dziwny jest ten świat

2003-07-27 czyli – czemu nie rozumiem sztuki współczesnej? Dziwnie jest, gdy rano budzi Cię SMS absurdalnej treści. Dziwnie jest, gdy dzwonisz i wiadomość okazuje się prawdą. Dziwna jest świadomość, że ktoś nocą pod cudzymi drzwiami zdjął majtki i zostawił swój osobisty „skarb” na wycieraczce. A dziwniejsze jest to, że ten ktoś wykonał na owych...

granice, po przekroczeniu których…

2003-07-24 …NIC nie będzie już TAK SAMO. Coś, w co rzuciłam się na oślep. Skok z głową w dół, emocjonalne bungee jumping, w którym możesz roztrzaskać się o skały lub wzbić się w powietrze. Latam. Z głową do góry, z głową w dół. Chodzę. Lekko, tanecznie, unoszac się 30 centymetrów nad chodnikiem. Potykam się...

ja jako heteryk…

2003-07-18 Poszliśmy ze znajomymi na „Homofobię” (tak, w dalszym ciągu nękamy swą obecnością organizatorów przeglądu filmowego”Inaczej niż inni”). Tym razem wyświetlono nam dokument, więc niestety nie mogłam się rozkoszować artyzmem dzieła, jak w przypadku osławionych i dla mnie już kultowych „Secret things”. Jednak po-seansowa pogadanka środowiskowa z aktywistami LGBT również dostarczyła niezapomnianych wrażeń. Najpierw...

entomologia eksperymentalna w zarysie

2003-07-16 Pełno tu małych, latających muszek, nie będących jednak osławionymi i demonicznymi meszkami. W tym sezonie natura przygotowała dla nas coś nowego i wyjątkowego, można by rzec – wielofunkcyjnego, multimedialnego. Jak wiadomo, naczelnym zadaniem owada fruwającego jest doprowadzanie człowieka do szewskiej pasji poprzez: a. fruwanie b. bzykanie c. siadanie d. gryzienie/kąsanie e. dotykanie tutką-rurką,...

czekanie

2003-07-14 Założyłam sukienkę czerwoną i w kwiatki. Taką bardzo czerwoną i bardzo dziewczęcą. Bosą stopą bębnię w blat stołu i jem słonecznika. W sukience czerwonej nie dopięłam połowy guzików. Siedzę i czekam. Wróżę z pestek. Przyjdzie – nie przyjdzie – przyjdzie – nie…...

stolyca

2003-07-11 autobusowa jazda przez Warszawę wieczorową porą. chcąc nie chcąc – doświadczam całej mizerii tego upiornego miasta. Osiedlowe chłopaki, wypomadowane i naperfumowane do nieprzytomności wiozą autobusami swe małoletnie panny o nienaturalnie ciemnej karnacji, gotowe na wszystko, bo to przecież lato, lato w mieście, trzeba używać życia, póki jest się młodą, kto wie – może...

Scroll to top