Flakony moich perfum powinny nosić imiona smutków, na które stały się pachnącym remedium… Tutaj vintage’owy wypust Ivoire de Balmain, szyprowo-kwiatowej, bardzo zielonej i cudownie aromatycznej kompozycji z 1979 roku z asafetydą, gałką muszkatołową, arcydzięglem i moim ukochanym galbanum ![]()
link do dyskusji na FB
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz