Pracownia Latającego Mopsa

Archive | *PRACOWNIA LATAJĄCEGO MOPSA RSS feed for this section

modelowa rodzina ze szlachetnej turyndzkiej gutaperki

kocham zabawki. i nie chodzi mi o wydizajnowane elektroniczne gadżety dla przeterminowanych wielkomiejskich dzieci.  ja po prostu kocham zabawki. takie z ordynarnego plastiku, o kuriozalnym wzornictwie i lichym wykonaniu. peerelowskie laleczki, gumowe ludziki, odpustowe cacuszka, toporne precjoza, zezowate piękności. szukam ich na pchlich targach, kupuję na allegro, żebrzę po znajomych. oto najnowsi mieszkańcy moje bestiarium [...]

czytaj dalej

zapomniany pokój

mam trochę swoich ulubień, głębokich sympatii, tkliwych fascynacji i niegroźnych fiksacji, bez których pewnie byłoby mi w życiu łatwiej, szybciej, produktywniej i poważniej. oraz może nieco nudniej, szarzej, marniej i zupełnie nie po mojemu. bez których pewnie nie byłabym sobą. bez których moje adhd być może nie miałoby racji bytu. bez których nie odpływałabym w [...]

czytaj dalej

POSZUKUJĘ – ŁAKNĘ – PRZYJMĘ:

czasem proszę ludzkość. o coś. na przykład o codzienne gazety z różnych krajów. albo stare i niepotrzebne lalki barbie. albo coś tam, nie wiem – pinezki i pudełka od zapałek. i wy – ludzkość – mi to dajecie. i to jest super. bo mi się przydaje. i ja się cieszę. i robię z nich różne [...]

czytaj dalej

projekt 365 dni w obiektywie (2)

istnienia z masy polimerowej schną, dyndając sennie w deszczowym oknie: 2011-07-02 ——————————————————– archiwalne komentarze z zazie-dans-le-metro.blog.pl

czytaj dalej

nie święci garnki lepią. czyli: mam dwie ręce, więc po-tworzę.

ostatnio moja terapeutka uświadomiła mi, że… nie umiem odpoczywać. ciągle mam coś do zrobienia, napisania, dokończenia, poprawienia, rozpoczęcia lub skończenia.  adhd mi w tym zdecydowanie nie pomaga. nie mogę usiedzieć, nie mogę uleżeć, bez przerwy myślę,  nieustannie coś na mnie czeka. nie potrafię nawet obejrzeć filmu, nie robiąc przy okazji czegoś innego. nienormowany czas pracy [...]

czytaj dalej

Daruma: wola mocy czyli jednooki policjant

Styczeń dobiega końca i założę się, że połowa waszych noworocznych postanowień  wypowiadanych w pijanym widzie po hucznym sylwestrze poszła się pieprzyć w siną dal.  Nikt już się nie odchudza – ani metodą dukana ani dietą montignaca, wszyscy jaracie szlugi jak smoki,  przepuszczacie kasę, nadużywacie facebooka, uciech cielesnych i korektora maskującego cienie pod oczami. Oraz prokrastynujecie [...]

czytaj dalej

30 ostatnich notek Zazie

Monthly Archives

Site protected by VNetPublishing.Com Web Security Tools