[ODCHUDZANIE]: Sytuacja jest – rzekłabym – dynamiczna…

Przeanalizowawszy wszelkie za i przeciw, postanowiłam, że jednak na razie nie zostanę Pudzianką. Co nie znaczy, że zamierzam wrócić do bycia Grycanką. Nie będę jednak ukrywać, że moje plany zostały pokrzyżowane. Bom się wkurwiła. Ostro. Nie wiem dokładnie, na co i na kogo, bo chyba póki co nie dojdę, czy większy wpierdol powinnam dostać ja...

ODCHUDZANIE [09]: Niedowład mięśni, niedoczynność serca, ułomność oddechowa wraz z niedorozwojem kondycyjnym

dzień 09, wtorek, 26 stycznia 2016 Jeśli istnieją ludzie, którym naprawdę nie po drodze ze sportem, i to z przyczyn wrodzonych i niejako organicznych, to ja właśnie do nich należę.  I tutaj w zasadzie mogłaby zapaść kurtyna, ciężka żelazna zasłona milczenia, ale nie ma tak dobrze… ♦ WAGA:    nie panikuj. zważę się w piątek, ok? ♦...

ODCHUDZANIE: jak Zazie ze sportem walczyła

moja batalia ze zbędnymi kilogramami trwa od kilku ładnych lat (do poczytania – TUTAJ!) o czym pisałam na blogu namiętnie i już po wielokroć, ale dopiero przygoda z Metabolic Balance (KLIK!) pozwoliła mi uzyskać może jeszcze nie “wymarzoną sylwetkę dziewczyny Glamour” – ale przynajmniej ubytek 20kg wagi w ciągu 6 miesięcy – z mutant-masy...

ODCHUDZANIE: I’m chubby and I know it…

wstałam o 6.00 i nadal byłam sobą: gruba, potargana, głodna i wściekła. oh, I’m soooo sexy and I know it… jednak zgodnie z podjętym wczoraj postanowieniem byłam gotowa na zmianę – wielką, spektakularną, 80-kilogramową przemianę mojej problematycznej osobowości. co prawda nie jestem jeszcze pewna, kim dokładnie chciałabym być, ale przecież nie od razu Frankensteina...

ODCHUDZANIE: na sucho to nawet trawa nie rośnie

poranny urobek orbitrekowy z pustym żołądkiem okazał się totalną porażką. nie wiem, skąd u rozmaitych “specjalistów” pomysł treningów na czczo? że niby będę spalać więcej tłuszczu? czy spalać się? bo różnica jest zasadnicza. brak paliwa skutkuje u mnie wydolnością na poziomie zero, zadyszką, zawrotami głowy – mimo wypicia w trakcie 1,5l wody mineralnej –...

ODCHUDZANIE: dzień 15-19 || wyższa matematyka

przeprosiłam się z orbitrekiem i nakurwiam, nakurwiam, nakurwiam. chciałabym użyć jakiegoś elegantszego czasownika, ale żaden inny nie przychodzi mi do głowy, więc musicie mi wybaczyć. tym bardziej, że każde z moich zderzeń z rzeczywistością jest brzydkie i bolesne – i tak coś, co na filmikach motywacyjnych miało wyglądać tak: u mnie niestety wygląda tak:...

Scroll to top