Strona główna » Czekamy, działamy, szykujemy się do walki o Czuczu
,

Czekamy, działamy, szykujemy się do walki o Czuczu

Minęły dwa tygodnie czekania na wynik histopatologii Czuczu. Przed nami jeszcze jeden, a potem chemioterapia. Trochę łazimy po ścianach z niepokoju, ale staramy się działać i przede wszystkim wzmocnić Czuczu przed czekającą ją walką.

Po konsultacji z Zoodietetyczką (polecam z całego serca!) przestawiliśmy Czuczełko na specjalną dietę onkologiczną (gotowane mięsko i warzywa w odpowiednich proporcjach), a do tego stosujemy złożoną suplementację.

I już po kilku dniach widzę zmiany w samopoczuciu naszego mopsiego dziecka: Czuczu ma więcej siły i energii, lepszy humor, bez problemu chodzi na spacerkach (wcześniej nie chciała, łapała “zawieszki”, stała bezradnie i patrzyła na nas). Teraz wcina ze smakiem 5 razy dziennie małe, ale mega pożywne porcje – wymieszane z różnymi suplementami – a ja mam pewność, że daję jej wszystko, czego potrzebuje ten jej maleńki biedny organizm.

A co poza tym? Nic. Nie radzę sobie. Jestem w rozsypce. Czuję, jak kolejny epizod depresyjny wjeżdża mi w życie na pełnej kurwie, a ja tylko stoję i patrzę, nie mogąc nic zrobić. Wszystko mi jedno. I tak nie potrafię skupić się na czymkolwiek, co nie dotyczy Czuczu.

Z ciekawych wydarzeń, to obcięłam sobie blenderem opuszkę palca wraz z paznokciem. Nie musicie pytać, jak to zrobiłam, bo i tak Wam powiem. Po prostu włożyłam palec pod ostrze, żeby wybrać stamtąd resztki zblendowanego dla Czuczu mięska i jakoś tak odruchowo nacisnęłam przycisk turbo obrotów. Palec zasadniczo nadawał się do szycia, ale olałam sprawę, licząc, że samo się zrośnie. Druga ciekawostka jest taka, że ze stresu zaczęły mi siwieć brwi. Wygląda to dosyć komicznie. Łeb mam już całkiem posiwiały, ale nie mam siły ufarbować włosów. Wszystko mnie przerasta. To tyle.

 

 

KOMENTARZE

Jedna odpowiedź do „Czekamy, działamy, szykujemy się do walki o Czuczu”

  1. Bardzo mocno trzymam kciuki za najbardziej lightową możliwą (albo i pozornie niemożliwą!) wersję i błyskawiczne zdrowienie. Czuczu jest młoda i silna, Wy zdeterminowani do działania i wyedukowani na wszystkie strony, to dodatkowy wielki plus do rokowań.

    Zadbaj proszę w tym wszystkim o siebie (wiem, łatwo mówić…)! I dawaj znać, gdyby trzeba było dorzucić się na leczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x