Jak do tego doszło? Nie wiem…

 
strona głównaodchudzanie > dieta dr Beck 

 

To znaczy wiem, doskonale wiem, co sprawiło, że znowu przytyłam. Żarcie. Stres. Problemy. Regulowanie sobie nastroju przy pomocy jedzenia. Zajadanie smutku, żalu, strachu i niepewności, co dalej. Nawet w pandemii, do czasu choroby Kumoka trzymałam względnie normalną wagę, uważając na to, co i kiedy jem. Potem wszystko się posypało. Jadłam byle co, byle jak, byle gdzie, w biegu między jedną a drugą wizytą u weterynarza, między jedną a drugą nieprzespaną nocą, między atakami histerii i falami nadziei, że wyjdziemy z tego cało.

Kiedy Kumok odeszła – na jakiś tydzień przestałam w ogóle jeść. Nie mogłam. Potem rzuciłam się na jedyne rzeczy, które miękko przechodziły mi przez gardło: pierogi z truskawkami i ulubione lody truskawkowe Kumoka. Nawet nie wiem, ile to trwało. Byłam w letargu. Potem zaczęła się prawdziwa, świadoma żałoba i poczucie, że już nic nie ma znaczenia, a już najmniej moje własne ciało i zdrowie. Żarłam głównie cukier i łzy. Dobiłam do 120kg. Było mi wszystko jedno.

Pamiętam jak w grudniu 2021 szłam – a raczej nie byłam w stanie iść – Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem, płacząc z bólu kręgosłupa. Wtedy pomyślałam, że jest bardzo źle i że potrzebuję pomocy. W styczniu 2022 poszłam na kwalifikację do operacji bariatrycznej, której nie przeszłam ze względu na głęboką anemię. Dostałam wtedy receptę na Saxendę i kilka miesięcy czasu, żeby doprowadzić swój organizm do względnej równowagi.

Maksymalne dawki trzech różnych leków przeciwdepresyjnych wyciągały mnie powoli z głębokiej depresji. Odzyskawszy nieco siły, rzuciłam się w pracę. Potem pojawiło się Małe Czuczu, które uratowało mi życie. A później kolejny zonk w postaci guzów macicy i wielomiesięcznego wykrwawiania się na potęgę. Przy hemoglobinie 6 g/dl dostałam absolutny zakaz odchudzania i brania Saxendy. W lutym 2023, gruba i wycieńczona, przeszłam całkowitą histerektomię. Do odchudzania wróciłam w maju. Do końca roku straciłam 20kg.

Teraz idzie jak krew z nosa, ale idzie. Dieta, siłownia, nordic walking. Moja waga jest już dwucyfrowa, ale w głowie nadal mam bałagan. Wiem jednak, że – z tymi wszystkimi przypadłościami psychicznymi i metabolicznymi, które mam – nie mogę jeść tak, jak inni, normalni, ludzie.

Więc nie piszcie mi proszę, że Metabolic Balance to zbyt mało kalorii, bo miałam już zdrową dietę układaną przez dietetyka bariatrycznego i przez kilka miesięcy moja waga stała na niej dumnie i uparcie. Lekarka-bariatra załamywała ręce, że ona już nie ma pomysłu, co ze mną zrobić. Badania krwi mam świetne. Spytałam, czy mogę drastycznie obciąć kalorie. Zgodziła się – na 3 miesiące.

Przez 2 tygodnie diety pudełkowej (1200 kcal) schudłam 4kg. W końcu coś ruszyło. Nie zrezygnuję z tego!

A przy okazji mam dla Was drugi filmik, będący wstępem do Diety Dr Beck:

Będzie mi miło, jeśli zasubskrybujecie
mój nowy kanał na Youtubie – MYŚL I CHUDNIJ
oraz zostawicie lajka :)

Dzięki!

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Scroll to top
0
Would love your thoughts, please comment.x