błoTostan.

  trochę mnie nie było, tak więc w krótkich żołnierskich słowach melduję, co następuje: po deszczowym tygodniu spędzonym w salonie szczelnie wypełnionym pięcioma mopsami, z których – jeden szczał gdzie popadnie, – drugi permanentnie darł ryja, – trzeci przyssał się do mnie niczym huba, – czwarty miał focha lub początki psychozy, – a piąty...

krajobraz po bitwie

no dobra, różowy orzeł wylądował i pewnie stopi się w majowym słońcu na słodko-mdłą magmę, tymczasem ja, mili państwo, dopiero mam zamiar się przelecieć. a raczej odbić od dna, na którym się znalazłam przez swoje liczne zaniechania ostatnich miesięcy. wychodzę z depresji bogatsza o jakże cenne przemyślenia natury egzystencjalnej i doszczętnie spłukana finansowo. zaaferowana własnym...

kryzys (wy)twórczy

loreal, loreal, loreal. zmęczona powierzchownie polerowaną gładkością słodkiej masy reklamowej, generowanej obficie dla masowego odbiorcy z przodozgryzem, złą dykcją, ubytkami w edukacji i dysfunkcją rozumienia tekstu czytanego – nie waham się wyznać, że cierpię i zgrzytam, bo krąży mi w żyłach czysta polszczyzna. przemieszcza się we mnie z szelestem, chrobotem i świstem, prześlizguje pod...

ogłoszenie drobne: copywriterka freelancerka szuka zleceń

nie wiem, czy wiecie, ale oprócz turlania mopsów, bawienia się lalkami i pisania bloga, robię coś jeszcze. a raczej przede wszystkim. otóż – pracuję. w pocie czoła, z kredytem hipotecznym na karku i fiskusem sięgającym do kieszeni. jestem copywriterką i niniejszym szukam zleceń. wymyślę i napiszę Wam, co tylko chcecie. wystawię fakturę VAT. polecajcie...

Scroll to top