Blog o nawracającej depresji i upartych próbach wychodzenia z niej, o poszukiwaniu motywacji do działania i sposobów na radzenie sobie z codziennością

Są dni, kiedy czuję się gorzej. Albo po prostu źle. Wydaje mi się wtedy, że dni, w które czuję się lepiej albo po prostu dobrze – nie istnieją. I tak naprawdę nigdy nie istniały. I istnieć nie będą. Nauczyłam się jednak, aby w takich momentach nie traktować siebie zbyt serio, nie wierzyć sobie ani przez chwilę, nie stawiać pod ścianą i nie odbierać nadziei… [czytaj dalej]

pani tereso.

  gdzie boli przyłóż lód, bo będzie boleć dłużej.   ze świata wszystko chcę albo nie chcę nic wcale. nie myśl o mnie źle, że się nie martwię wcale. to nie jest jak ogólniki na detale. mam ogólnie gdzieś detaliczne rozterki. że szczegół boli – wiem, że ogół wdzięczy dźwięki. [nosowska, kasitet]      

Czytaj więcej »

jajko na miękko.

gotuję się w sobie i ścinam zbyt szybko. można mnie rozłupać łyżeczką, wyjeść środek i nakruszyć wokół skorupkami. może już starczy? komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl Ciekawe? Podziel się! Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.       ↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Czytaj więcej »

jak Zazie kawę parzyła

Otóż: postanowiłam uraczyć Lucy aromatyczną kawą z archaicznej nieco zaparzarki. Wyszperałam gdzieś ziarnistą arabikę o aromacie orzechowym, odpaliłam młynek elektryczny (pamiętający jeszcze okres gierkowskiej prosperity) – już wtedy o mało mnie w kosmos nie wystrzeliło, bo młynek działał jak wiertarka udarowa, ale ziarno przemieliłam dzielnie. Równocześnie nawoływałam Lu, żeby towarzyszyła mi w kuchni, to będzie

Czytaj więcej »