Brunet wieczorową porą oraz inne strachy na lachy…

Nasze tegoroczne Halloween nie należało do najbardziej udanych – Kumok zafundowała nam noc pełną strachu oraz rajd na ostry dyżur weterynaryjny (o czym w następnej notce). Tymczasem moje lalki bawiły się w najlepsze… Po ryzykownych próbach ekwilibrystyki z nożem kuchennym i żywą dynią, ukróciłam im wszelkie próby zamordowania Wielkiej Głowy z Hokkaido. Zamiast tego zaproponowałam...

BCUK 2015 Londyn (III): Mała Orka i Wielki Ben

Pisałam już, że Orka dosyć intensywnie poszukiwała odpowiedniego dla siebie lokum w Londynie. Sami rozumiecie, że planując nadchodzącą koronację i przejęcie władzy nad Imperium Brytyjskim, nie można spać na (nawet najwygodniejszym!) turystycznym łóżeczku w opcji RBnB na Mile End. Trzeba się jakoś w życiu i w Londynie ustawić. Dlatego Mały Kasztan zawzięcie wertował katalogi londyńskich...

BCUK 2015 Londyn (II): The Princess is in another castle

Plany na lońdyński pobyt miałyśmy rozległe i rozmaite, jednak małe zapierdalające nóżki Orki szybko zweryfikowały nasze oczekiwania. Powód? Otóż przyszła władczyni Imperium Brytyjskiego gorączkowo poszukiwała odpowiedniego dla siebie lokum, przeganiając nas z jednego końca miasta na drugi…     wciąż nie mogąc się zdecydować, czy preferuje styl gotycki, romański czy nowobogacki     –...

Scroll to top