human behaviour

idealne połączenie wysublimowanej metaforyki i konkretnego symbolu w postaci dumnego pawia królowej, który nawiedził mnie dzisiejszego poranka – najwierniej oddaje moje mentalne samopoczucie dni ostatnich. inna sprawa, że coś mi po prostu mogło zaszkodzić, ale wtedy nie byłoby metafory, a szkoda. idealnie oczyszczona, choć z potwornym bólem głowy, skłaniam się ku decyzji o kolejnej edycji mojej szafiarsko-trendsettersko-celebryckiej lemon detox diet czyli diety lemoniadowej na syropie klonowo-palmowym, na której ostatnio schudłam ponad 5 kg, ale chwilę później Czmuda zabrała nas do Wiechlic, gdzie karmią tak bosko, że nie mogłam sie oprzeć. no cóż. pierwsze śliwki robaczywki. oto podejście drugie. została mi jeszcze litrowa puszka syropu z papugi, więc akurat przyoszczędzę na tygodniowej porcji wiktu. w dobie kryzysu ekonomicznego warto liczyć każdy kęs. oprócz tego – dziś wieczorem odpalam w końcu uzupełnioną o dziesiątki nowych tytułów domową wyprzedaż naszych przeczytanych książek. tych, którzy szukają dzisiaj na tym blogu jakiejś dramy, sensacji czy pyskówki – muszę niestety rozczarować: dziś dzień jak co dzień, dramy nie będzie. aczkolwiek – buziaczki dla was, trolle! :* korzystając z okazji chciałabym też podziękować moim stałym i nowym Czytelnikom za meeega dawkę pozytywnej energii w komentarzach i mailach. nie będę teraz wymyślać jakichś mądrych zdań wielokrotnie złożonych, ale chciałam napisać najprościej – jesteście kochani – wszyscy razem i każdy z osobna :)) i strasznie się cieszę, że blog Zazie czytają naprawdę fajni, mądrzy i pozytywni ludzie – niezależnie od swojej orientacji, wyznania, światopoglądu i stosunku do parady równości. wiele nas łączy, wiele dzieli – spotykamy się tutaj na kilka minut dziennie, wymieniamy się kilkoma słowami i wracamy do swoich światów. dlatego akcję z trollami traktuję jako kretyński epizod podobny wycieczce gimnazjalistów bekających, pierdzących, rżących i prujących fotele na darmowym seansie w kinie. i żeby było jasne – trollami nie są dla mnie ci, którzy mają odmienne zdanie od mojego i wyrażają je tutaj w rzeczowy, logiczny i kulturalny sposób. trollami są ci, którzy obrażają mnie na moim własnym podwórku niewybrednymi epitetami i nie mają nawet odwagi się podpisać. niniejszym EOT.    

 

if you ever get close to a human and human behaviour –
be ready, be ready to get confused  there’s definitely, definitely, definitely no logic
to human behaviour –
but yet so, yet so irresistible
and there’s no map but get involved in the exchange of human emotions –
is ever so, ever so satisfying 

 

 
 

 

odchudzanie_banner

 

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
tęczowe

Super Zazie,tak trzymać! znowu tematy słodziaków-córeczek,odchudzania i książek..precz z TROLAMI!
Dzięki za bloga ,świetne zdjęcia i duży dystans do samej siebie. Czytamy Cię z żoną codziennie,uwielbiamy zdjęcia dzieciaków a na paradzie kiedy robiłaś fotki licytowałyśmy się kiedy będą dostępne;-)
Masz rękę do zdjęć ,cięty język , sexi kobiecą figurę i głowę na karku…..prosimy o więcej.pozdrawiamy wraz z naszymi „dzieciakami”
p.s. czekamy na nową wyprzedaż księgozbioru bo zawsze ktoś wcześniej zarezerwuje coś co mamy na oku;-)

Pietrucha

Zazie, tak się spodziewałam, że jak ludzie się dorwą do zdjęć z Parady to będzie gnój. Normalnie wchodzą tu tylko miłośnicy mopsów i ewentualnie Twojej szanownej osoby. Zrobiła się burza w szklance wody. Jak na Paradzie widziałaś takich bambusów, to czego się było spodziewać? Naprawdę żal dupę ściska, jak czytałam te chamskie komentarze. Ilość wylanej żółci przeszła wszelkie moje oczekiwania. Jedno co mogę Ci napisać to po prostu nie przejmuj się i olej to, bo na głupotę nie ma ratunku. Pewnie, że chciałoby się podjąć działania edukacyjne, wtłoczyć coś do tych pustych łbów, ale co zrobić jak trafiasz na beton? Ja też w próbowałam podjąć takie działania w moim byłym środowisku pracy, ale tylko szlag mnie trafił. Wybuchłam i wyszłam.

Zmieniając temat, przypomniało mi się jak pani Łętowska (prof. prawa) wraz z mężem kupili sobie pierwszego mopsa (początek lat 90-tych) i po jakimś czasie mieli napisane na drzwiach Erich von Klucher (imię mopsa) i Inni. Troche to było wtedy szokujące. Teraz już od dawna jej małżonek nie żyje a Ewa jak ostatnio słyszałam ma trzy mopsy. Generalnie pamiętam, że była jedną z pierwszych zakręconych osób na punkcie mopsów jakie poznałam.
Tak mi się nasunęła analogia Kumok, Miszur i Inni. To trzymaj się Zaz, pozdrów Syd no i ucałuj Kumcia i Miszura od cioci Oli, która tu im wiernie kibicuje.

viki

stosowałam Dukana i polecam
nie głodowałam,
organizm nie ucierpiał
efektu jojo nie było
i tak jak przedmówcy powiem, fajna z Ciebie dziewczyna, noś swój zadek dumnie :)

zakurzona

„nie będę teraz wymyślać jakichś mądrych zdań wielokrotnie złożonych” no wiesz! ja chcę wymyślne podziękowania na osobnej kartce, tak się nie wykpisz :P
a jak tam jakaś baba Ci napisała „sorry zazie, ale wyglądasz grubo” myślałam że ją z oburzenia opluję, ale się zniżać nie będę. wyglądasz pięknie i wcale nie musisz nic robić. chyba że bardzo chcesz, bo masz taki imperatyw wewnętrzny.

mbr

Byłam na tej diecie cytrynowej 2 tygodnie. Nie umarłam, a moje serce nie pękło ani nie zepsuło się – przed czym przestrzegali mnie znajomi i nieznajomi. I już zawsze będę do lemoniady dodawać ostrą paprykę… MNIAM!

Najszybciej obserwowalną dla mnie zaletą tej diety był nagły przyrost ilości wolnego czasu, który wcześniej zużywałam na jedzenie, gotowanie i zakupy. Nie schudłam trwale i badania krwi po diecie pozostały takie, jak były przed dietą. Nie zaobserwowałam żadnych obiecywanych objawów oczyszczenia organizmu.

Uważam, że jesteś piękną kobietą i zostaniesz piękną kobietą nawet, jeśli schudniesz.

bella

przylaczam sie do reszty, nie jestes gruba ale skoro zle sie czujesz w swoim ciele zrob cos. Uwazam ze ta dieta jest zaprogramowana na nastepny efekt jojo. To znaczy: glodujesz i chudniesz 5 kg, niestety po 10 dniach zjadasz cala zawartosc lodowki i kiedys tam po paru atakach jedzenia przybywa na wadze 10 kg. Znam to :-( Dobra rada: przestan sie odchudzac, staraj sie tylko uwazac na to co jesz. Weglowodanki sa niestety tabu, albo w malych ilosciach, a wiec biale pieczywo, makaron, kluski, ziemniaki, ryz, slodycze oddaj wrogowi. Idealny obiad: Ryba + salatka.
Jak chce mi sie jesc miedzy posilkami siegam po rzodkiewki, kalarepe, marchew i wszelkie owoce. Od godziny osiemnastej POST, tzn. nic juz nie jem – sa oczywiscie wyjatki, ale sporadyczne. Chyba nie ma diety ktorej nie wyprobowalam, wszystko do kitu, odzywiajac sie tak jak wlasnie pisalam waze 48 kg przy wzroscie 160 cm i trzymam wage od ponad 10 lat. Sport jest tez idealny tylko ze ja jestem za leniwa, ostatnio kupilismy specjalny wozek do roweru gdze mieszcza sie bez problemu 2 Mopsiki. Juz sie ciesze na wycieczki rowerowe z pieskiem :-) Moze to tez cos dla Ciebie? Taki wozek da sie napewno kupic na allegro. Buziaki

futrzak

łe schudłaś 5 kg i przytyłaś 5 kg czy to jest sens?
a zresztą świetnie wyglądasz. Tak w sam raz:)

Capra Ibex

Ha, zobaczyłam tytuł i od razu przyszedł mi na myśl utwór Bjork, swoją drogą świetny. Zazie, nie przejmuj się tak bardzo tym odchudzaniem! Chyba za bardzo się tym przygnębiasz. Moim zdaniem wyglądasz bardzo dobrze.

Maramausch

Zazie, pozdrawiam Cię mocno i fukam na pomysł o diecie lemon-papugowej, fukam i fukam. Mar
(czytam Cię od jakiś dwóch miesięcy, odzywam się rzadko, a i tak za często jak sądzę. Ale czytam -> w wczorajszy reportaż mopsowy był rewelacyjny. Jakby to powiedzieć, pieski są dość specyficzne w swej urodzie, uroda to bowiem dość wyrafinowana, ale są bardzo w porządku i słodziutkie i generalnie bardzo parówkowe:).

Capra Ibex

Niektórzy mówią na ten typ psiej urody – tak brzydki, że aż piękny ;) Ja tak nie uważam, chociaż boli mnie to, co hoodowcy zrobili niektórym rasom, w tym mopsom, niestety. Nie chodzi tu o estetykę, tylko o zdrowie psa.

Scroll to top
10
0
Would love your thoughts, please comment.x