pchła pchłę pchła do wody

[*** to jest notka o tym, jakim cudem
na blogu pojawił się nowy szablon]

 

zazie_01

nie lubię zmian. jestem uparta i wiem swoje.
wiem swoje i chcę, żeby było po mojemu.
no ale owszem, proszę, słucham, co się do mnie mówi.
tyle że strzelam focha, jak ktoś sądzi, że wie lepiej.

zazie_05

na przykład Syd. mówi mi:
– Zazie, rozpuść włosy. Nie spinaj ich tą ohydną plastikową spinką…
– Ale ja muszę spinać, bo mi przeszkadzają…
– Z tą tandetną spinką wyglądasz jak Cyganka z bazaru, obiecałaś jej nie nosić…
– Latem przestanę, teraz mi się włosy elektryzują od czapki!
– Tak! A latem mówisz, że ci za gorąco w rozpuszczonych!
– Przeszkadzają ci moje włosy?! To może zetnę się na łyso?!!
– Jezu, nie przeszkadzają! Przecież właśnie proszę, żebyś je rozpuściła.

zazie_02

– A może założyłabyś te nowe okulary?
– Eee… jeszcze nie. Mam w nich mordę jak ziemniak, muszę schudnąć.
– Schudłaś!!! Mówiłaś, że jak zaczniesz ważyć 65kg, to będziesz je nosić!
– 65?!! Nieprawda, jak będę ważyć 60kg to może wtedy…
– Dobra, nieważne, noś które chcesz.
– Dlaczego mnie zmuszasz?!!

zazie_09

 

– Mały, proszę cię, nie idź w dresie! Masz tyle ładnych sukienek w szafie,
a łazisz w rozciągniętych gaciach w wypchanymi kolanami…
– Będę chodzić w sukienkach, jak schudnę!
– Ale przecież już schudłaś!
– No ale… jak bardziej schudnę. Mam grube nogi.
– No to zmień chociaż bluzkę, bo ta jest pogryziona przy dekolcie!!!*
(*niestety. jak się zamyślam i odpływam adhd’owo, to z nerwów i emocji
zębami przygryzam bluzki w okolicach dekoltu, skutkiem czego wygryzam w nich dziury…)
– Ale ja muszę mieć luźną! Żebym się mogła w nią zawinąć…
– Japierdolę, Pikuś, nie wyjdę z tobą w takim stanie. Ubrałaś się jak na sprzątanie balkonu!
– A co jest złego w sprzątaniu balkonu??!!
– Idziemy do ludzi!!
– Aaa-haaa! Więc się mnie wstydzisz??!!

zazie_03

– Chodź, bo się spóźnimy…
– Moment, jeszcze sobie oczy pomaluję!
– Oj, nie musisz malować…
– A brzydko sobie maluję? Krzywo?
– Nie no, spoko. Bardzo ładnie. Pomaluj.
– Odechciało mi się! Nigdzie nie idę!

zazie_06

 

– A oczu sobie nie malujesz?
– Nnnie… A co?
– No nic. Może pomaluj?
– A więc brzydko wyglądam bez pomalowanych?
– Nie no, ładnie. Ale lubię jak masz pomalowane.
– A może ja się brzydko te kreski maluję?
– Nie, ładnie.
– Wyglądam jak tani kurwiszon?
– Nie, wyglądasz ładnie.
– A może wyglądam jakbym była w manii z makijażem czarownicy?
– Wiesz co, to może się jednak dzisiaj nie maluj…
– A więc jednak! Uważasz, że brzydko się maluję!

 

zazie_04

 

no i tak to mniej więcej wygląda. sfoszona i wściekła –
zakładam rajstopy, sukienkę i rozpuszczam włosy. nienawidzę świata.
a po kwadransie zapominam o wszystkich, w sukience i włosach
czuję się wprost wybornie!  

zazie_07

jak ryba wśród fal i nie mogę zrozumieć, po ki chuj chciałam iść w dresie
oraz dlaczego w ogóle miałam z czymkolwiek problem.

aż do następnego razu, kiedy mam problem i chcę w dresie.

zazie_08

podobnie rzecz się ma z wytłumaczeniem mi, jak powinna wyglądać
w miarę nowoczesna i funkcjonalna strona internetowa.
najpierw długo marudzę, że nie ma w niej tego żółtego guzika,
który do tej pory na starej stronie robił „pik”,
a potem ze zdumieniem stwierdzam,

że nikt o zdrowych zmysłach nie chce robić „pik”
żadnym żółtym guzikiem.

no mniej więcej.
są jednak rzeczy, z którymi nie idzie tak łatwo,
jak z włosami, sukienką i przysłowiowym „żółtym guzikiem do robienia piiik”.

swag

 

– Pikuś, dlaczego jak ty zmywasz, to zawsze cały brzuch masz oblany wodą?
– … Nie wiem…
– I podłoga wokół też zalana!
– Ojej, no…
– Blat aż puchnie od tej wody! Rozeschnie się i zmywarka nie będzie się otwierać!
– Spoko, to go trochę trochę podpiłuję od spodu.
– Żebym ja ciebie nie podpiłowała!!! Nie możesz po prostu przestać rozlewać?!
– No bo ja nie mogę tak zmywać cała mokra. To mnie wkurwia. Przydałby mi się fartuch. Widziałam taki ładny, w Tigerze.

[fartuch został zakupiony. wisi koło zlewu kuchennego. nadal zmywam, zalewając się wodą]

– Dlaczego nie zmywasz w fartuchu?! Po co ja go kupiłam?!
– Bo jest mi w nim za gorąco!!
– Jakie za gorąco, przecież to tylko kawałek materiału z przodu!
– No nie wiem, po prostu za gorąco!

[no i zmywam bez fartucha. a żeby nie zalewać wodą bluzki,
zaczęłam zmywać bez bluzki. topless. i nadal zalewam się wodą.
oraz blat, podłogę, wszystko. no mówiłam, podpiłuję w razie czego.]

 

tak więc w kwestii szablonu:
Zazie, nie spierdol tego! nie będzie żadnego podpiłowywania!

zazie_10

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

36 Comments

  1. Daga1 lutego 2019

    Boże jaka ja jestem taka sama jak Ty.

    Odpowiedz
  2. bere21 stycznia 2015

    Zazie, uwielbiam Twoje pisanie! i szablon nowy fajny

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      Bere! <3 Ty tutaj! :)))

      Odpowiedz
      1. bere22 stycznia 2015

        no oczywiście. czytam Cię od czasów, kiedy Cię wyhaczyłam w komentarzach u Chustki. moja ulubiona to notka o zakupowym haulu z filmikiem :))

        Odpowiedz
  3. schronienie21 stycznia 2015

    kurwanienawidzezmywania.com

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      pierdoleprasowanie.com
      zmywanieujdzie.pl

      Odpowiedz
  4. iza21 stycznia 2015

    Napisałabym, że tęsknię za zieloną trawką i żółtymi guzikami, ale boję się, jaki wtedy będzie ciąg dalszy. A w tych szybkich komentarzach nie mogłoby być opcji „poprawiła mi humor” albo „sądzę, że lubię jej bohaterkę”? ;-)

    Odpowiedz
    1. Joanna21 stycznia 2015

      Popieram!!Tez chciałam niesmialo to napisac ;-)

      Odpowiedz
      1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

        o tę kreskę na oku?
        matkobosko ;)

        Odpowiedz
    2. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      planuje wstawić „drama button!” i dodawać instrukcję, w których momentach czytania notki nalezy go sobie wcisnąć ;)))

      Odpowiedz
  5. kk21 stycznia 2015

    kocham twoje gify i ilustracje, zawsze genialnie dobrane!!!
    szablon ladny, ciesze sie, ze zostawilyscie „hokusaia”, ktory mnie zachwycil przy pierwszym wejsciu na bloga i tak wsiaklam :)
    no i na fotkach widac, ze robisz piekna kreske na oku – napisz prosze cos o technice, bo to moje postanowienie noworoczne zeby sie nauczyc. trenuje, jakies filmiki ogladam, a dalej nie wychodzi – z moich zdjec w makijazu najwyzej obciachowego gifa mozna zrobic ;)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      ejże, moja kreska na oku to jest „strzał na chybił trafił!” – naprawdę to nigdy nie wiem, jaka wyjdzie i czy tego dnia będzie na kleopatrę czy może na smutnego mopsa :D

      Odpowiedz
  6. Just.21 stycznia 2015

    omg, myślałam, że mokry brzuch podczas zmywania to jakaś moja wybitna ułomność :>

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      wychodzi na to, że istnieje cała gałąź rodu ludzkiego mająca tę wybitnie dziwną skłonność do moczenia brzusznego! ;)

      Odpowiedz
  7. Whatever21 stycznia 2015

    Rispekt, Syd. Rispekt.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      też jestem pełna podziwu dla Syda…

      Odpowiedz
  8. szarywrobel20 stycznia 2015

    jesteście z syd jak najcudowniejsze pary, jak flip i flap :D
    jak gdzieś dorwę słitaśną maryjkę z odkręcaną koronką, wypełnioną wodą święconą to muszę wam dostarczyć ;) będzie na uświęcenie syd i na egzorcyzmy nad tobą ;)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl22 stycznia 2015

      jak chudy z grubym ;)
      a na święconą wodę to mam alergię jakiegos niewiadomego pochodzenia, bo mnie brat rodzony Wojtek kiedyś taką wodą ochlapał, a ja – nie wiedząc zupełnie, że ona święcona – zaczęłam się drzeć, że co to za pomyje i dlaczego śmierdzą. wstyd straszny. bardzo się potem przestraszyłam, jak wyjął zza pleców buteleczkę z napisem, że święcona.
      może po prostu przeterminowana była…

      Odpowiedz
      1. szarywrobel22 stycznia 2015

        bo dzieci to pewne rzeczy wiedzą intuicyjnie ;) nie ma czego się wstydzić ;)

        Odpowiedz
  9. Mylome20 stycznia 2015

    Jak będziesz odpowiadać na komentarze to będziemy komentować

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Przecież obiecuję, że będę! ;)

      Odpowiedz
  10. D.20 stycznia 2015

    Urżałam się:)))
    Mnie po myciu garów boli kręgosłup, wyginam go, coby się nie zalewać brzusznie:)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Hm, może tak jak „nozyczki dla leworęcznych” – istnieją zlewozmywaki dla oblewających się? a jeśli nie, to chyba znalazłam swoją niszę! wyprodukuję i będę bogata!

      Odpowiedz
  11. taleyah20 stycznia 2015

    ”nie spierdol tego! nie będzie żadnego podpiłowywania!”<3 mam ochotę napisać to sobie na ścianie jako myśl przewodnią.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Łatwiej kijek pocienkować, niż go potem pogrubasić ;)

      Odpowiedz
  12. magdak20 stycznia 2015

    Ale mając zmywarke, po kij się zalewasz?

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      to jest akurat kolejny absurd, którego nie potrafię wytłumaczyć. bo albo nie robię czegoś wcale, albo robię hiperdokładnie i podwójnie. otóz mam wrażenie, że zmywarka nie zmywa tak dobrze jak ja. więc niech tylko poprawia po mnie. tak, wiem, głupie i mało eko, ale jakos tak… wyszło.

      Odpowiedz
  13. magdak20 stycznia 2015

    Żółty guzik? nie zauważyłam.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Cały tamten szablon to był jeden wielki zółty guzik. no.. może zielony ;)

      Odpowiedz
  14. Agula20 stycznia 2015

    Uśmiałam się do łez. Kocham ten blog :)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Ten blog też Cię kocha ;) serwer ma duże i pojemne serduszko :)

      Odpowiedz
  15. Legumina20 stycznia 2015

    Dlaczego nigdy nie zauważyłam żółtego guzika do robienia pik? No dlaczego?! Robiłabym pik bez przerwy!Rozczarowanie 1000.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      Tutaj może zainstaluję jakiś „drama button” :)))

      Odpowiedz
  16. foksal20 stycznia 2015

    chachacha!
    też jak zmywam, brzuch mam mokry:)
    co do szablonu – fajno teraz jest!

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl20 stycznia 2015

      może powinnyśmy zmywać w wannie albo pod prysznicem? nago, rzecz jasna.

      Odpowiedz
      1. Ola21 stycznia 2015

        Rekomenduję śliniak zakładany do zmywania. Taki wiesz, impregnowany… ;)

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top