Skończyłam 42 lata, a blog Zazie osiągnął pełnoletność

Bez fanfar, balonów i konfetti. W ramach urodzinowego prezentu kupiłam sobie czarny turmalin i cytryn oraz postanowiłam, że nie będę już więcej wątpić w sens pisania, ani tym bardziej wątpić w siebie. Nie mam powodów, by wątpić. Mam ich za to mnóstwo, by w siebie wierzyć i kibicować sobie ze wszystkich sił. No bo kto

Czytaj więcej »

idzie nowe

Po 18 latach uporczywego uprawiania zwierzeń w internecie – tu, na blogu Zazie – postanowiłam, że nadszedł czas, by dorosnąć i ostatecznie zamknąć za sobą przeszłość. Zbliżają się moje 42. urodziny, rozpoczyna się nowy rok numerologiczny – dlatego większość moich osobistych zapisków z tych kilkunastu lat blogowania została zabezpieczona hasłem i przeniesiona do archiwum. Wyjątkiem

Czytaj więcej »