kosmici, golemy, zombiaki i ich rosnące mózgi – czyli: potwory i spółka

bestiarium laboratoryjne profesora Jaköba von Burkhardta rośnie w siłę: a ja z lubością dokładam, dokładam i dokładam…   moim potrzebom i pragnieniom wychodzą naprzeciw periodyki dziecięce oto w najnowszym numerze Kaczora Donalda czeka nas Szkielet Demona, który świeci w ciemności. Szkielet Demona o naturalnym umaszczeniu wysokooktanowego szafiru to prawdziwy okaz zaawansowanej ewolucji …

prukający szlam planktona, ektoplazma i robaki

wiele się ostatnio wydarzyło, a nerwy moje – liche jak postronki – zostały srodze nadszarpnięte. dlategoż, kiedym w kiosku ujrzała ten oto Prukający Szlam Planktona zapragnęłam go posiąść: więc grzecznie poprosiłam Syd:  – kup mi. gdyż u mnie w kieszonce pusto, bo #czekam_na_przelew. ale Syd się sprzeciwiła, twierdząc, że Prukający …

an eye for optical theory

co mnie ostatnio zajmuje? robię zaocznie specjalizację z lalczanej okulistyki i irydologii malowanej: oto świeżutka porcja ręcznie malowanych eye chipów dla moich lalek Blythe   zaś pozostając w temacie zaocznej okulistyki – przedstawiam mój dzisiejszy zakup: wybrałyśmy się dzisiaj na zakupy warzywne i okazały się oneż bardzo owocne. pomarudziłam i …

chasing rabbits

tyle mam wam do napisania, że aż mi z niewystukania i niewysłowienia pulsują opuszki paluszków. postanowiłam jednak wstrzymać się nieco i dokończyć moje opus magnum, któremu od wielu tygodniu oddaję się z pasją i nienawiścią, wściekłością i wrzaskiem, dumą i uprzedzeniem. otóż – sprzątam. układam, porządkuję i systematyzuję ekosystem mojej …

∞ Dollina Lalek Zazie ∞ w obiektywie Honoraty

jestem królową bałaganu, ukraińską gwiazdą disko, głównodowodzącą w księstwie chaosu i siostrą przełożoną zakonu jarmarcznego. jakiś czas temu do mojego domowego repozytorium rzeczy osobliwych i jeszcze bardziej dziwnych zawitały:  Honorata (Mydollroom) i Kasia (Malkama) jak to zazwyczaj bywa – dziewczyny spojrzały „świeżym okiem” na mój lalkowo-zabawkowy bałagan, który spowszedniał mi …

klocek do klocka. niech się goni dobranocka!

aktualnie jestem niestabilna i zawirusowana jak nie przymierzając Windows ME. nos mi katarzy i krwawi, w krtani skrobie, skronie pulsują, oczy bolą, a pod żuchwą wywaliło mi krągłego kosmitę, który skutecznie utrudnia mi obracanie głową. oczywiście, kiedy Syd mówiła, żebym zakładała czapkę, brzęczałam zawzięcie, że jestem odporna i niezniszczalna. do …

życiowo-lalkowy bałagan Zazie

zazdroszczę czasem poukładanym kobietom, które precyzyjnie odmierzają czas na pracę zawodową, dom, dzieci, zwierzęta, rodzinę, partnerów, pasje i resztę życiowych spraw. ja mam jeden wielki kociokwik, misz-masz i pobojowisko. jasne że nie zamieniłabym się z żadną z perfekcyjnych pań domu, ale czasami naprawdę mnie męczy to nieustanne lawirowanie między pracą …

mała pogańska choinka, kamienica von Burkhardtów i sztuka ambalażu

cud! stał się prawdziwy cud! w piątek wieczorem, w przeddzień wigilii, panowie robotnicy  stwierdzili, że przed świętami dadzą nam już spokój i ogłosili tymczasowe zawieszenie broni. czyli że jak bardzo chcemy, to se możemy posprzątać dla niepoznaki, zanim oni znowu przyjdą i nabałaganią. i powiem Wam, że nigdy nie byłam …

jestem sobie samej Świętym Mikołajem

niniejszym przedstawiam mój wymarzony PREZENT GWIAZDKOWY, który przyszedł do mnie dzisiaj – jestem zachwycona, wzruszona, podekscytowana i sama sobie wdzięczna za ten prezent: Odbiornik „Szmaragd” był produkowany przez Warszawskie Zakłady Telewizyjne pod koniec lat 50.XX wieku. Jest to 12-kanałowa superheterodyna z różnicową metodą odbioru fonii, do pracy w kanałach 1-12 …