wybory

słoik czarnych oliwek słoik suszonych pomidorów człowiek zaznaczony krzyżykiem fun for me. apdejt: nie ma większej przyjemności niż stanąć nad cudzą kartą do głosowania i dyskretnie wskazywać palcem nazwiska ;P komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl...

i co? i pożar.

to bardzo powoli się zaczynało. najpierw mnóstwo blasków, zapachów, drobnych świateł. teraz płonie. poważnie. ogień stawia swoje stopy ostrożnie. ja to sobie tańczę.. siedząc przed lustrem, nieruchoma, z zamkniętymi oczami. tańczę to sobie. ja to sobie tańczę. wyjąc bezgłośnie, postępując tuż za ogniem. powoli. powoli. powoli. tańczę to sobie. komentarze ze starego bloga...

frajdej najt w fabryce ćciny szugarovej

  zaczęło się gorzej niż źle. gdyż albowiem. w godzinach poźnopopołudniowowieczornych siedziałam jeszcze w pracy, zgłębiając naturę mej rozwijającej się depresji, badając ją z pasją – tak jak językiem bada się rosnący gdzieś z tyłu ząb. dobra, koniec metafor – wesoło mi kurva raczej nie było. więc zasadniczo nie ucieszyłam się, kiedy I. przypomniała...

falowanie i spadanie.

rankiem horyzont mi nieco blednie i euforia osiada na okolicznych sprzętach. mogę ją z nich ścierać palcem. nic nie jest już takie oczywiste jak poprzedniego wieczora, nic się we mnie nie błyszczy i nic we mnie nie iskrzy. ale spokojnie, pokręcę korbką, pomacham wajchą i moja emocjonalna drezyna wtoczy się powolutku na właściwe tory....

blame it on the boogie

chyba sobie wczoraj na parkiecie jakiś nerw poraziłam czy coś, bo mi jakoś tak nóżki skaczą i rączki się bujają – i cholera przestać nijak nie chcą. siedzę nad tłumaczeniem i podskakuję odśrodkowo. tańczę w drodze pomiędzy komputerem a pralką i z powrotem, przeskakując z gracją ponad pleniącym się na podłodze bałaganem.Owww! – sunshine!...

awers i rewers. you never know.

do domu wróciłam w deszczu i mokrych skarpetkach – jakże mi niewiele trzeba do stanu maksymalnego podkurwienia. oraz jakże mi niewiele trzeba do stanu maksymalnego zachwytu – wrocławski „król roger” trelińskiego na tvp kultura zapiera dech tak samo jak ten warszawski sprzed 7 lat. całość psują tylko ciasne ramki telewizora, znaczek w...

Scroll to top