Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Poprzedni
Następny

Codziennik Zazie • Zwyczajne życie w słowach i obrazach

tak zwana ludzkość w obłędzie

2002-12-21 Święta, tego mi jeszcze brakowało! Wszędzie pełno choinek, gwiazdeczek, kurwa lampeczek, jebanych mikołajów, a wszystko z plastiku. A pośród tego tłuszcza obładowana siatami, karpiami i tandetą prezentową. Będę rzygać z balkonu!

Czytaj więcej »

_____

2002-12-19 Grzegorz Olszański KONIEC [fragmenty] To wszystko może się jeszcze dobrze skończyć Tom Waits zaśpiewa o wszystkich połamanych rowerach a Crystal Gayle zgubi się idąc, wśród kolorowych napisów, My wyjdziemy parę minut po ostatnim seansie i na ulicy zaskoczą nas płatki spadającego śniegu […] Horyzont zamajaczy coś za naszymi plecami […]

Czytaj więcej »

overload

2002-12-18 To ponad moje siły. Nigdy nawet nie myślałam o tak pięknym zakończeniu związku, bo w naszym przypadku to nie koniec miłości. Chyba łatwiej byłoby zatrzasnąć za sobą drzwi po urządzeniu sobie nawzajem piekielnej awantury. A my? Dziś przez kilka godzin siedzieliśmy z K. i wspominaliśmy “nas” – jak się poznaliśmy, jak to wszystko się

Czytaj więcej »

pomyliłam się?

2002-12-08 Myślałam, że poczuję ulgę, odetchnę, rozkwitnę, pofrunę. Błąd. Pomyliłam się. Siedzę i płaczę. Leżę i płaczę. Spuchnięta twarz i zupełnie niedramatyczna czkawka (spowodowana bezgłośnym łkaniem w poduszkę). Kocham Go. Boli mnie serce. Fizycznie mnie boli. Może umrę?

Czytaj więcej »

równia pochyła

2002-12-05 Nie wiem, być może zrobiłam najgłupszą rzecz w swoim życiu. Powiedziałam K. o tym, co czuję. Nie był specjalnie zaskoczony. Ze smutkiem stwierdził, że od dawna się tego spodziewał, że i tak długo z nim wytrzymałam. Nic już nie wiem, nic już nie jest jasne. I chyba nigdy nie było. Taki dziwny ten nasz związek

Czytaj więcej »

to za mało, jeśli na to cię stać…

2002-11-21 K. od prawie dwóch lat daje mi do zrozumienia, że nie jestem w stanie żyć z takim człowiekiem jak On. Jestem zbyt prosta, zbyt przywiązana do codzienności, za bardzo poddana zmysłom i ulegająca niskim pokusom.W literaturze szukam przyjemności czytania i pożywki dla wyobraźni, nie traktuję jej jako materiału do filozoficznej kontemplacji oraz inspiracji dla

Czytaj więcej »

piekło to inni

2002-11-15 Odsunęliśmy się od siebie prawie całkowicie. Chyba dlatego, że przestałam o “nas” walczyć, zabiegać, prosić. Kiedy z rzadka (stosując się do jego zaleceń) dzwonię na jego komórkę, słyszę w słuchawce coraz bardziej niezrozumiały dla mnie potok narzekań, udziwnionych metaforycznych fraz o nim samym, o życiu oraz mnóstwo pretensji do mnie i do świata. Nie chce

Czytaj więcej »

cosmo(s)

2002-11-09 Po co mi blog? Autoterapia? Albo kolejne zajęcie z mojej długiej listy pt: “Co możesz robić, żeby nie pisać pracy magisterskiej, po napisaniu której zostaniesz eksmitowana z domu rodzinnego i skazana na udział w społecznym wyścigu szczurów-magistrów w poszukiwaniu dożywotniego kanału=etatu pracowniczego, na który (i wyścig, i etat) nie masz najmniejszej ochoty”. Pieprzę to.

Czytaj więcej »

dark water

2002-11-05 dzięki jodze uczę się swojego ciała, a przede wszystkim – odczuwam je. nie jako coś, co należy pielęgnować, depilować, smarować, perfumować, ale coś, co żyje i czuje. moje ciało potrafi się zginać i wyginać, jest giętkie i plastyczne, mogę zawiązać je w supeł. moje ciało jest słabe, nie znosi trwania wbrew sobie. chciałoby falować

Czytaj więcej »

adin, dwa, tri…

2002-10-29 Patrzy na mnie. Tak po prostu, bezwstydnie na mnie patrzy. Gapi się. Przy ludziach! To mnie rozwala. Wnerwia. I niepokoi.

Czytaj więcej »

joga. uczy, bawi, wychowuje

2002-10-27 Virasana. Adho mukha śvanasana. Uttanasana. Trikonasana. Paścimottanasana. Supta padangustasana. Supta badha konasana. No i się kurwa zaplątałam. SUPEŁ. Jak to brzmi w sanskrycie? Pieprzyć sanskryt… kiedy patrzę niektóre fotografie w podręczniku jogi wg metody Iyengara mam wrażenie, że na okładce powinno być wielkimi literami napisane: “Uwaga! Przedstawione sytuacje nie zdarzyły się naprawdę! Nie próbujcie robic tego w

Czytaj więcej »

flower by kenzo

2002-10-25 Najpiękniejszy zapach na długie zimowe wieczory. W sam raz do “wtulania się”. Zazie lubi się wtulać, tulić, być tulona. Zazie lubi ciepło i miękkość. Zazie siedzi i czeka. Na kogo? Zazie nie wie.

Czytaj więcej »

madame paradoxa

2002-10-20 Jest źle. Coraz bardziej rozpadam się wewnętrznie. Wszystko we mnie i wokół mnie leży odłogiem. Nie zostałam magistrem we wrześniu. Wątpię, czy uda mi się to do końca grudnia. W zasadzie, prócz dosyć silnej reaktywności na niektóre bodźce, mogę stwierdzić, że mnie nie ma. Nie istnieję. MANEKIN jako indywiduum. Jaki piękny paradoks!

Czytaj więcej »

diabełek z pudełka czyli łańcuszek szczęścia

2002-10-17   “Czy chcesz by spotkało Cię wielkie szczęście? Otwórz ten list” Najpierw zazgrzytałam zębami, bowiem alergię mam na wszelkie łańcuszki szczęścia, zwłaszcza te, w których ktoś mi grozi, że umrę w przeciągu tygodnia, jeśli nie roześlę śmiecia do iluśtam osób. Takie łańcuszki były zmorą mojego podstawówkowego życia – wtedy średnio raz na dwa tygodnie

Czytaj więcej »