co nieco, beleco oraz pstro.

ostatnio nie pisałam, więc się nazbierało. już mi lepiej,
więc słowa wylewają się ze mnie strumieniowo, wielokanałowo i trochę bez sensu.
ale nie zamierzam ich porządkować, nie chce mi się ciosać zgrabnych notek.
chce mi się być głupią i nieprzemyślaną. lepsze to niż
zawstydzone trzymanie języka za zębami, żeby się przypadkiem nie wydało,
że mam w głowie pstro. nico. bełkot. kolorowe papierki. oraz to i tamto.

mam do zrobienia kilka lalek Blythe, do napisania trochę tekstów,
do zrzucenia 10 kilogramów, do skończenia parę projektów.
powinnam posprzątać sypialnię. potrzebuję dyskretnego miejsca na parkiet. do tańczenia.
oraz hula-hoop’ienia. oraz wiem, wiem – ćwiczeń z ewo chodakosko.
muszę też skończyć budowę laboratorium von Burkhardta oraz wytrzasnąć skądś
kilka złotych tysięcy na pokrycie domowych deficytów budżetowych.
wyjazd na Blythecon Europe do Amsterdamu wisi przez to na włosku
i zapewne nie dojdzie do skutku, podobnie jak i inne przedsięwzięcia,
na które nie mamy kasy z racji mojego kolejnego przestoju zawodowego,
który trwa już miesiąc. ale lada chwila się skończy. obiecuję.

póki co – żongluję chaosem.

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

4 Comments

  1. schronienie3 lipca 2014

    też hulaszczę!

    Odpowiedz
  2. luxtorpeda1 lipca 2014

    Bardzo ładna piosenka. dziękuję za nią. i za inne ładne piosenki też.

    Odpowiedz
  3. qwerty30 czerwca 2014

    Nie będzie w tym roku fotorelacji z parady? :(

    Odpowiedz
  4. Aska30 czerwca 2014

    lepsze- no pewnie, że lepsze!a co- kneblowac sie masz? jeszcze czego! Powodzenia z lalkami i ze wszystkim!
    a tak w ogóle to ja skrobnełam jakieś małe zapytanie do Ciebie, (poniekąd hmm do Ciebie), hhmm, odnośnie zlecenia :-/ ?- nie na miejscu, chyba?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top