ODCHUDZANIE [21]: Ciężka sprawa wielkiej wagi

dzień 21: niedziela, 7 lutego 2016

Dzisiaj Dr Beck każe mi się zważyć, ale tego nie zrobię, bo po – pierwsze: to nie jest mój „dzień ważenia”, a po drugie: waga stoi i wiem, że póki nie zacznę się ruszać, żaden cud się nie wydarzy. Tylko jak powiedzieć mojemu organizmowi, który od miesiąca nie potrafi dać sobie rady z grypą, żeby w końcu się ogarnął…?

♦ WAGA:    aktualnie mnie nie interesuje. tak sobie wmawiam.
♦ ILOŚĆ WYPITYCH PŁYNÓW:    1,5 litra lekko gazowanej Dobrowianki
♦ SUPLEMENTY:   dużo żeń-szenia oraz cały arsenał anty-grypowy
♦ POSIŁKI:   skromne.

śniadanie:    omlet z pieczarkami

obiad:   indyk z cukinią

kolacja:   krewetki, sałata, awokado

notimpressed

♦ AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA:   jak tylko odzyskam siły, no błagam.
♦ SAMOPOCZUCIE: ile standardowo trwa grypa? miesiąc?? :((
♦ GRZECHY i WYSTĘPKI:   chyba zaczynam być uzależniona od koziego twarogu z rodzynkami
♦ MOTYWACJA:   moje impulsywne i chwilowe chcenie bywa tak silne, że pod jego naporem wszystko inne przestaje być ważne… :(

dont

♦ PIOSENKA DNIA:    prosto i przepięknie zaśpiewany cover jednej z moich ukochanych piosenek
Mae Karthauser „Army Dreamers” (Kate Bush cover)

♦ KOMENTARZ:   Niech ta zima już minie, bo wytracam resztki sił.

 

 

 

♦ PSYCHOLOGICZNY PROGRAM ODCHUDZANIA wg dr Judith S. Beck – dzień 021

zadanie 21:  Przygotuj się do ważenia

gain-weight

Cotygodniowe ważenie – według dr Beck – jest potrzebne z następujących powodów:

  • Pozwala zyskać wiarę w siebie i cieszyć się ze zrzucenia wagi – będziesz miała świadomość, że Twoja ciężka praca doprowadziła do utraty wagi.

  • Gdy przybierzesz na wadze, dowiadujesz się o tym – jeżeli nie udało ci się zrobić wszystkiego, co przewiduje program, regularne ważenie pomoże ci zrozumieć, że przestrzeganie tylko niektórych zaleceń nie sprawdza się.

  • Pomaga wytrwać w stosowaniu dietysatysfakcja ze zrzucenia wagi wzmacnia motywację. Rozczarowanie może sprawić, że zaczniesz się zastanawiać, co poszło źle i wrócisz do stosowania diety.

 

Dawniej podczas odchudzania obsesyjnie wskakiwałam na wagę, co raz przeżywając a to euforię z powodu zgubionych 30 dkg, a to rozpacz na okoliczność dodatkowych 35 dkg. I tak w kółko – sinusoida euforii i rozpaczy, po kilka razy dziennie. Aż w końcu byłam tym zmęczona o wiele bardziej niż samą dieta i odchudzaniem. Dlatego teraz unikam wchodzenia na wagę najdłużej jak się tylko da. Co więcej – przekonałam się, że waga nie jest jedynym wyznacznikiem chudnięcia, bo – o dziwo! – przy stojącej lub nieznacznie zmieniającej się wadze – nasze ciało mimo wszystko potrafi np. smukleć i tracić na obwodach. Sama dietetyczka podała mi kiedyś przykład swojej pacjentki, która przez miesiąc schudła zaledwie kilogram, ale za to obwód jej brzucha zmalał o 10cm!
Więc naprawdę – nie demonizujmy wagi, bo nie tylko ona jest wyznacznikiem tego, że nasze odchudzanie przynosi efekty.

scale

UWAŻAJ! Ważenie może osłabić twoją motywację, jeśli będziesz wchodzić na wagę z nieodpowiednim nastawieniem

Wyobraź sobie, że wchodzisz na wagę, a wynik pomiaru załamuje cię…

SYTUACJA:   Wskazanie wagi jest wyższe niż się spodziewałam.
MYŚL SABOTUJĄCA:   Nie wierzę. To okropne!
UCZUCIE:   Niepokój, złość, smutek, brak motywacji, brak wiary w siebie
ZACHOWANIE:    Dzień złego odżywiania się.

Uwaga! Wskazanie wagi należy traktować jako informację, którą można wykorzystać do planowania diety i treningu – waga pomaga ci zadecydować, czy dalej postępować tak samo czy też wprowadzić jakieś zmiany w programie odchudzania.
Jeśli będziesz traktować swoją wagę jako miernik własnej słabości czy braku kontroli nad sytuacją, to dodatkowe kilogramy (albo mniejsza od spodziewanej utrata wagi) mogą cię skłonić do przejadania się.

 

weight

Waga jest przekorna, przewrotna i nieubłagana. Praktycznie wszystko się na niej odbija: dzień cyklu miesiączkowego, ilość ruchu, a nawet to, czy dobrze spałyśmy, wypiłyśmy wystarczającą (do przepłukania tkanek, jelit i nerek) ilość płynów albo czy w naszym menu były produkty sprzyjające „szybkiemu pasażowi” treści pokarmowych przez jelita.

 

Wskazanie wagi jest dokładnie takie, jakie powinno być: zależy od tego, co jadłaś, ile zuzyłaś energii, ile płynów zatrzymało się w Twoim organizmie i od innych czynników biologicznych.

Jeżeli wskazanie wagi nie jest niższe (lub dużo niższe), a podejrzewasz, że jadłaś zbyt dużo – nie marnuj czasu na obwinianie się o zamartwianie! Zastanów się, co robisz źle i spróbuj to naprawić. Może nie odmierzasz już porcji tak skrupulatnie, nie liczysz dokładnie kalorii lub ilości węglowodanów. A może potrzebujesz więcej czasu na codziennie ćwiczenia?

scale

 

Wiem, że moja waga aktualnie stoi, ponieważ – mimo diety – nie ruszam się. Ale nie to, że „ruszam się mało”, tylko naprawdę NIC. Pracuję w domu, w pozycji siedzącej; walczę z przeziębieniem, nie biegam co chwilę do sklepu czy na spacer z psem (mopsy są nieskore do wychodzenia w taką pogodę); więc nawet krążenie limfy w moim organizmie równa się zero. Wiem, że powinnam rozpocząć trening – choćby taką Chodakowską czy inną Mel B – ale po prostu nie mam siły.

Musisz zdawać sobie sprawę, że nikt nie traci tyle samo co tydzień. Wszystkim zdarzają się tygodnie, kiedy nie chudną lub nawet tyją. Typowy wykres utraty wagi przedstawia falista linię zmierzającą w dół, a nie nachyloną prostą. Nie trać wiary w siebie! Na pewno schudniesz, ale jest mało prawdopodobne, aby dawało się to zauważyć przy każdym ważeniu.

 

cry

Pisałam już nie raz, że moja waga ma tendencję do spadania „schodkowego” i swego czasu przeszłam ostrą lekcję pokory, bo moja waga regularnie zastygała na 2 tygodnie, potem spadała i znów zastygała na 2 tygodnie na tym niższym poziomie. Nie ma tak, że każdego dnia widzisz spadek – nawet minimalny. Przynajmniej mój organizm chudnie tak „schodkowo”, więc tym bardziej muszę za każdym razem wytrwać w diecie, nie zrażając się pozornym „brakiem efektów” odchudzania z dnia na dzień.

Nie bój się ważenia – konfrontuj się ze swoją wagą! – zachęca Dr Beck.

No to może jednak się zważę…

weight2

O! Niespodzianka!

68,2 kg

czyli jednak coś się ruszyło :))))

 

chubby

 

 
Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

http://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

2 komentarze

  1. Zazie, zatem dziś mamy identyczną wagę:-) Co do miligrama:-) Ja na razie się trzymam i nerwowo wypatruję weekendu – to dla mnie niebezpieczny czas. Znacznie lepiej odchudza mi się w codziennym biegu. A za tę Twoja dietę to Cię chyba ozłocę:-) Jakim cudem ja, stara weteranka dietetyczna, nigdy o niej nie słyszałam?! Jestem najedzona, nie mam ochoty na podjadanie (może dlatego, że piję te przepisowe trzy litry wody dziennie?), pełna energii do tego stopnia, że dziś po całym dniu, machnęłam jeszcze wieczorem Turbo Chodakowskiej! Nieustająco trzymam kciuki za Ciebie, i siebie:-)

  2. U mnie minus 4 ( a jednak :) do Twojej brakuje minus 9 ( dozyjemy, zobaczymy). Poki co przestalam byc miesozerna, mam sklad rybno salatowy. Niechaj mi bedzie dane dalej cisnac w dol.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.