Pieśń Lodu i Ognia – czyli: zimowo-lalkowa sesja zdjęciowa w Posłańcu Uczuć

dłubię sobie w domowym zaciszu te moje śmieszne lalki Blythe, rzeźbię, szlifuję, maluję i… odkładam, nie pokazuję, czaję się, wstydzę… żeby opanować coś do perfekcji potrzeba ponoć poświęcić temu przynajmniej 10.000 godzin. ile poświęciłam dotąd? wciąż za mało. o deficytach talentu nie wspomnę, bo mi przykro. dlatego kiedy Moncziczi zaproponowała …

Orka Barcelonka przesyła słoneczne pocztówki z minionych wakacji

lato w tym roku było fajne, ale nie da się ukryć, że trochę nam brakowało takich prawdziwych „wakacji” – ot tak, żeby wyjechać choć na parę dni, zmienić krajobraz przed oczami i naładować bateryjki. możemy jednak poudawać, że było zupełnie inaczej i poniższe zdjęcia z kwietniowego weekendu w Barcelonie – …

Zarys ogólnej systematyki jesieni

przechyla się ku jesieni Ziemia, a ja kurczowo trzymam się kredensu, żeby tylko nie osunąć się w dobrze znaną i jakże wygodną melancholię, chandrę i depresję. w sobotnie popołudnie Syd zarządziła akcję „szukania jesieni” w Wilanowie… … a ponieważ wszystkie moje Blajtki leżą zdekompletowane i nie mogą doczekać się wersji …

work in progress

nie dość, że na lalki Blythe jestem w stanie wydać każdą ilość pieniędzy (których przeważnie nie mam), to jeszcze z rozkoszą i uporem maniaka dokonuję na mych „drogocennych” blajtkach brutalnych zabiegów chirurgii plastycznej, transplantologii stosowanej oraz demiurgii dla początkujących, zaawansowanych i niepoczytalnych. po co? – zapytacie. dla przyjemności. sobie a …

szał łowienia motyli

to było w czasach, gdy świeciło nad nami słońce, a gorące powietrze fantastycznie falowało przed naszymi zmęczonymi oczami… [Bruno Schulz, Pan, w: Sklepy cynamonowe] Był tam wielki, zdziczały stary ogród. Wysokie grusze, rozłożyste jabłonie rosły tu z rzadka potężnymi grupami, obsypane srebrnym szelestem, kipiącą siatką białawych połysków. Bujna, zmieszana, nie …

chasing rabbits

tyle mam wam do napisania, że aż mi z niewystukania i niewysłowienia pulsują opuszki paluszków. postanowiłam jednak wstrzymać się nieco i dokończyć moje opus magnum, któremu od wielu tygodniu oddaję się z pasją i nienawiścią, wściekłością i wrzaskiem, dumą i uprzedzeniem. otóż – sprzątam. układam, porządkuję i systematyzuję ekosystem mojej …

∞ Dollina Lalek Zazie ∞ w obiektywie Honoraty

jestem królową bałaganu, ukraińską gwiazdą disko, głównodowodzącą w księstwie chaosu i siostrą przełożoną zakonu jarmarcznego. jakiś czas temu do mojego domowego repozytorium rzeczy osobliwych i jeszcze bardziej dziwnych zawitały:  Honorata (Mydollroom) i Kasia (Malkama) jak to zazwyczaj bywa – dziewczyny spojrzały „świeżym okiem” na mój lalkowo-zabawkowy bałagan, który spowszedniał mi …

niedzielne lalkowanie na śniadanie

żądamy równych praw gastronomicznych dla naszych lalek! Posłańcze Uczuć, żądamy wprowadzenia do karty dań z modeliny! no bo sorry, wszystko pysznie, ale nasze lalki nie mają co jeść. a też przyszły na all you can eat. to jest dyskryminacja, ot co! tymczasem my wcinamy zieloną roszponkę, uważając, by nie udławić …