. jestem niewinna. o co ci chodzi?” Kumok wygląda całkiem niewinnie. ale mentalnie jest bulterierem. oraz ma adhd. tutaj robi „ciap ciap ciap” i za chwilę będzie ziewać. [...]

czytaj dalej

30 ostatnich notek Zazie

Monthly Archives

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools