to tyle w kwestii profetyzmu polskiej piosenki estradowej. cóż więcej rzec. nie olewam dramatyzmu sytuacji. nie mam polewki z szaleńców budujących domy na tarasach zalewowych rzek. nie mnie zmywać głowy urzędnikom administracji państwowej ani lać wodę, że 'starzy górale mieli rację…’ jest jak jest. o godz. 15.00 w warszawie poziom…
2010-05-21 majowy urodzaj nośników chlorofilu skłania nas do wesołego przetwórstwa owocowo-warzywnego. tylko że my, dzieci z tarchomę, jesteśmy proste ludzie, miłośniki pastewnego buraka i czerstwego ziemniaka. na tarchomę szparagi dowozi się na specjalne zamówienie. bo wiadomo, szparag to warzywo rozpustne, podejrzane i zepsute. wodorosty jarzyn, niby zabite głowonogi i meduzy…
2010-05-20 wszystko przetrzyma, wszystko zniesie, bywa frajerem – jak wieść w mieście niesie, wszystko ci napisze, faktur nie wystawi, bo ją sztuczna skromność od podszewki trawi, nie piśnie ni słowem, bo milczenie złotem, wsobnie kurwą rzuci i popłacze potem. mysli że jest ponad i jeść nic nie musi, z dumy…

2010-05-19 she looks like an angel walks like an angel najpierw się z Elvisem lansi na salonach… potem w kuluarach obrabia mu dupę… a na koniec czuje się winna… she’s a devil in disguise! komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
siadam przy stole. włączam komputer. muszę oddać tekst do południa. idę zaparzyć kawę. po drodze potykam się o mopsa. mops chce siku. zdecydowanie. muszę go wyprowadzić. na trawie uświadamiam sobie, że przecież byliśmy tu godzinę temu. nie szkodzi, biegaj. wracamy. gdziemoja kawa. muszę wystawić fakturę za ostatnie zlecenie. myśląc o…
ten poranek jest surowy i czerstwy zarazem. niedospany. zbyt wczesny na cokolwiek. wyprowadzam mopsa na rozmokły trawnik. stąpa z obrzydzeniem w nogach i pretensją w oczach. a ja mam otwarte tylko jedno oko, serio. tym drugim jeszcze śpię i chowam je pod zielonymkapturem bluzy. ten dzień jeszcze się nie zaczął,…
2010-05-16 zimno i pada i szaro i bleee. dzień z dupy. dzień z głowy. czynnik pogodowy rozkłada nas na mentalne łopatki. mops zaparł się pupką o kuchenną szafkę, żeby mu owa (pupka, nie szafka) nie odjeżdżała z miejsca wydarzeń. bo mops już wie, że to tutaj coś się wydarzy. może…
2010-05-15 komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
2010-05-14 komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek