Pałuba. Nietota. Próchno.

Cały problem polega na tym, że trudno jest mi komunikować się wprost – jasno i konkretnie formułując myśli, nie pozostawiając pola domysłom i nadinterpretacjom. Z obawy przed zdemaskowaniem, odsłonięciem i trwaniem w niekomfortowym emocjonalnym negliżu, stosuję skomplikowany labirynt małych furtek, bocznych wyjść i krętych ścieżek prowadzących opłotkami. Żeby się przypadkiem …

gorący detal.

Od kilku lat noszę w sobie propozycję nie do odrzucenia, adresowaną personalnie, z opcją dostarczeniem do rąk własnych. Promocję ważną beztrerminowo, ofertę możliwą do zrealizowania w każdej mojej placówce, bez ograniczeń pól eksploatacji. Wszystko jest gotowe i czeka. Czekam. Niecierpliwie. Kiedy mi to minie i w końcu będę mogła wpisać …

Nowa, ulepszona, zajebista…

Znacie mnie, drodzy Czytelnicy, nie od dziś i wiecie, że raz na jakiś czas – mniej więcej co poniedziałek lub wraz z nastaniem nowego miesiąca – ogarnia mnie przemożna chęć uzdrowienia, naprawienia i reaktywowania mojego życia, które – według mego pobożnego życzenia – po 38 latach emocjonalnego rollercoastera i organizacyjnej …

Gdy Twój mops kicha, kaszle i się zapowietrza… || Brzydki i niezdrowy kaszel kenelowy

Kaszel kenelowy u mopsów   Wielkimi krokami nadchodzi jesień, a wraz z nią kurcgalopem popiernicza mały, brzydki, złośliwy i niestety znany wszystkim (mo)psiarzom… KASZEL KENELOWY Kaszel kenelowy (ang. „kennel cough”) – czyli: zakaźne zapalenie tchawicy i oskrzeli – wprost kocha nasze małe kluchy: ich płaskie mordki, skrócone kufy, przerośnięte podniebienia, wąskie tchawice i …

[ODCHUDZANIE]: Sytuacja jest – rzekłabym – dynamiczna…

Przeanalizowawszy wszelkie za i przeciw, postanowiłam, że jednak na razie nie zostanę Pudzianką. Co nie znaczy, że zamierzam wrócić do bycia Grycanką. Nie będę jednak ukrywać, że moje plany zostały pokrzyżowane. Bom się wkurwiła. Ostro. Nie wiem dokładnie, na co i na kogo, bo chyba póki co nie dojdę, czy większy …

ODCHUDZANIE: Kryzysy. Rozczarowania. Zwątpienia. || Oraz: koniec tego pierdolenia.

dzień 03:   czwartek, 4 sierpnia 2016 Przez tydzień nie pisałam notek odchudzaniowych – z prostej przyczyny:  przeżywam kryzys. Kryzys wiary w sens odchudzania, ideę diety, zasadność ćwiczeń fizycznych oraz całą resztę tego badziewia, które jako proces miałoby zaowocować 10-kilogramowym spadkiem wagi.  Chcę schudnąć, jasne, że chcę. Ale po drodze dopada mnie …

ODCHUDZANIE: Przetrwają najgrubsi czy najpiękniejsi?

dzień 02:   wtorek, 26 lipca 2016 wstałam o 6.00 rano, po zaledwie 4 godzinach snu. prysznic, spacer z Mopsimi Paróweczkami, a następnie… szturm na lodówkę.   ⇒ odżywianie wg programu METABOLIC BALANCE (czytaj…) no to sobie dzisiaj poszalałam…. śniadanie:   jajko na twardo, 3 plasterki sera owczego, banan, mango  – nie, to nie jest Metabolic …