
Skapitulowałam i po raz kolejny zamówiłam catering dietetyczny. Niestety lato i moje następujące po sobie falami – zgodnie z kalendarzem wegetacyjnym – obsesje żywieniowe, podczas których odżywiam się samymi truskawkami, samym bobem, samymi wiśniami albo samymi czereśniami, nie sprzyjają trzymaniu diety. Tymczasem cholernie drogie żarcie pudełkowe traktuję z należytą pobożnością,…

Blog Zazie doczekał czasów, gdy blogowanie już dawno przestało być fajne i modne. Nikt dzisiaj blogów nie czyta, zwłaszcza gdy piszą je podstarzałe panie, które przegapiły ostatni moment, kiedy dałoby się jeszcze zejść z tej sceny z godnością i dalej błąkają się po zakamarkach internetu, kupcząc czerstwymi tekstami i odgrzewanymi…

Z decyzją o sterylizacji Czuczu zwlekałam tak długo, jak tylko się dało, obawiając się narkozy, operacji i wszelkich możliwych komplikacji, gdyż – jak wiadomo – jestem paranoiczką i kocham tego mojego kurdupelka nad życie… no ale Czuczu jest coraz starsza, a licho (w postaci ropomacicza, guzów listwy mlecznej, itp) nie…

Mięciutki rozkoszniaczek obudził się w ramionach Matki Zazie i jeszcze nie wie, że dzisiaj czeka nas mała wycieczka Matka Zazie, obgryzając z nerwów pazury, podjęła decyzję, że czas najwyższy wysterylizować to mopsie maleństwo jakiś czas temu robiliśmy USG brzuszka, które wyszło wzorcowo, krewka zrobiona, więc teraz czas…



Doktor Beck twierdzi, że – jako osoba otyła – prawdopodobnie lubię uczucie sytości po posiłku, ale to nieprawda. Rzadko kiedy jem do momentu wypełnienia żołądka po brzegi. Nie lubię być najedzona po kokardę. Sytość mnie osłabia, obciąża i zniechęca. Sytość mnie rozczarowuje brakiem ukojenia, którego często szukam w jedzeniu. Sytość…


Sezon na letnie przyjęcia w ogrodzie, rodzinne grille, romantyczne pikniki w parku, piwka ze znajomymi pod chmurką i spacery z lodami – uważam za rozpoczęty, podobnie jak sezon na Zazie zaciskającą zęby i pięści, żeby wytrwać, wytrzymać i nie rzucić się, zarówno na sałatkę owocową, szarlotkę z lodami i duperele…

Był czas, że jedzenie mogło dla mnie nie istnieć. Trwało to wiele, wiele lat. Byłam chuda jak patyk, praktycznie nie odczuwałam głodu, nie miałam żadnych zachcianek jedzeniowych ani apetytu na cokolwiek. Byłam już dorosła, gdy potrafiłam przeżyć dzień na bułce z serkiem i ugotowanej kaszy gryczanej. Zajmowało mnie tyle spraw,…

Ostatnio jedna z Was napisała w komentarzu – i wielkie dzięki za to, Ronja! – pod filmikiem o diecie Dr Beck, że tęskni za tymi śmiesznymi gifami, żartami i wygłupami, na które sobie pozwalałam, przerabiając ten program kilka lat temu. Skłoniło mnie to do chwili zastanowienia: Właściwie czemu już tego…

Cały czas zastanawiam się, czy ciągnąć na blogu przygodę z dr Beck, choć dopiero co reaktywowałam ją po latach. Raz, że ludzie nie angażują się już w blogi, mimo że nadal wchodzą tu licznie, a ja potrzebuję aktywnego towarzystwa w diecie, które chyba prędzej znajdę na jakichś odchudzaniowych grupach facebookowych.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek