Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Poprzedni
Następny

Codziennik Zazie • Zwyczajne życie w słowach i obrazach

symbiotyk odłączony od obiektu

2002-09-11   K. chce odpocząć. Oczywiście, uszanuję to. Mam jakiś wybór? Tak sobie tylko myślę, przecież niewiele brakowało, a mieszkalibyśmy razem. Co wtedy? Jedno z nas musiałoby się wyprowadzić? Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.       ↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Czytaj więcej »

lirycznie i organicznie

2002-09-10 * * * Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Do własnego organizmu Nie bądź mi nigdy wrogiem, kapryśnym tyranem, Co się radosnej duszy przeciwstawiać sili! Noś mnie na rękach, ciało jasne i kochane, I szanuj mnie nawzajem. A w ostatniej chwili, Gdy nas ludzie odstąpią, gdy zgaśnie nadzieja, Wspomnij o mojej prośbie, przyjacielu drogi: Zgińmy tak lekkomyślnie, jak

Czytaj więcej »

joga uczy, joga radzi, joga nigdy cię nie zdradzi

2002-09-08 tylko czemu mnie, do jasnej cholery, tak wszystko boli?!! Moje mięśnie tego nie wytrzymują. I znów słyszę to samo: “jesteś zbyt wiotka, zbyt elastyczna, musisz być twarda!”. uhum, twarda jak roman bratny. albo jak dziewica bohater emilia plater. Wczoraj trener-jogin tak mi powiedział: “Dużo jest w Tobie pierwiastka Wody  i czegoś bezcielesnego, jesteś jak powietrze – krucha

Czytaj więcej »

boli mnie

2002-09-05 To taka trudna miłość. Kiedy jest ze mną – boli mnie to, co mówi. Kiedy Go nie ma przy mnie – boli mnie jeszcze bardziej. Ale najbardziej boli mnie świadomość, że chyba nie jest ze mną szczęśliwy. A ja – nigdy nie stanę się Galateą, to pewne… Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view

Czytaj więcej »

resuscytucja

2002-09-03 Wrócił. Przyjechał. Jesteśmy razem. Znów głębiej oddycham, lepiej śpię, jem i śmieję się. Trochę mnie przeraża to “narkotyczne” uzależnienie od K. Albo naprawdę jestem tak pusta, że nie ma mnie bez niego, albo to naprawdę wielka miłość. Albo i jedno, i drugie. Tylko czemu nie jestem szczęśliwa? Czego mi brakuje? Przecież jest dla mnie wszystkim. Niby jest dla

Czytaj więcej »

ląduj, zaz.

2002-08-30 “Mydłem! Dobijemy go mydłem!!!” [z filmu “Kingsajz”] * * * za dużo tego wszystkiego we mnie. to jakaś nadmierna reaktywność na bodźce. nie radzę sobie z tym. nie panuję nad sobą. roznosi mnie. czuję się jak nadmuchany do granic wytrzymałości balon, puszczony z impetem, obijający się od ściany do ściany, od podłogi do sufitu,

Czytaj więcej »

pożegnanie z bronią.

2002-08-28   Zostałam zaproszona na ślub koleżanki. – Musisz? – spytałam podejrzliwie, patrząc spode łba. – Nie. Jak widzisz, mam się zupełnie dobrze ! – zaświergotała, wykręcając przede mną wdzięcznego pirueta, co bym mogła sobie obejrzeć jej (jak zwykle) idealnie płaski brzuch. – Uhm… * * * Hmm, no dopsz. Na zaślubinach pojawiłam się w

Czytaj więcej »

zaburzenia orientacji.

2002-08-27 Kwestionariusz Orientacji Życiowej Antonovsky’ego Uzyskałeś(-aś) 63 pkt. Twój wynik oznacza, że zarówno świat zewnętrzny jak i siebie samego, swoje emocje, potrzeby i postępowanie postrzegasz jako niezrozumiałe, nieuporządkowane, niespójne i niejasne. Przyszłość wydaje Ci się jako nieprzewidywalna. Jeśli już próbujesz przewidywać przyszłość, jawi Ci się w czarnych barwach. Lękasz się, że najprawdopodobniej nie będziesz umieć

Czytaj więcej »

zen II

2002-08-25 – A ja kiedyś widziałem niebo… takie niebieskie…przez dziurkę od klucza. – Głupi ! Ja wiem o czym ty mówisz. To wcale nie było niebo. To było wiadro! Wiadro tam stało!!! [z filmu: “Kingsajz”] Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.       ↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA

Czytaj więcej »

zen

2002-08-23 jestem oazą spokoju. pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem lotosu na gładkiej tafli jeziora. * * * Mama: – To kiedy mamy kupić z Tatą szampana? Ja: – Hę? [bo nie zajarzyłam] Mama: – No, magisterium twoje, kiedy będziemy opijać? Ja: – Nie wiem, kiedyś, w przyszłości… Mama:– Ale kiedy skończysz pisać? Ja:– Nie wiem. Mama:– A ile masz

Czytaj więcej »

deprywacja sensoryczna

2002-08-20 Od pewnego czasu masochistycznie wyobrażam sobie taką oto sytuację: zostaję zamknięta w pustym pomieszczeniu o białych, idealnie gładkich ścianach (co by uwagi mej nie przykuwały żadne domniemane kształty na ich powierzchni). Podłoga też jest biała i równie gładka (wszak mozaika drewnianej posadzki mogłaby mnie pochłonąć na czas jakiś, więc lepiej wykluczyć tę ewentualność zawczasu).

Czytaj więcej »

Aaaaaaaby…

2002-08-18 NABĘDĘ TOŻSAMOŚĆ. NAJLEPIEJ 24-LETNIĄ, KOBIECĄ, HETEROSEKSUALNĄ (CHOĆ NIEKONIECZNIE). TYLKO POWAŻNE OFERTY PROSZĘ SKŁADAĆ NA ADRES zazie-dans-le-metro@blog.pl WRAZ Z DOKŁADNYM OPISEM PRZEDMIOTU TRANSAKCJI. Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.       ↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Czytaj więcej »

synonimy

2002-08-15 samotność *odosobnienie, odseparowanie, odizolowanie, separacja, izolacja, odłączenie; **alienacja, wyobcowanie, wyłączenie się; zamknięcie się, introwertyzm, hermetyczność; ***getto, więzienie, miejsce odosobnienia, izolatka, kwarantanna, samotnia, pustelnia; ****osamotnienie, porzucenie, opuszczenie samotny *sam, osamotniony, opuszczony, sierocy, niczyj, bezpański, bezdomny. właśnie tak się czuję. Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.      

Czytaj więcej »

jak ostro całowany tasak.

2002-08-10 Gdybym chociaż była jak winorośl, łagodna, miłośnie oplatająca pień i konary ogromnego drzewa. Albo jakiś kwiatek, co to, nie wadząc nikomu, rośnie sobie skromnie przy polnej drodze i czeka cierpliwie na swoje miejsce w bukiecie. Albo wierny pies, który biegnie 50 km do swego pana, który uwiązał go w środku lasu. Być dopełnieniem kogoś

Czytaj więcej »

* * *

2002-08-06 czasem stęskniona okrutnie pojawiam się ludziom w mojej dawnej twarzy idę na moich dawnych stopach i dotykam ich z uśmiechem dawnymi rękoma ale zdradza mnie przejrzystość skóry przypominającej strukturę papieru i nieruchomość cienia i po przejściu moim brak najlżejszego śladu na śniegu i nagle porażeni wiedzą rozsuwają się wylęknieni ofiarując mi wielką białą przestrzeń

Czytaj więcej »

bez ciebie umieram, powietrza mi brak.

2002-08-05 Nie potrafię być sama. Czuję się, jakby ktoś odebrał mi jedną nogę, jedną rękę, pół twarzy, pół serca. Żyję połowicznie. W ciągłym oczekiwaniu. Czekam na K. Odkąd jesteśmy razem (już prawie 4 lata) nigdy nie byliśmy osobno dłużej niż kilka dni. A teraz? Ostatnie kilka tygodni przeżyłam raczej siłą rozpędu i inercji, bo sama z siebie

Czytaj więcej »