między lalkami a brzegiem przepaści

jasne, że nie byłabym sobą, gdybym w tak pięknych okolicznościach przyrody zapomniała o krajoznawczych potrzebach moich lalek Blythe: oto i one:  Pola (u kresu swej termicznej wytrzymałości) i Orka (radośnie podskakująca jak wróbelek na sprężynowych nóżkach) Orka:   –  Skaczmy! Skaczmy aż pęknie, załamie się i polecimy w dół i …

Eine Kleine Eispalast, Dachstein || SKI hi-hi-hi ‚ 2013 (cz.4)

wydrążony w zimnych trzewiach lodowca – Lodowy Pałac – miał mnie zachwycić i obezwładnić. no cóż. rozczarował kiczowatością. wolałabym chyba czyste, puste i pokrętne labirynty, którymi mogłabym spacerować, wsłuchując się w szklano-krystaliczną muzykę sfer. tymczasem utknęłam na chwilę w mrożonym disneylandzie. oh, so peculiar!

pierwszy krok w chmurach – Skywalk, Dachstein || SKI hi-hi-hi ‚ 2013 (cz.3)

a kiedy w końcu przestało padać – gówno białe na przemian z gównem płynnym – to z euforii nie wiedzieliśmy, co począć: czy tarzać się w śniegu pod pensjonatem, czy go żreć, biec z nartami na stok, a może jechać w cholerę szukać wiosny… trochę to trwało, zanim się ogarnęliśmy …

pomóż wiośnie – żryj śnieg!

– Nie ma szans! Tego szitu jest tu z miliard ton!!! – westchnęła zrezygnowana Pola (bo takie imię ostatecznie otrzymała od swej nowej właścicielki).  – Ja specjalnie nie zjadłam śniadania, żeby więcej mi się zmieściło! – ofiarnie zadeklarował Mały Kasztan, dziarsko przełykając pierwszą garść śniegu.   – Bue.. hue… hue… …

jak fotografować padający śnieg? || SKI hi-hi-hi ‚ 2013 (cz.2)

jak nie deszcz, to śnieg. jedno lepsze od drugiego. nie wiadomo już, czy śmiać się, czy płakać. dzień przed naszym przyjazdem było załamanie pogody.  poprzedni turnus strzaskał się na heban w alpejskim słońcu.     my roztrzaskamy się o zawieje i zamiecie śnieżne.     taras gruntownie wymyty deszczem zostanie …

jesień, zima, śnigu ni ma… czyli: dyskretny szum deszczu i bawarskie disko || SKI hi-hi-hi ‚ 2013 (cz.1)

o tym, jak świetnie szusuję na nartach, wprawiając w zachwyt pół stoku i cała kadrę instruktorską – możecie poczytać  TUTAJ [klik!], a o tym jak 2 lata temu podbijaliśmy włoskie kurorty zimowe, zadając szyku lansem, elegancją i techniką – poczytacie tutaj: 1  |   2   |   3   …