dyniowy wieczór w Posłańcu Uczuć

nie obchodzę Halloween. nie mam dystansu do krwi, zombie, szkieletów i śmierci. z tego całego okołolistopadowego nekrofestiwalu wybieram dynię uśmiechnięta jak słońce. dyńkowy totem zawisł nad barem Posłańca Uczuć. ponad dyniowym ciastem i galaretką z pigwy.   udało mi się wyjść z domu. tylko dlatego, że do Posłańca. inaczej zostałabym w norze za szafą....

chcę być blogerką trendsetterką!

kochani, przemyślałam sprawę. tak dłużej nie może być! ja muszę iść z czasem, z postępem, z osiągnięciami. jestem nowoczesną, wyzwoloną kobietą. uprawiam seks w wielkim mieście, smaruję sie balsamem do ciała i myje zęby. ja się nawet już odchudzam! a ten blog nie nadąża. on się zatrzymał w rozwoju. on nie jest mobilny, on...

rodzina na swoim

naczytawszy się ogłoszeń – już wiem, jak mieszkają Polacy:   * Sprzedam pilnie! Prawie penthaus – na 13 piętrze 22 m2 z aneksem kuchennym na Grochowie! Sąsiedzi mili, normalni. * Niestety nie możemy wziąć kredytu w banku. Jesteśmy spokojną katolicką rodziną z trójką dzieci. * Zdjęcia nie oddaja w pełni...

przedwiosenna groteska

jestem jakaś niewyraźna. na podobieństwo pogody i reszty atrybutów przedwiośnia. self-esteem i samopoczucie ogólne mam wprost proporcjonalne do ilości napisanego tekstu i odwrotnie proporcjonalne do ilości przyswojonych kalorii. innymi słowy – dużo pracuję i dużo się odchudzam. aktualnie nurtuje mnie zagadnienie w stylu – dlaczego jedni są po prostu piękni i szczupli, a drudzy...

zdrowie pięknych pań!

" Oczywiście, nikt nigdy nie wie, o co chodzi feministkom. Sure ;/ Rzecz jasna – rozpolitykowany naród polski świetnie orientuje się we wszystkich innych kwestiach –  począwszy od kryzysu gospodarczego i dochodu narodowego brutto przez spiskowe teorie  katastrofy smoleńskiej i “zmowę milczenia żydokomuny” na sytuacji w służbie zdrowia  i sprawie PFRONu skończywszy. Nikt nie...

Scroll to top