anatomia miłości || fizjologia przywiązania

ubóstwiam swoje psy. od czubków płaskich niby-nosków po końce świńsko zakręconych ogonków. uwielbiam je nie tylko podczas popołudniowej drzemki, pełnej słodkiego mruczenia i tulenia. jeśli mam być szczera i dosadna – kocham także ich mniej malownicze wcielenia. bo nie da się inaczej. mając psa – obcujesz z jego fizjologią bez żadnych tabu.  jesli brzydzisz się czegokolwiek...

radość o poranku

w zatłoczonym autobusie orientujesz się, że założyłaś sukienkę na lewą stronę. oprócz tego jest ci słabo z głodu, bo właśnie po raz sześćsetny postanowiłaś się odchudzać. zapuszczasz także włosy, skutkiem czego twoja koafiura prezentuje się raczej opłakanie – loczek, kosmyczek, plerezka i płetwa wystające spod zbyt dużego "hełmofonu" brązowego uwłosienia. misternie przypinasz więc wszystko...

pośmierdziałek niedojrzałek

Syd się pochorował i aktualnie odżywia się antybiotykami. ja tez jakaś taka niewyraźna, ale jeszcze na chodzie. kręcę turbiną Latającego Mopsa i mam coraz więcej pomysłów na wszystko.  co rzecz jasna nie idzie w parze z iloścą wolnego czasu do twórczego zagospodarowania.  ps. czy jest na sali ktos, kto umie obsługiwać kasę fiskalną i...

mopsikowa niedziela

niedziela-niedziela dla mopsów karuzela, czyli jedziemy na zieloną trawkę z kulfonami i Magdusią Co z Piekła Uciekła. Quentin nie mógł uczestniczyć, gdyż opracowywał swój awansa zawodowy na Mi(ni)stera Uniwersum. zdjęcia autorstwa i w obróbce Magdusi ze śliczną "meteczką", którą niniejszym kcem. Miszur występuje w roli buldożka francuskiego, a Kumok zazdrości: "ja tesz kcem nietopezia!"...

perfekcyjna pani domu

wiadomo, że po każdej imprezie należy posprzątać. oraz że Zazie na drugie imię ma: porządek, perfekcja i schludność. a teraz wytłumaczcie mi proszę fenomen, dlaczego od zmywania wolę malowanie ścian oraz od ręki wymyślę tysiąc powodów, dla których najpierw muszę ulepić truskawkę z modeliny,  a dopiero potem poskładać ciuchy i wstawić pranie. komentarze ze...

oooo aaaaa eeee uuuu…

dzięki międzygalaktycznym kontaktom dyplomatycznym naszego ministra wszechświata Quentina znalazłyśmy się wczoraj na koncercie Arcade Fire: dla porządku wypada wspomnieć, iż koncertów dla szerokiej publiczności unikam jak ognia,  gdyż w falującym tłumie za gardło nie chwyta mnie zbiorowe wzruszenie,  lecz silnie indywidualistyczny atak paniki.  nie jestem więc bywalczynią openerów, offów i selectorów.  choć nie da...

lecimy na wyspy szczęśliwe

z okazji urodzin naszego Ukochanego SuperBadiego Daniego lecimy na Wyspy z tajną misją niespodziankową: w tym celu najpierw musimy udać się pociągiem TLK do Poznania,  gdyż najbardziej nowoczesne i ekskluzywne lotnisko świata – imienia Chopina na Okęciu nie obsługuje lotów dla plebsu i pospólstwa ;/ i pomyśleć, że jeszcze 2 lata temu startowałyśmy z...

Scroll to top