DIETA DR BECK czyli Myślenie wyszczuplające (Kognitywny Program Odchudzania)

Minęły już czasy, kiedy z obłędem w oczach rzucałam się „na pożarcie” tej czy innej diecie znalezionej w odmętach internetu, poleconej przez znajomą koleżanki z pracy czy kanałami przesyłanej mailem w .pdf’ie tajemnej diety układanej dla ciotki męża przyjaciółki mojej sąsiadki. Dwa lata temu odkryłam i wypróbowałam program żywieniowy, który działa na mnie świetnie i przynosi...

Dieta dr Beck: Co właściwie sprawia, że jesz?

Czy masz czasami wrażenie, że jesz automatycznie, a jedze­nie jest czymś, czego twoja świadomość nie kontroluje? Wiele osób, z którymi pracowałam, miewało takie odczucia. Dobrą wiadomością jest to, że jedzenie nie jest czynnością au­tomatyczną. Czynności automatyczne odbywają się mimowolnie, jak bicie serca czy trawienie. Nie postanawiamy, że pozwolimy ser­cu bić ani że uruchomimy proces...

ODCHUDZANIE [42]: Teoretycznie to mój ostatni dzień z dr Beck

dzień 42: niedziela, 28 lutego 2016 Praktycznie – niezupełnie. 6 tygodni to dla mnie za mało, żeby zmienić mój histeryczny stosunek do jedzenia i przekształcić utarte schematy w zdrowe reakcje, dlatego zamierzam kontynuować lekcje rozsądnego odżywiania u naszej poczciwej dr Beck, wracając kilkukrotnie do każdego z zadań. Wiem, nuda, ale cóż począć… Nikt nie obiecywał, że odchudzanie...

ODCHUDZANIE [41]: Niby już wszystko wiesz o odchudzaniu…

dzień 41: sobota, 27 lutego 2016 HEEEELP !!! ♦ WAGA:    coś czuję, że… wolę o tym nie rozmawiać. ♦ ILOŚĆ WYPITYCH PŁYNÓW:    piję tyle, co kot napłakał. tudzież wypluł. ♦ SUPLEMENTY:   zaraz dołożę jakiś spalacz tłuszczu i tyle będzie! ♦ POSIŁKI:   no niby tak…. śniadanie:    omlet z pieczarkami i kaparami obiad:   gotowany indyk z warzywami kolacja: ...

ODCHUDZANIE [40]: Nie odkładaj życia na później

dzień 40: piątek, 26 lutego 2016 Jestem na ostatniej prostej. I z tej okazji wpierdalam frytki. Hell yeah! ♦ WAGA:    niedawne grzechy brzemienne w skutki dają o sobie znać… oh, fuck it! poprawię się. ♦ ILOŚĆ WYPITYCH PŁYNÓW:    sippy-sippy w wykonaniu Bunny Meyer ♦ SUPLEMENTY:   yyyy… zapomniałam! ♦ POSIŁKI:   owszem. śniadanie:    jajko na twardo ze szpinakiem i pomidorem...

Scroll to top